#przegryw gorączka mi zeszła 2 dni temu ale dalej mnie męcza takie sny męczące jak w jakimś transie, dzisiaj mi sie śnił rodzinny dom, ze sie musiałem wyprowadzać, pakować, żegnać z piesełkami, w śnie mi łzy pociekły po nogawca, ofc jakiś półmrok, pochmurnie było, noc, uczucie niepokoju
najsmutniejsze było pod koniec jak już na schodach stałem z swoimi bagażami i matka stała w drzwiach i czułem tak, ze tam w
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam tak nudne życie, że jak ktoś mnie zapyta "co tam u ciebie" to czuje wstyd. Co u mnie - wstałem rano zjadłem śniadanie pojechałem do pracy poszedłem spać. Jak słucham takiego dialogu u innych ludzi to dosłownie sypią historiami z całego miesiąca jak z bajki a ja mogę co najwyżej powiedzieć, że zmieniłem skarpety albo i nie.

#przegryw #depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rozlegnizowany33: ja nie wiem w ogóle jak rozmawiać z ludźmi bo wszystko sprowadzam do tematu pracy. Nic nie mogę opowiedzieć o swoim życiu bo nic się w nim nie dzieje. Co ja mogę komuś powiedzieć, że zjadłem jogurt grecki na śniadanie?
  • Odpowiedz
@wyszopek129: Ale oni nie oczekują odpowiedzi w stylu 'wczoraj byłem skoczyć na bungee, dzisiaj po pracy jadę na tor na gokarty'. To jest element small talku i żeby jakoś tam zacząć, paradoksalnie jak odpowiesz coś nudnego w Twoim mniemaniu, ale dasz temu nieco sfery emocjonalnej to efekt będzie podobny, np. wciągnął Cię super serial.

Też odwykłem już trochę od takich zapytań i w moim życiu nic się nie dzieje, ale
  • Odpowiedz
Kurde niby fajnie się ogarnąć, jakąś pracę mieć i pieniądze z niej, tylko że ja nie widzę w ogóle w tym wszystkim sensu, nie mam zwyczajnie ochoty na to wszystko, tylko przymus jedzenia mnie do tego zmusza, p------e to jest
#przegryw #depresja #s----------e
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michal1498: Nic dziwnego. Kiedyś pracowałeś to miałeś efekt widoczny na horyzoncie. Dzisiaj mieszkania po chorych cenach, głupie wymogi unii dotyczące aut, podatki coraz to nowsze jak chociażby ostatnie dopłacanie do emerytur biednych artystów itd
  • Odpowiedz
To ma symbolizować jak piękne, a zarazem żałosne jest to wszystko. Jak ulomnymi istotami jesteśmy.


@MakiawelicznyAltruista: tu racja, rekreacyjne odurzanie się kodeiną, żeby potem na zejściu euforii pitolić na wykopie, że świat jest piekłem w ramach racjonalizacji pragnienia, żeby przyćpać kolejny raz, to rzeczywiście brzmi żałośnie i pachnie ułomnością. Robisz to od dawna, nie musisz mi tłumaczyć.
  • Odpowiedz
Coraz więcej moich kolegów i koleżanek nie radzi sobie psychicznie z tą nagonką. Większość z nas dopiero niedawno odebrała PWZ, a cierpimy za grzechy starszych kolegów. Tak, system jest patologiczny i wymaga głębokiej reformy i wyeliminowania pola do nadużyć, ale to co obecnie się dzieje to przesada. Odkąd żyje, to nie widziałem jeszcze nigdy takiej zorganizowanej i masowej nagonki na jakąś grupę ludzi

#lekarski #lekarz #medycyna
  • 81
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż magik w perspektywie najbliższych kilkunastu lat. Nie mam myśli samobójczych teraz, ale jak sobie tak rozkminiam, że za chwilę trzydziestka i mimo że jest źle, to będzie jeszcze gorzej, no to jest to jedyne sensowne wyjście. Mam 26 lat i każdy dzień to jedna wielka bezsensowna wegetacja. Żadnych znajomych, dziewczyny. To moim zdaniem podstawa do zdrowego, normalnego życia. Jak jesteś samotnym odpadem i nie masz znajomych
Huopski_Nieudacznik - Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż magik w perspektywie...

źródło: 1000041729

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: kiedyś traktowałem swoje trudności jako wadę charakteru, którą można rozwiązać poprzez tzw. pracę nad sobą. Tak się rozpędziłem w cope'owaniu, że prowadzę na pozór quasi-normickie życie (żona, dzieci, praca, dom). Koszt tego jest dla mnie jednak ogromny (zaburzenia psychiczne, 7 lat na lekach, myśli magiczne), a ostatnimi czasy czuję się tak, jakby wszystko mi się rozjeżdżało.

Z drugiej strony być może gdybym nie założył rodziny, to już dawno bym
  • Odpowiedz
#depresja

Pamiętam że tak z dwa lata temu miałem taki okres,
że zupełnie bez powodu wstawałem pełen sił z uśmiechem na ustach i jak wychodziłem z mieszkania to

wszystko mi ćwierkało i czułem wszystko fajnie i tak zatrzymałem się na chwilę i stwierdziłem: przeraża mnie ten stan kiedy czuję się dobrze i szybko się to skończyło.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@koronawirus: coś musiało być zapalnikiem, może spróbuj sam siebie uspokoić coś na zasadzie wewnętrznego monologu. Napiszę Ci mój sposób na takie sytuację (bo akurat wczoraj zatrzasnęłam się w windzie bez telefonu, w ręce miałam tylko kluczyki do auta a zjechałam na -2 przez co nikt mnie nie słyszał dosyć długo)

Pierwsza myśl, weź to na spokojnie. Rzeczy się dzieją po to aby nas sprawdzić. To jest test charakteru i trzeba
  • Odpowiedz
@koronawirus: masz jak ja, no na rozne sposoby sobie z tym radze ( ͡° ͜ʖ ͡°):
- kiedys widzialem film w tym stylu, wyjasniajacy te wszystkie dzwieki (np. zwalniajace silniki zaraz po starcie) https://www.youtube.com/watch?v=rSwrIzpCkTw,
- od znajomych dostalem kupon na normalny symulator do boinga 737, a pozniej jeszcze od (wtedy) narzeczonej - kupon na symulator airbusa a320,
- przez to troche zlapalem bakcyla (team airbus, boeing ssie pale) - mam microsoft flight
imo0mfg - @koronawirus: masz jak ja, no na rozne sposoby sobie z tym radze ( ͡° ͜ʖ ͡°...
  • Odpowiedz
Długa historia, jadę za niedługo na odwyk. Nie wiem czy wytrzymam rygor przy takiej silnej anhedonii jaką serwuje mi współwystępująca #schizofrenia ostatnie dwa dni spędziłem trzęsąc się z lęku w łóżku (mam takie 1-2 dniowe napady). Nie wiem nawet czy mnie przyjmą na odwyk przez te cholerne objawy PTSD. Ogólnie załamka na całego

https://youtu.be/t3R5mpMGClE

#depresja
vlad_impaler - Długa historia, jadę za niedługo na odwyk. Nie wiem czy wytrzymam rygo...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@De_Fault: byś zaczął wcześniej to skończyłbyś w psychuszcze na odstawiennym. Jeszcze nie urodził się taki, co by utrzymał rekreacyjne ćpanie na wodzy i zawsze się w którymś momencie w zyciu popłynie. Wiem, że pewnie jak każdy inny myślisz, że ty jesteś inny i ty to będziesz kontrolować, ale radzę zmienić myślenie i uczyć się od błędów innych osób, chociaż wiem, że takie moje gadanie i tak nic nie da xd.
  • Odpowiedz
@De_Fault: według mnie alkoholem jest ciężej się uzależnić, niż od psychotropów. Raz, że chlanie jest droższe, do tego bardziej uciążliwe, bo trzeba pić, to jeszcze efekty nie są takie fajne jak po różnych umilaczach. Jak się najebiesz to każdy wokół o tym wie, jak sobie weźmiesz właśnie pregabe czy jakiś tramadolek to tylko ty o tym wiesz, jak nikomu nie powiesz, a humor jest zajebisty i do tego można pracować
  • Odpowiedz
✨️ Jak rozpoznać, czy potrzebujesz psychologa czy psychiatry?
Skąd mam wiedzieć czy z moimi objawami nadaję się do psychologa czy psychiatry?

Miałem ostatnio tak stresujący etap w życiu, praca, życie prywatne, wykorzystałem dosłownie 100% swoich szarych komórek.
Efekt tego był taki, że zleciało ze mnie totalnie powietrze, jakby ilość bodźców doprowadzała do system shutdown.
Trudny okres już minął, minął dokładnie miesiąc, a ja nie wróciłem na normalne tory.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: możemy sobie przybić piątkę. To dosłownie ja w zeszłym roku kiedy zwaliło mi się kilka dużych, życiowych i zawodowych projektów na łeb w jednym czasie, przez ponad pół roku.

Mi pomogła miesięczna podróż z totalną odcinką od rzeczywistości i spraw zawodowych, praktycznie bez internetu i stymulowania się newsami, shortami, wykopami, czy innymi gvwnami (telefon tylko do navigacji i pozyskiwania potrzebnych bieżących informacji, związanych z podróżą).

Zredukuj na maksa na bodźce i wysiłek
  • Odpowiedz
Skąd mam wiedzieć czy z moimi objawami nadaję się do psychologa czy psychiatry?


@mirko_anonim: skoro i tak bierzesz L4 to idź do psychiatry i on może dodatkowo pokierować do psychologa (szczególnie jak zapytasz o to). Te 2 zawody się uzupełniają. Generalnie do którego najpierw byś nie poszedł to jest w stanie powiedzieć że powinieneś chodzić też do tego drugiego.

Jeżeli chcesz iść na NFZ to wtedy obowiązkowo trzeba zacząć od
  • Odpowiedz