@Maurry: miałem kocura który znikał na parę miesięcy xD lata 90 więc prawie nikt wtedy nie kastrował kotów, a ja byłem dzieckiem. Potrafił pójść na kotki i zniknąć na parę miesięcy po czym wracała sama skóra i kości pełne kleszczy, pcheł i wesz. Kąpiel. Kilka tygodni chillerki w mieszkaniu żeby się zregenerować i nabrać masy, i znowu siup na kotki. Do samego końca łaził na baby, a żył jakieś 17
  • Odpowiedz
@Kruk_: eh jakbym wygrał w lotto albo jackpota to skończyłbym jak villas tylko z kotami. Ludzka tragedia mnie prawie w ogóle nie rusza, a za te sierściuchy to mógłbym krzywdę komuś zrobić.
  • Odpowiedz
Byłam dziś u znajomych i oni mają 2 koty, które traktują jak dzieci. Tylko nie w pozytywnym sensie, ale takim histerycznym - przewrażliwionym. Dziwnie było obserwować dwie dorosłe osoby, które biegały zobaczyć czy kot już zrobił kupę i wkładały co chwilę palucha do miski z wodą aby sprawdzić czy nie jest za zimna...
Musiałam wyjść w momencie jak kumpel wycierał im pyszczki po zjedzeniu kawałka szynki. Przepraszam bardzo, ale sądzę że to
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hortennsia: ja czasami swojemu muszę pyszczek wycierać bo przez wadę fabryczną zdarza mu się ślinić jak xenomorph xD

No ale to co opisałaś to odkuwetowe zapalenie opon mózgowych
  • Odpowiedz