@Project_Im_Not_Going_In nie no, technicznie mi nie szło, jakby po prostu nie mógł doskoczyc a tylko tam można Ale jak skończę znowu wiedzmina 3 to wrócę, czasem warto na świeżo znów zagrać
Jako ponad 35-letni kawaler zaczynam dostrzegać brak sensu tego wszystkiego. Utkwiłem na stanowisku zwykłego klepacza kodu za 12k zł brutto i nie czeka mnie już żadna ciekawa "kariera" zawodowa. Nie zostanę dobrze opłacanym managerem, prawnikiem, lekarzem. Nie zostanę nawet strażakiem PSP bo praca siedząca już daje się we znaki i jestem fizycznym wrakiem. Nie jestem atrakcyjny finansowo, nie mam perspektyw na lepszą pracę, przekwalifikowanie wiąże się ze zmniejszonym wynagrodzeniem więc to błędne
@CalibraTeam: Czujesz się kiepsko, ale i tak twój los jest lepszy niż wiekszości tego społeczeństwa. Pamiętaj, że zawsze mogłeś w wieku 35 lat zarabiać 5k, a cały czas spotykam ludzi, którzy tak właśnie zarabiaja. A koncepcja tego dobrze opłacanego lekarza czy prawnika to jakaś utopia w dzisiejszych czasach, bo takich ludzi sukcesu to jest może 5%, a wszyscy, szczególnie kobiety traktują to jakby to było normą
Jezus zawiesił ludzkości poprzeczkę bardzo wysoko, ale myślę, że wcale nie dlatego, że Bóg jest surowy. Mesjasz przemawiał w imieniu Boga np. że jeżeli nasza ręka jest powodem do grzechu, to powinniśmy sobie ją odrąbać. Opowiadał także, że dobre drzewo, nie wydaje złego owocu, a także namawiał nas, byśmy się zaparli samych siebie, stracili życie z powodu Ewangelii, by zyskać życie wieczne, w doskonałości, z Bogiem.
@thewatchmaker: Nie ma żadnych podstaw by uznać chrześcijańskiego boga za coś prawdziwego, ale nawet jeżeli faktycznie istnieje, uważam, że jest okrutny i mówi o tym prawie każdy aspekt natury i życia na tym świecie
@thewatchmaker: Dla mnie bierność to też okrucieństwo. Pomijając wszystkie luki, jakie widzę w biblii lub słyszę w narracji koscioła, to i tak pozostaje fakt, że ja osobiście byłem katolikiem i codziennie się modliłem, jednak to jak finalnie wyszło mi w życiu jest dla mnie największym dowodem na nieistnienie boga albo istnienie i obojętność.
@zycie_w_Jezusie: nie wiem, czy bóg istnieje, ale jeżeli tak, to sam fakt, że jednych tworzy pięknymi jak tę dziewczynę, podczas gdy innych czyni szpetnymi przez co cierpią, sprawia że w moich oczach taki bóg jest zwyczejnie okrutny
@LatajacyJeczmien: Żadne jajcowanie, robię to już od 3 lat. Co prawda skala trafień nie jest powalająca, bo to jeden keks na 50 podejść, ale biorąc pod uwagę to jak wyglądam, to i tak wielki sukces
@LatajacyJeczmien: Keks to pójście z laską do łóżka. Samych spotkań to nie liczę. Czyli 1 randka zakończona finałem w łóżku na 50 podejściaków na ulicy. Dziewczyny były w przedziale od 5/10 do 7/10 przy czym te 7/10 to zazwyczaj były w wieku 30 lat.
@Wookash071: Rozumiem, nie polecam rezygnowania ogólnie, ale sam już najlepiej wiesz, co jest dla ciebie najlepsze i wierzę, że podejmiesz dobrą decyzję
@Wookash071: Moim zdaniem rachunek zysków i strat determinuje czy jest sens próbować. Jeżeli nie jesteś jakimś stulejarzem, który wydaje duże pieniądze na prezenty dla ledwo co poznanej dziewczyny z tindera, to gdy ci nie wychodzi randka, nie tracisz nic, a pamiętaj, że próbując zawsze masz szansę na sukces. Ale wiem, że jest to związane ze stresem i nie jest łatwo się w sobie zebrać i działać.
@Wookash071: To już indywidualna kwestia. Jeżeli wg ciebie nie warto, to ok. Ja z kolei chciałbym trochę poużywać życia, dlatego takie parcie mam i będę próbował
@UFO_nas_nie_zgwalci: Żadna dla mnie strata. Nigdy nie zaznałem szczęścia i chociaż pracuję, żeby odbić się od dna, to bardzo możliwe, że mi się nie uda, dlatego przedwczesne zaśnięcie nie budzi we mnie strachu.
@Cztero0404: Po prostu realia życia mężczyzn są inne od tego jak to wygląda u kobiet i wiąże się to z konkretnymi wymaganiami dla danej płci. W przypadku mężczyzn wymaga się od nich posiadania pewnych cech, z którymi w większości człowiek się nie rodzi, a zamiast tego musi ich się nauczyć od innych mężczyzn np. ojca, braci, kolegów itd. Zatem odpowiadając na pytanie męski wzorzec to inny bliski mężczyzna, od którego
@ZwyklyRoman: Jak dla mnie to lepsza druga opcja, ale słyszałem argument, że wszystkie bójki po kilku sekundach itak kończą się takimi jakby zapasami na glebie
@ziemniaki149: Tak, o gazie cały czas pamiętam i mam go zawsze ze sobą. A co do sportów walki, to wiadomo, że zasady są inne niż na ulicy, ale raczej jak uprawiasz takie sporty, to masz większe prawdopodobieństwo skutecznej obrony prawda? I właśnie o prawdopodobieństwo mi chodzi, bo wiadomo że są sytuacje w których umiejętności nie pomogą, ale jednak w większości przypadków poradzisz sobie, gdy ktoś będzie chciał ciebie bić. Ja
@kielbasa_z_majonezem: typ szukał zaczepki, stał z kilkoma kolegami i gdy przechodziłem to zapytał ile w łapie, odpowiedziałem że nie wiem i wtedy poszedł za mną, zaczął gadać że się opier dadam następnie zaatakował
@Hitmonlee: Pytając o sporty walki z myślą o konfrontacji na ulicy cały czas mam na uwadze sytacje gdy gaz zawodzi np. z nerwów upada mi na ziemię, a uciekać nie mam gdzie. No i właśnie pytanie co wtedy? bo to że najlepiej się nie bić to ja wiem. Nie mam wrodzonej psychy i byłem na siebie bardzo zły, gdy przez to dostałem bęcki. Tylko teraz pytanie, czy po prostu to
@kielbasa_z_majonezem: W sumie to myślę, że jestem bardziej przeciętny niż brzydki, ale z tego co widzę, to i tak nie ma to znaczenia, bo obydwa pułapy są pakowane przez dziewczyny do tego samego wora. Mam taki kulisty, okrągły kształt twarzy, czyli przeciwieństwo czada z wyrazistymi rysami, poza tym mam 'bejbi fejs', więc nie jest kolorowo
@TonyMalin: Nie jestem pewien, czy jest to faktycznie jakiś wyznacznik, ale żeby nie było, nie jest ze mną aż tak źle jak z jakimś np. tigerem bozno zahaczającym o niepełnosprawność ale jestem przeciętniakiem
@banans: Chętnie pojadę do Filipin czy innej Tajlandii, ale najpierw muszę hajs nazbierać i trochę podbić swój status, bo jakiś biedny nieudacznik to tam też nic nie zdziała
Łączę treningi siłowe wykonywane 3 razy w tygodni z boksem również 3 razy w tygodni na przemian. Od jakiegoś czasu boli mnie prawy bark bez przerwy że aż czasami ciężko mi się obrócić. Co to może być? Miał ktoś podobnie?
@kjubikul: Tak, ustaliłem zapotrzebowanie kaloryczne oraz makro i ściśle się tego trzymam. Wspomagam się jeszcze suplementami i witaminami na wszelki wypadek
@charles-terror: Ja patrzyłem na tę kwestię od innej strony, mianowicie, jeżeli osoby mające takie cechy, które wymieniłem w pytaniu, decydują się na dziecko, to tworzą człowieka, który będzie cierpiał, bo najprawdopodobniej będzie sam miał takie cechy jak u rodziców.
@Squarex0048: Mi też daleko do ideału, dlatego nie planuję mieć dzieci, nawet jeżeli znajdę kiedyś laskę. Pamiętam, jak kiedyś pracowałem na magazynie i był tam taki facet z ewidentnym deficytem intelektualnym, miał ogólnie przerąbane każdego dnia, bo trudno mu było zapamiętać konkretne instrukcje, co do którego tira pakować itd. i przez to wszyscy się na niego darli non stop. Dla mnie ta praca była ciężka, ale dało się czasami z
@Zardzewialy_Szczur: Też słyszałem o takich badaniach. Wydaje mi się jednak, że ludzie mają jednak wystarczająco dużo wolnej woli, żeby panować nad takimi instynktami i podjąć decyzje tego typu samodzielnie.
Ciekawi mnie stosunek polskich mężczyzn do pewnego pomysłu, więc ciekawość przyciągnęła mnie tutaj. Co sądzicie panowie o wyjeździe np. do Wietnamu albo Filipin w poszukiwaniu partnerki? Podobno jest tam łatwiej ogarnąć sobie dziewczynę.
@eaxata: W Polsce kobiety na takiej samej zasadzie wybierają facetów, a różnica polega tylko na wyższych oczekiwaniach, bo też w Polsce są wyższe standardy życia, czyli zamień 'PRZY TOBIE NIE ZDECHNIE Z GŁODU' na 'DZIĘKI TOBIE BĘDZIE JADAĆ W DROGICH LOKALACH' natomiast 'DOSTANIE... GADŻET W STYLU SMARTFONA' na 'POMOŻESZ JEJ SPŁACIĆ HIPOTEKĘ' i już masz obraz polskiego rynku matrymonialnego .Także odpowiadając na pytanie, nie, nie przeszkadza mi to.
@Orowerbogatszy: A da się w ogóle uciec od bycia postrzeganym przez pryzmat kategorii, do której się należy? Zawsze będziesz 'wykształconym' prawnikiem, 'biednym' polakiem, 'zacofanym' katolem albo 'fałszywym' politykiem.
@Tippler: Jeżeli mówimy już konkretnie o moich planach, to jeżeli udało by mi się zrobić w przyszłości pewne kwalifikacje, w ten sposób więcej zarabiać i nazbierać określoną kwotę pieniędzy, to wolałbym już tam zostać.
@eaxata: No widzisz, zatem pomijając już to, jak wg mnie działają związki, odpowiem tylko, że wolę dziewczyny nie ze swojej kategorii, czyli młodsze i ładniejsze. Układ prosty, dziewczyna daje mi swoją młodość i urodę, ja jej stabilność i bezpieczeństwo, a w krajach typu Tajlandia byłbym w stanie to zapewnić.
@eaxata: Tak, masz rację. Też zaznaczę, że nie chciałbym być z takim typowym szonem z filmików na youtube. Tam też jest mnóstwo normalnych dziewczyn, a zaletą ich mentalności jest bardziej tradycyjne podejście i tak jak pisałem wcześniej, te dziewczyny mają wymagania, które jestem w stanie spełnić.
@JudeMason: Znam kilku gości z Polski, którzy tam zamieszkali i mówią, że życie tam jest lepsze dla Europejczyków, domy tańsze niż w Polsce itd... no chyba że ściemniali
@RudyZibi: Liczę raczej na to, że jako przeciętny facet z Polski będę mógł w kraju typu Wietnam znaleźć sobie młodą laskę 10/10 i z nią tam żyć. Z tego co mówią ludzie, tam jest to możliwe, bo tamte laski lubią białych i dla nich polak nie jest robakiem tylko europejczykiem z bogatej krainy, przez co łatwiej zaspokoić ich kobiecą hipergamię.
@FrancisKonois: Nie powiedziałbym, że uzależniam od tego moje szczęście. Po prostu keks z fajnymi zupami jest przyjemny, tak samo jak posiadanie drogich aut.
W takie dni jak ten jeszcze bardziej doceniam to, że zdecydowałem sie zamówić Porsche Cayenne Coupe zamiast bananowej 911. Jazda w takich warunkach tym modelem to czysta frajda. Kartka żebyscie znowu nie pisali, że to zarzutka. Miłej niedzieli ;) #motoryzacja #chwalesie #porsche
Witam obywateli. Jak to jest z emigracją z Polski na zachód Europy? Opłaca się jeszcze? Pytam, bo chciałbym opuścić nasze imperium, ale dużo ludzi mówi, że nie warto, bo to już nie to samo co kiedyś.
#assassinscreed
Ale jak skończę znowu wiedzmina 3 to wrócę, czasem warto na świeżo znów zagrać