Od 1 stycznia działam co najmniej 30 minut dziennie na orbitreku i na bank dowiozę serię do końca #igrzyskabebzonow ! A mam nadzieję, że i dłużej aż gdzieś poza dom nie pojadę! Licząc szybko to już co najmniej 2490 minut dla siebie i jakiegoś dobrego kina przy okazji albo standup-ów czy jakichś seriali. Nawet bez pocenia się jak świnia. Czaicie? 2490 minut dla siebie przy dwójce małych dzieci! Polecam wszystkim
kollataja123 - Od 1 stycznia działam co najmniej 30 minut dziennie na orbitreku i na ...

źródło: 1000019535

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie proszę często o pomoc, ale tutaj sytuacja jest naprawdę ciężka.
Próbuję pomóc osobie z mojego otoczenia, która zmaga się ze schizofrenią i próbuje stanąć na nogi. Największym problemem jest brak stabilnego miejsca do życia- dlatego zbieramy na wkład własny.
To nie jest zbiórka „na marzenia”, tylko szansa na normalne funkcjonowanie i leczenie w spokojnych warunkach.
Każda złotówka i nawet samo udostępnienie bardzo pomaga

https://pomagam.pl/hktc36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam krzywą przegrode nosową i ciągle mam zapchaną jedną dziurkę, przez co kompulsywnie zaciągam głośno nosem co chwile jak jakiś idota, nieważne gdzie jestem w danym momencie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Miał ktoś może podobny przypadek i robił sobie operacje? Jak to wygląda w praktyce? Ile się czeka na NFZ (ewentualnie jakie koszty prywatnie)?
Jeśli znacie jakieś doraźne sposoby, żeby sobie radzić to też możecie się podzielić

Z
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@KierownikWBiedronce: 2x mialem robiona, czekalem poltora miesiaca na zabieg. Mi niestety to nie pomoglo i dalej jest jak bylo.

Ogolnie sam zabieg to nic strasznego (a to dlatego, ze daja fentanyl i jakies inne specyfiki i spisz slodko), gorzej jest po ( ͡º ͜ʖ͡º) dziurki z------e tymi tamponami, oddychac nie mozna. Te 24h trwaja wiecznosc. A jeszcze jak ci wpierdziela blaszki stabilizujace to masz dodatkowo
  • Odpowiedz
Cześć, 6 lat temu (w wieku 26 lat) dostałem skierowanie na rezonans odcinka lędźwiowego. Po wykonaniu rezonansu lekarz zlecający badanie powiedział, że wszystko jest w porządku i zalecił „dużo ruchu”.
Niestety od ponad roku borykam się z bardzo silnym bólem w lewej-górnej części pośladka (chyba jest to mięsień gruszkowaty). Ból nasila się przede wszystkim przy siedzeniu i leżeniu. Leżenie na brzuchu potęguje objawy. Ból czasami „promieniuje” do łydki.
Wczoraj poszedłem do mojego lekarza rodzinnego
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tydzień temu różowa przez przypadek przyłożyła mi łokciem w skroń. Żadnego śladu/siniaka nie mam.
Od tego czasu co jakiś czas odczuwam chwilowo pulsowanie w tym miejscu, nie jest to ból, ale jest to dość irytujące.

Czy poszlibyscie z czymś takim do lekarza?

#zdrowie #kiciochpyta
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach