Wow, ale mam dzisiaj przyjemny dzień. Przyjemny dzień pośrodku najgorszego okresu mojego życia. A jednak dzisiaj nawet czuję się dobrze.
W pracy byłem w miarę produktywny, więc mam czyste sumienie i to rzadkie uczucie, że nie zmarnowałem dnia. Siedzę sobie, oglądam tego "Backrooms" i nawet mnie wciąga, co samo w sobie jest sukcesem, bo od dawna ciężko mi znaleźć cokolwiek, co naprawdę potrafiłoby mnie zainteresować.
Na biurku stoją dwa flakony i kilka odlewek perfum,
W pracy byłem w miarę produktywny, więc mam czyste sumienie i to rzadkie uczucie, że nie zmarnowałem dnia. Siedzę sobie, oglądam tego "Backrooms" i nawet mnie wciąga, co samo w sobie jest sukcesem, bo od dawna ciężko mi znaleźć cokolwiek, co naprawdę potrafiłoby mnie zainteresować.
Na biurku stoją dwa flakony i kilka odlewek perfum,










Zapachu, który emanuje mrokiem, tajemniczością, strachem i niepokojem. W mojej wyobraźni kadzidło jest wręcz obowiązkowym elementem takiego klimatu - może grać pierwsze skrzypce, może być tylko tłem, ale powinno tam być. Mile widziany również drzewny charakter.
Jak dotąd najbliżej tego ideału jest dla mnie Lavs. Nadal jednak szukam czegoś, co mogłoby go zdetronizować.
Jednocześnie
źródło: zzzzz
PobierzKiedyś mroczną bazę w perfumach miały Jovoye, np Pavillon Rouge, Miałem kiedyś starą odlewkę, ale kupiłem flakon po paru latach i już tej głębi i ciemności brakuje.
A i jeszcze są oudowce -- Amir One