Dotknęła mnie samotność. Przyjaciele odeszli, ale czy ja ich miałem? Przyjaciele nie odchodzą... W ważny dzień zostałem sam. Często wracałem z tarczą, lecz dzisiaj leżałem na tarczy, pozostawiony skorpionom. Zapomnieli, a ja się nie upomniałem, że istnieje... Utwierdza mnie to w fakcie, że sam jestem na tym świecie. Miliony ludzi, a pośród nich ja. Patrząc na wszechświat w sercu przeciąg. Empatyczny do granic możliwości. Tata przestrzegał, a ja wierzyłem, że tak nie

bronxxx








