"Pamiętacie te górnolotne zapewnienia, jak to nocna prohibicja w Szczecinie uzdrowi miasto, odciąży służby i przyniesie spokój?
Jako Nowa Nadzieja i Konfederacja od początku mówiliśmy wprost: urzędniczy zakaz sprzedaży alkoholu po 23:00 to czysty populizm, uderzanie w przedsiębiorców i robienie politycznego PR-u kosztem mieszkańców. Mówiono nam wtedy, że „nie dbamy o bezpieczeństwo” i "bronimy pijaków".
No

























Po chuju z tymi wszystkimi zakazami i nakazami.
Za moich czasów jak zamykali pub np. o 2, to szło się do nocnego i na domówkę na afterparty. I komu to przeszkadzało?
Ech, dobrze że młodość minęła