Moja 4-miesięczna córka sama się kołysze xddd 1000 razy bym próbował znaleźć środek ciężkości dziecka i by się nie udało, ale teraz przypadkiem kołyska sama się kołysze xddd #rodzicielstwo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ondraszek: daj no więcej info. Jak widziałem jakieś zrzuty na necie to myślałem że to baity, ale coraz mniej w to wierzę... Boję się co będzie jak młody wbije lvl żeby pójść do szkoły
  • Odpowiedz
@mikens ja wybrałem taktykę Szwajcarii. W nic się nie angażuje, z nikim nie gadam, wpłacam tylko kasę kiedy trzeba, na nic nie głosuje niczego nie wybieram.
Stoję zawsze gdzieś z boku, nie szukam kontaktu z innymi rodzicami.
  • Odpowiedz
@new-object: przede wszystkim wiary w siebie, budowania relacji międzyludzkich, szukania wsparcia u najbliższych bo z tym najgorzej jest dzisiaj a tego możesz nauczyć dziecko sam.

Uważam że silny dobrze zbudowany charakter poradził sobie w każdych czasach.
  • Odpowiedz
no i ch*j, no i cześć, kolejny cykl stracony

ani cień cienia drugiej bladej kreski nie jest widoczny

jestem na grupie dla staraczek, kobity które miały owulację 6 września wstawiają już pozytywne testy, ja 2 września, robione z rana i ani cień cienia drugiej kreski

widać
nutsheell - no i ch*j, no i cześć, kolejny cykl stracony

ani cień cienia drugiej bla...

źródło: temp_file4579487717182611951

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r333m4k444: zwykła radość z dziecka coś czego bezdzietni nie są w stanie zrozumieć.
Jakbym ślepemu tłumaczył jak wyglądają kolory. To trzeba poczuć :)
@Polasz gratki mój poszedł do szkoły i teraz wszystko namiętnie czyta :) kaZdy napis musi przeliterować
  • Odpowiedz
Wy tez widzicie różnicę w wychowaniu dzieci pomiędzy dużym miastem a małym? W sensie że brak jest normalności. To są wręcz dwa ekstrema, oczywiście uogólniam. Z jednej strony w dużym mieście kilka zajęć tygodniowo, akrobatyka, piłka nożna, szachy i angielski a z drugiej w małym mieście… nic. Ja mam kuzyna 7 lat w małym mieście i on chce żeby go zapisali rodzice na piłkę, a im się nie chce go wozić xD
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@YabadabaduHehe: tak zawsze było, jest i będzie.

Jednych rodzice wożą na języki, na piłkę, tenisa, szachy, akrobatykę, instrumenty i inne gvwna.

A drugich po prostu zatrudniają do darmowej roboty w polu, chlewie, przy domu itd.

Mieć mądrych, świadomych rodziców, którzy stwarzają możliwości dzieciom do rozwoju pasji i zainteresowań to jest wygryw absolutny.
  • Odpowiedz
@YabadabaduHehe: wśród swoich znajomych widzę raczej rozsądny umiar. Czyli dzieciaki chodzą na angielski i jakieś zajęcie jakie im się spodoba, albo taniec albo piłka, tenis czy coś.
Jak ktoś zabrania dziecku które chce chodzić na piłkę to jest fatalnym rodzicem. Piłka tak wszechstronnie rozwija i społecznie i fizycznie ze to jedno z lepszych hobby
  • Odpowiedz
✨️ Dylemat dotyczący przyszłości związku
Mnie i mojej różowej rozjeżdża się wizja dalszej przyszłości razem (chęć posiadania dziecka vs niechęć do posiadania dziecka). Jesteśmy razem 7 lat. Gdybyśmy lata wcześniej wiedzieli, czego chcemy, dziś nie bylibyśmy w tym miejscu. Uważam, że problem nasz jest klasycznym powodem rozstań wśród wielu par, jednak mam poczucie, że rozejście się może nie być finalnie dobrym pomysłem. Ona lvl 32, ja lvl 37. Mamy już swoje lata.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj na plac zabaw młoda wyszła z łopatką. Tyle co się pojawiła w piaskownicy, przystawiła się do niej taka dziewczynka, co jest równolatką, ze swoją o rok młodszą siostrą i się pyta:

- cześć, mogę (jednocześnie zaczyna jej wyrywać łopatkę)?

Młoda asertywna, mówi, że nie, bo ona wtedy nie będzie miała, trzyma ostro. Ta dalej wyrywa, dołączyła siostra, a ich rodziców brak w pobliżu.
Przerwałem, powiedziałem, że jak nie chce się podzielić, to
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhh, maluch 3 dni w nowym przedszkolu razem z nami (na zmianę) od 9 do 12. Potem do domu. Nie było łatwo bo płacz i ze chce wracać do domu. Dzisiaj go zostawiłem o 9 i wyszedłem. Dzień wcześniej rozmawialiśmy ze będzie spał, bawił się a ja pojadę do pracy. Żona wróciła o 15 i nawet był zadowolony chociaż mówił że płakał. Godzina 18 a u niego 38,5 gorączki. ( ͡°
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haabero: moje ulubione doświadczenie to jak dzieciaki gonią po ścianach z katarem po kolana i wypiekami na twarzy od gorączki, a ty ledwo się możesz doczłapać do kibla ( ͡º ͜ʖ͡º) albo kiedyś młoda (szczepiona na rotawirusy) dwa razy poszła do kibla a ja się prawie odwodniłem ( ͡º ͜ʖ͡º)

później jest łatwiej. my mamy różnicę 15 miesięcy między dziećmi,
  • Odpowiedz
@HoroLive: Adoptowaliśmy, nie ze względu na to, że nie mogliśmy mieć swoich (po adopcji jestem już w drugiej ciąży), a ze względu na ciężką sytuację dzieci. Aktualnie nie dzielimy ich jako "nasze" i "nienasze", zapewniamy im wszystko, co możemy.
  • Odpowiedz
Byłem na spotkaniu organizacyjnym w żłobku i taka mnie myśl naszła.
Skąd się biorą tacy kvrwa pseudofaceci, genetycznie 2-3 liga, tępi, a jednocześnie od początku usilnie tryhardujący i próbujący być w centrum uwagi?

Wszyscy słuchają informacji, a zawsze musi się trafić jedna czy dwie cioty, które nawijają 10x bardziej od bab.

Kiedy bycie odpowiednikiem przekupki na targu stało się fajne?
codziennaKasia - Byłem na spotkaniu organizacyjnym w żłobku i taka mnie myśl naszła. ...

źródło: image

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przecież jak takiego cymbała zgruzuję przy wszystkich rodzicach to znowu wyjdę na jakiegoś neandertala


@codziennaKasia: jak to, "znowu wyjdę"? To w ogóle kiedyś przestajesz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ogólnie eleganckie zesranko, najbardziej podobają mi się obelgi o genach i przysrywanie się do drobnostek. Faceci razem silni.
  • Odpowiedz
Jak ma się syna to już w momencie, gdy rozpoczyna liceum, trzeba mu kupić karnet na siłownię, do tego barber, kosmetolog, markowe ciuchy, a jak zaczną mu się przerzedzać włosy, natychmiast do dermatologa i trychologa. Rodzice bardzo często mają gdzieś nastolatków i wydaje im się, że wychowanie kończy się w dzieciństwie. Co niektórzy jeszcze cieszą się, że ich dzieclo nigdzie nie wychodzi i cały wolny czas spędza przed kompem. A to przecież
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AngelMimi: ale wymyślasz głupoty. O te sprawy trzeba zadbać wcześniej i to mniej więcej jak będzie mieć 12 lat.
Poza tym reszta to pierdzielenie. Dzisiaj większość jak nie prawie wszystkie dzieciaki siedzą przy kompie, konsoli i w internecie.
Obecnie nawet dorośli nastoletni jak wychodzą to i tak głównie jest parówa party dla zwykłych przeciętniaków.
Ostatnio widziałem nawet jak zrobili sobie dyskotekę na boisku, puszczając muzę z auta. Na 10 chłopców
  • Odpowiedz
@Nowystaryziel: w tych klubach to mlodych samic praktycznie nie ma, to jedynie redpillanskie urojenia o jakims zalewie klubow przez samotne kobiety, ktorych faceci nie chca. Zreszta po co mloda samica ma wychodzic do klubu i narazac sie na bycie w towarzystwie spoconych napalonych podludzi jak w DM na insta ma chadow zapraszajacych na winko
  • Odpowiedz