Przedstawie wam Mirki moją teorię na życie, bo może wywiąże się z tego ciekawa dyskusja, z której każdy coś wyniesie. Zainspirowała mnie do tego ostatnia debata w tagu #pracait, gdzie część osób napisało, że lekarze, dentyści, prawnicy to dopiero są zarabiające grupy i warto w to iść.

Według mnie osobiście to kariera i rozwój zawodowy jest największą pułapka w jaką człowiek może wpaść. Chodzi mi o liczenie na duże zarobki przez
@Ynfluencer: otóż to Miras. Wiem o czym piszesz bo sam przeszedłem całą drogę do jednego z tych "prestiżowych" zawodów. Większego Januszostwa i wykorzystywania młodych ludzi jak w zawodach prawniczych i lekarskich to nie ma nigdzie nawet w powiatowym Januszexie bo tam to chociaż płacą. XD

Może kiedyś napisze o tym jak młody lekarz albo prawnik musi się przemęczyć, żeby zdobyć uprawnienia umożliwiające samodzielną praktykę. W tych zawodach jak nie jestes bogaty
Wiecie która grupa społeczna mnie najbardziej #!$%@?? Lekarze - celowo rozpuszczają narrację jak to mało zarabiają i jacy są biedni, co chwilę w mediach słyszę że jest nowa akcja że lekarze żądają podwyżek albo masowo składają wypowiedzenie bo za mało kasy. A jak to wygląda w rzeczywistości?
Jakakolwiek wizyta u lekarza specjalisty to 200zł. Na przykładzie losowego psychiatry, 270 PLN (!) za 15 minutową wizytę. Nawet zakładając że prywatnie robi pół etatu
źródło: YYBmmqB
Tyle się mówi o wychodzeniu ze strefy komfortu. Cóż, najłatwiej z niej wyjść jeśli nigdy się w niej nie było.

To moja ulubiona historia medyczna, więc myślę że warto ją przypomnieć! Jest tu wszystko: fałszowanie wieku, wojna, walki myśliwców, eksperymenty medyczne i happy end!

Co zrobić, jeśli od dziecka cierpisz na ciężką chorobę na którą nie ma skutecznego lekarstwa? Zostać lekarzem i znaleźć lekarstwo! Proste, prawda? Właśnie taki plan na życie miał
źródło: 1675269849774