W nawiązaniu do poprzedniego wpisu
Hehe ktoś chyba w komentarzu w poprzednim wpisie to przewidział
"No i mamy ciąg dalszy historii z Wrocławia. Z relacji osoby, która sama zgłaszała sprawę na policję, wynika, że interwencja zakończyła się właściwie niczym, bo policjant miał nie być pewien statusu alejki w Parku Grabiszyńskim. Mimo nagrania jazdy Mercedesem






























Oto znów nadchodzą oni. Rycerze obiektywu i obrońcy pustego chodnika.
Z zapartym tchem obserwuję tę nową, niezwykle „szlachetną” modę. Algorytmy aż płaczą ze wzruszenia, widząc ten nowoczesny patostreaming udający misję społeczną. Szerzyciele internetowej sprawiedliwości z powagą godną chirurgów naczyniowych tropią auta zaparkowane pięć centymetrów za linią. Bo przecież wcale nie chodzi o wyświetlenia, lajki i monetyzację