Rzucenie alkoholu a zycie towarzyskie / nawiazywanie nowych znajomosci

Nie pije czesto, bo srednio raz na miesiąc, ale jak juz pije, to mimo, ze film mi sie nie urywa i potrafie samodzielnie oraz bezpiecznie wrocic do domu to przez kaca najczesciej caly nastepny dzien mam wyjety z zycia. Z tego powodu zastanawiam sie nad calkowitym rzuceniem alkoholu. Jedyne czego sie boje to wlasnie tego jak zadziala to na moje zycie towarzyskie. Ogolnie
@qwenti: odkąd poznałem żonę to przestałem pić alkohol. Żona i teraz dziecko wypełniają mi 100% potrzeb towarzyskich i nawet nie zauważyłem, że sam przestałem zabiegać o spotkania z ludźmi z którymi piłem.
Spotkania z ludźmi z pracy (i tak rzadkie) tylko przy soczku i nikomu nie przeszkadza, że nie piję.
Mój dobry kolega który od dawna wali alko w niemal każdy piątek i sobotę (nie jakoś do odciny, raczej po kilka piw czy trochę wódy) wczoraj miał pierwszy od dawna trzeźwy piątek. Skąd i tym wiem? Cały fb i grupa na signalu zasrana o tym jak to wczoraj nie pił XD motywujące cytaty i inne coachingowe gówno , zdjęcie książki i kawy, wyzywanie tych którzy pili itp XD Mam z tego bekę,
@laventel wypilem wczoraj dwa Kieliszki Brut Rosenfeldt, butelke Pouily Foume Silex, i jakies Sangiovese. Nic a nic glowa nie boli. Ale butelka kazdego 100pln plus. Jak sie pije gowno to w gowno sie czlowiek zmienia.
Moje doświadczenie z #alkohol i #alkoholizm Pod wpływem wielu wpisów tutaj, że jeden to nie pije tyle, a drugi tyle i są z siebie dumni i inni ich klepią po pleckach, a ten niestety się złamał, ale koledzy natychmiast go pocieszyli 'dasz radę miras', postanowiłem zrobić sobie przerwę od alko. Z początku wkurzały mnie te wpisy i to wzajemne brandzlowanie, stąd nieco szyderczy ton w poprzednim zdaniu, ale nie linczujcie mnie za
@RaciczkaEntertainment: mam nadzieję, że nie chodzi o mój wpis, bo tam totalnie nie chodziło o pochwalenie się, że jaki to ja nie jestem kozak bo już prawie miesiąc nie piję. Chodziło o to, że z dupy w moim życiu akurat w momencie totalnego kryzysu, kiedy już szedłem do domu z dwoma czteropakami, pojawił się człowiek totalnie niezwiązany z moim chlaniem (przynajmniej w moim odczuciu) który mi powiedział, że widać po mnie,
@Fanaticz: nie pamiętam dokładnie ale chyba było 100kg/10 litrów, tak z pamięci bez sprawdzania, w domowych warunkach jest to mało wydajne, inaczej w przemyśle a to dlatego że rozłożenie na cukry najszybciej osiąga się chyba przy ciśnieniu 1,5 (albo do 2,5) a to już są potrzebne już zbiorniki ciśnieniowe raczej z certyikatami, przerost formy nad treścią
ja hobbistycznie