Jaka to w ogóle skala przewinień, kiedy przy milionowych aferach partyjni koledzy-lekarze piorą brudy publicznie, bez cienia wstydu i zażenowania? Za kogo oni nas biorą? Ile jeszcze obywatel jest w stanie znieść, zanim pęknie splot i przebije trzewia?
Gdy potencjalny



















Ma 6 lat. Siostrze się nie przelewa, a musiała zapłacić 1500 zł za badania i dwie wizyty przedzabiegowe (15 minut łącznie).
Sam zabieg 20 minut, 5000 zł.(ʘ‿ʘ)
W gabinecie na tamten dzień zaplanowanych było 15 takich zabiegów.
Tylko z zabiegów 75 000 zł+ badania i
To niewątpliwie. Tyle że meritum sprawy nie jest zaradność ani jej brak po stronie pacjenta, czy wyborów jakich dokonał, tylko koszt tej usługi.
Jeżeli liczba specjalistów jest ograniczona, ceny rosną. Większa konkurencja i zwiększenie podaży mogłyby wywierać presję na ich obniżenie oraz poprawić dostępność świadczeń, NFZ oraz cen w prywatnych gabinetach.