Czy można poprawić swoją sytuację finansową… gryząc żubra w tyłek? Na pierwszy rzut oka brzmi to jak absurdalny żart przy ognisku. Jednak w źródłach etnograficznych z przełomu XVIII i XIX wieku pojawia się ślad niezwykle osobliwego powiedzenia ludowego: „Ugryź żubra w dupę, a pieniądze się znajdą.” Choć dziś praktycznie nie funkcjonuje w języku potocznym, jego
Maciek waldek on X: "Jak to jest, że polskie samochody muszą mieć OC i przegląd,
Mirki, pomożecie nagłośnić sprawę? Po Konstantynowie Łódzkim jeżdżą cyganie autami bez ubezpieczenia i przeglądów. Wystarczy wyjść na chwile na główną ulicę i zawsze się jakiś trafi. Zgłaszane było na policję ale w Konstantynowie nikt ich nie rusza.
z- 354
- #
- #
- #
- #
- #
- #




































Kiedy dojechałem do miasta Tinsukia. Byłem już bardzo blisko. Pożegnałem się z moim kierowcą. Zapłaciłem resztę umówionej kwoty i wspólnie zjedliśmy obiad (taka zasada). Kupiłem mu też kilka drobiazgów na drogę.Teraz jego los taki,że będzie czekał aż nazbiera pasażerów i ruszy w powrotną drogę.
Pierwsze co zrobiłem to wizyta na posterunku policji. I ponownie to samo. Gadkę miałem automatyczną. Tyle raz człowiek to przerabiał. Później jakiś hostel/hotel. Prysznic. Wyjście na żarcie
źródło: 001
Pobierz