Główna

Hiszpanie w trakcie Wielkiego Tygodnia idą w miasto z orkiestrą, gigantycznymi figurami wystrojeni w szaty (kolor szat zależy od bractwa do którego należą) w towarzystwie odpowiedniej muzyki i zapachu kadzideł.

Duże wrażenie robią tzw. nazarenos przyodziani w czerwone szaty, jeszcze niżej w białe i czarne i pewnie jeszcze inne kolory się znajdą. Wędrują jeden za drugim wokół wielkich platform. Przemarszom towarzyszy zapach kadzidła. Na pierwszy rzut oka kojarzą się oczywiście z Ku
źródło: 4
Najintensywniej bombardowany fragment Francji w czasach II WS. Tu też Amerykanie pierwszy raz użyli napalmu w dużej operacji.
Wyspa Cézembre, położona obok Saint Malo w Bretanii. W ciągu miesiąca na wyspę wielkości 0.1km2 zrzucono 20 tys bomb, do dziś wyspa ma fakturę piłeczki golfowej. Znajdowały się tu baterie artylerii strzegącej portu. Mimo tak silnych bombardowań, stacjonujących tu żołnierzy wykończyły choroby i głód.

Wyspa nigdy nie została całkowicie rozminowana. Dostępne są tylko plaże
źródło: IMG_20230408_154639
110 075 + 67 = 110 142

Pierwszy dzień obozu przetrwania @Dewastators w Beskidzie Wyspowym ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Transfer z Bochni do Limanowej, nie najprostszą drogą, żeby zaliczyć trochę gminek (nie moich :<) i zobaczyć okolicę.
Noooo ja już nie narzekam na pogodę, jak nie pada to jest dobrze XD chociaż nie powiem - stopy mi zamarzły dość szybko i pizgało złem na zjazdach. Dość wyraźnie widać
źródło: D2F03619-D3C9-4A0A-83C1-83818043774B
Andrew Carnegie – amerykański przemysłowiec szkockiego pochodzenia.

Startując od zera ciężką pracą dorobił się niewyobrażalnego nawet dziś majątku(po przeliczeni także dziś byłby najbogatszym człowiekiem świata). Podobno jako młody człowiek wyznaczył sobie limit zarobków (chyba 5k dolarów ale mogę źle pamiętać) - i do końca życia nie wypłacał sobie miesięcznie więcej twierdząc(w sumie słusznie), że wyższe zarobki są niemoralne.
Znany z powiedzenia, że "człowiek, który umiera bogaty, umiera zhańbiony" stał na stanowisku, że
źródło: 1597378801-GettyImages-545339773
Życzę każdemu takich somsiadów jak ci moi. Wiedzą że jutro w świeta będę siedział sam w domu (trochę ponad miesiąc od śmierci mamy) i zapukali dziś wieczorem, zaprosili jutro na obiadek, tak o, sami z siebie i nie chcieli przyjąć odmowy kiedy mówiłem że "dam sobie sam radę i nie róbcie sobie kłopotu" a oni że "ty nam zrobisz kłopot jak sam będziesz siedział". Namówili mnie żurkiem bo żurku nigdy nie odmówię