Da się naprawić psychikę po bardzo ciężkiej młodości?
W jaki sposób można to zrobić?

Z zewnątrz jakby ktoś spojrzał to jest jako tako ok. Ale wewnątrz czuje się, jak auto po spotkaniu z drzewem...
Codzienne funkcjonowanie tj. praca, zakupy spożywcze - owszem, wykonuję, ale niestety poziom trudności jest ekstremalny i niezależny ode mnie.
Przebywanie w miejscach publicznych wywołuje we mnie dreszcze, pot, ciarki, swędzenie pleców i czasami nawet taką "wizje tunelową".
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrzegrywZeWsi: da się podreperować do takiego stopnia, żeby normalniej funkcjonować i nie być cały czas zakładnikiem przeszłości. Może nie da się całkiem wymazać tego, co było, ale da się mocno zmniejszyć reakcje ciała i głowy na triggerujące sytuacje. to co opisujesz brzmi jakby twoje ciało dalej żyło w trybie przetrwania

Ja wyszłam częściowo. Najbardziej pomogło mi odcięcie się od środowiska, w którym to wszystko się działo. Do tego wieloletnia praca
  • Odpowiedz
@PrzegrywZeWsi: da się, po prostu palisz most łączący z przeszłością i uczysz się żyć na nowo, czy będzie łatwo? Ni c---a, będzie k------o trudno, jednak będzie zdecydowanie lepiej
  • Odpowiedz
Cześć. Czy wy też tak macie, że jak czymś się martwicie to największy niepokój odczuwacie późnym wieczorem/w nocy? Często mam tak, że się czymś martwię nie mogąc zasnąć, a na drugi dzień wstaje i niepokój znika mimo, że problem nie został rozwiązany.

#nerwica #zdrowie #depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślę, że piekło naprawdę istnieje, ale przeżywam je już teraz, tutaj, na Ziemi. Gdy podsumuję sobie, ile wycierpiałem przez te wszystkie lata, aż dostaję potężnych ciarek… :(

Człowiek nigdy nikomu nie wadził…
Nie przeszkadzał…
Starał się, jak mógł…
A otoczenie i tak jechało po nim, jak tylko mogło.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wyobrażam sobie, jaki to byłby komfort psychiczny jakbym się wyprowadził.
Do tej pory tu siedzę bo byłem naiwny i "trzeba pomagać rodzinie na gospodarstwie" (co śmieszniejsze do tego mam pracę jeszcze poza gospodarstwem) i pracuję podwójnie.

Gdy siedzę w normalnym kołchozie, tym poza gospodarstwem, to mam kilkukrotnie lepszy humor i nastrój, niż gdy pracuję z rodziną. Wszystko się kręci wokół tej roboty w polu. Kiedyś to nawet lubiłem ale już mi srogo

Ewakuacja z tej wsi?

  • Chłopie, uciekaj. 66.7% (26)
  • Zostań. No bo kto inny będzie w polu robił? 33.3% (13)

Oddanych głosów: 39

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wojt_ASR_: w sumie to też prawda. Wszyscy przodkowie w mojej rodzinie, gdy jeszcze żyli, to na starość byli tak połamani, że albo ledwo chodzili, albo już na koniec tylko leżeli.

Kult z--------u był tak silnie zakorzeniony we krwi, że nie przestawali nawet na starość. Ile mogli, tyle robili. Siadanie na głupim krześle - to już była ujma na honorze bo zakłócało to ciąg ekstremalnego z-----------a w polu. (ledwo go pamiętam
  • Odpowiedz
@PrzegrywZeWsi: Jak pójdziesz do kołchozu to musisz się rozwijać i będziesz j---ł jak na gospodarce, albo utkniesz. Tam patrzą na wygląd i skille, musisz bawić się w networking i kumplować z nimi tak żeby nie robić przypału bo koniec. No i zawsze w zapasie musisz mieć kołchoz gdyby twój był spalony do przeskoku, dbać o reputację.

Gospodarka cię zawsze wyżywi, nawet jak Polska upadnie i ludzie z kołchozów będą zdychać
  • Odpowiedz
poszedłem do nowej psychiatry i jak jej powiedziałem jakie dawki brałem u poprzedniego psychiatry (a były to maxymalne dawki np. 20 mg esci) to powiedziała że to dawki dla dzieci a przy moim wzroście i wadze nie dziwi się że efekty były mizerne i przypisała mi 30 mg esci poza wskazaniami. mam ponad 180 cm wzrostu i ważę prawie 100 kg. #psychiatria #ssri #escitalopram #antydepresanty
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Samotność ✔️
Brak znajomych ✔️
Kiepska praca✔️
Brak perspektyw ✔️

Majówkę czas zacząć ¯\(ツ)/¯
PapaSar - Samotność ✔️
Brak znajomych ✔️
Kiepska praca✔️
Brak perspektyw ✔️

Majówkę ...

źródło: 1000055469

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czz17: tak, od podniesionej serotoniny wszystko wariuje ale bedzie git, nie penkaj. Spaceruj, wymęcz sie, zeby łatwiej bylo zasnomc. Jak juz wejdzie to bedzie elegancko. Znaczy na nerwicę nie bedzie elegancko, nie puści jak ręką odjął ale wyraźnie przytłumi odpały. Generalnie bardziej chodzi o to zeby zbić ci tym antydepresantem kortyzol i to zadziała.
Chyba ze od podniesionej serotoniny kiszka bedzie o----------a i sie nie uspokoi to wtedy ten kortyzol
  • Odpowiedz
@czz17: biorę SSRI od 8 kwietnia (pierwszy raz w życiu), a więc rano miną trzy tygodnie. Pierwsze dwa dni fenomenalne, pewnie placebo, albo radość, że się zdecydowałem, później powolny zjazd. Drugi tydzień był tragiczny, wówczas zacząłem brać 0,50 mg, wcześniej 0,25. Czułem się gorzej, niż przed braniem leku. Trzeci tydzień w kratkę, ale generalnie jak napisał @januzssz, są dobre momenty, czasami nawet długie, a gdy pojawią się te
  • Odpowiedz
@rauespl: byłam w międzyrzeczu, totalny prl, pleśn w łazience, osobne godziny łazienek dla dziewczyn i chłopów, 2 kible na cały oddział, są dyżury na sprzątanie (tak, pacjenci muszą sprzątać), jedzenie typu ziemniaki z bigosem, pobyt 6 miesięczny skończyłam z płaczem po miesiącu, ludzie okropni, byłam trochę dręczona, dziewczyny z borderem nieustabilizowanym przemocowe
  • Odpowiedz
✨️ Jak poradzić sobie z zazdrością o sukces innych?
Odkąd zapoznałem się z historią takiego mirka, który niegdyś tagował #przegryw, nie jestem w stanie sobie poradzić z zazdrością. Jego psychika była już na samym dnie, niżej nie dało się zejść, sytuacja wyglądała jak gdyby była niemożliwa do odwrócenia, a mimo to tamten mireczek skończył w klasie średniej zarabiając konkret kasę przy biurku zaczynając jako prosty chłop wywodzący się z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: realnie tak, trzeba zbadać co zawiniło, możliwe, że masz niskie poczucie własnej wartości, spowodowane takim, a nie innym układem nerwowym i wychowaniem. Jaka rada? Ogólnie to nie twoja wina, głos w głowie może zwalać cały czas winę na Ciebie, ale on kłamie, tak naprawdę gdybyś miał zajść dalej zrobiłbyś to. Brakło narzędzi w postaci odpowiedniej psychiki, nie porównuj się, że on miał trudniej, bo z zewnątrz tak, ale wewnątrz
  • Odpowiedz
#przegryw #nerwica
Nie wiem czy brać SSRI czy nie chłopy doradzcie. Muszę coś wziąć bo mam natłok myśli i nie daje rady. SSRI pomaga ale jest stępienie emocjonalne możliwe po tym a wtedy terapia która robię będzie nieskuteczna. I co w takiej sytuacji zrobić ? Myślałem żeby zapytać lekarza o buspiron lub Pragabalina ? Czy to dobra opcja? Czy może jeszcze jakiś inny lek?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach