Nie ma pomocy od boga, to nie będzie czczenia boga. Prosta piłka. Skoro modlitwy nic nie dają, a bóg nie ingeruje w nasze życie, to tak jakby go wgl nie było, więc jaki sens się modlić
@Apocaliptorr: Katolicyzmowi zawdzięczasz zachodnią cywilizację. Nie masz bladego pojęcia o czym mówisz i powtarzasz zasłyszane, puste frazesy. Jakby tego mało, myślisz że wiara w Boga i modlitwa to wymiana barterowa.
Śmierć to najlepsze co może spotkać człowieka, a przynajmniej większość ludzi. Tak mi się jakoś wydaje. Rodzisz się w zimnie, cierpisz katusze przez lata i umierasz jak robak i tyle wychodzi z tego tak zwanego cudu życia. Nigdy nie mógłbym się targnąć na swoje życie, ale chciałbym już mieć tę egzystencję z głowy i nie być już nigdy świadomym tego, że coś tak negatywnego, beznadziejnego i brutalnego jak ten żałosny świat kiedykolwiek
@yggdrasill: Nie widzę ani jednej pozytywnej rzeczy związanej z żywotem. Życie to tylko taki ciąg doświadczania zła i cierpienia. Chciałbym być optymistą i szukać jakis dobrych stron ale oszukać to ja mogę co najwyżej kogoś, ale nie samego siebie
Może od roku mam tak, że ledwo jestem w stanie podnieść się rano z łóżka, pomimo tego że śpię tyle ile trzeba. Budzę się rano, nie chcę mi się spać, ale tak jakby próbuję zmusić organizm do tego, żeby dalej spać. Życie to katorga.
Nie wiem, czy istnieje bóg, ale jeżeli tak, to właśnie ten bóg jest szatanem, którego tak bardzo każe mi się wyrzekać. To on stworzył świat oraz istoty, które czują, z tak trywialnego powodu jakim jest budowanie swojej własnej chwały. To on stosuje wobec ludzi odpowiedzialność zbiorową i wydaje na pastwe zła tylko po to, żeby biernie obserwować, jak cierpimy. Jeżeli faktycznie istnieje i kiedyś go po śmierci spotkam to napluje mu prosto
@Apocaliptorr: trochę tak, ale generalnie wyjaśnia logikę jaka stoi za Biblią, działaniami Boga itd. w odniesieniu do różnych wydarzeń na świecie, w historii i obecnie.
Jak sobie po myślę, że po naturalnym zakończeniu tej tragicznej, bolesnej i przykrej egzystencji na tym świecie, zamiast długo oczekiwanego rozpłynięcia się w niebyt, obudzę się przed jakimś bytem duchowym, który będzie mi wyliczał, co zrobiłem źle a co mogłem zrobić inaczej i na tej podstawie będzie egzekwował wobec mnie jakieś kary, trafia mnie po prostu szlak.
@Apocaliptorr: Wiem, że jest weekend gdyż cyklicznie, właśnie wtedy wrzucasz swój "ból". Przykro mi, że u Ciebie niewiele się nie zmienia...
...ale postęp jest. Wczesniej, pisałeś że nic nie ma, potem jeśli jest, teraz osąd po śmierci. Tempo przemiany imponujące - jeszcze kilka weekendów i będziesz nam tu cytował katechizm. Cóż, najważniejsze byś nie stał
@Apocaliptorr: Brzmi bardzo ciekawie. Skąd ta niechęć do egzystencji? Rozważałeś leczenie psychiatryczne antydepresantami? Ja cierpię m.in. na depresję i próbuję to leczyć. A tak swoją drogą, to przeczytaj 8 błogosławieństw z Ewangelii wg św. Mateusza. Są to obietnice Jezusa m.in. wobec ludzi nieszczęśliwych.
Miałem ostrą anginę przez 2 tygodnie, następnie poszedłem do lekarza i zacząłem brać antybiotyk. Objawy anginy złagodziły się na kilka dni po czym powróciły z jeszcze większą siłą. Dodatkowo wyrósł mi jakiś guz przy migdałku. Nie mogę spać, nie mogę jeść, a jakby jeszcze tego było mało muszę iść pracować. Mam 2 prace aktualnie, jedna po drugiej. Urlop z powodu choroby nie wchodzi w grę. Stąd też pytanie, czy
Skoro chrześcijanie tak dużo mówią o wolnej woli, to gdzie moja wolna wola w kwesti istnienia na tym świecie i brania udziału w tym całym błędnym projekcie?
@AIroniczny: jeżeli bóg jest wszechmogący i wszechwiedzący to wiedziałby czy chcę istnieć jeszcze przed samym stworzeniem. Tak mówi chrześcijaństwo. Bóg zna przyszłość i ma świadomość tego co i jak zanim jeszcze dana sytuacja nastąpi.
@AIroniczny: Naprawdę, i nie chodzi mi o to, że sam chcę się wylogować z systemu, bo jakoś nie akceptuję takiego rozwiązania. Natomiast jeżeli rozmawiamy hipotetycznie o bogu i religii, to serio wolałbym się wcale nie urodzić. Z życia nie wynika nic dobrego, to jest jedna wielka niewolnicza saga, która prowadzi do nikąd.
Jak udało wam się znaleźć pracę w Niemczech? Myślę o emigracji z Polski, ale kompletnie nie wiem, jak się za to zabrać. Znam język niemiecki i kilka innych języków, a poza tym nic nie umiem.
@cacyyy: ...i tylko dlatego różnica jest niewielka, duże miasta Europy Zachodniej to syf, kiła i mogiła. Mniejsze miejscowości, szczególnie na przedmieściach, to nadal przepaść na korzyść Niemiec.
Nie wiem, czy bóg istnieje, ale jeżeli tak, to jak bóg może mieć gdzieś istnienie człowieka i wgl nie ingerować w jego życie, skazać człowieka na pastwę złego losu, a jednocześnie oczekiwać że człowiek będzie go wielbił i szukał z nim jakieś relacji
@WeunianyTrampek: w sumie to OP jest zindoktryzowany. Nie zbadał sam tematu, nie czytał Biblii, nie przeprowadził procesu myślenia i zastanawiania się, tylko powtarza emocjonujące modne teksty. Treść omawianej książki odpowiada na jego zarzuty - gdyby zechciał, to mógłby rzetelnie zapoznać się z książką, wyjaśnić te sprawy i zaznać pokoju od takich tez.
Nie mówię, aby miał zmienić swoją wiarę - chodzi tylko o zgodność z tekstem źródłowym, czyli Biblią. Tak
Jeżeli bóg faktycznie istnieje, to jakim trzeba być tyranem, żeby powołać człowieka do życia wbrew jego woli w świecie, w którym musi walczyć o przetrwanie, a jednocześnie ulepić w taki sposób, że człowiek rodzi się np. bez sprawnej nogi albo upośledzony intelektualnie, przez co nie może podołać tym wszystkim wyzwaniom pojawiającym się w życiu. Jak bardzo trzeba być złym i zdeprawowanym, żeby stworzyć człowieka do chwalenia swojego imienia, nie dawać o sobie
@Apocaliptorr: To jest już inna para kaloszy. Nie ma przepisu. Byłem ateistą... z 20lat, agnostykiem 3? w zasadzie nauka była moją religią. Myślałem, że to wszystko przypadek. Potem z powodu co raz to nowszych informacji zacząłem wierzyć, że to wszystko jest symulacją. Bo jak
Kiedyś byłem gorliwym katolikiem, jednak z czasem przestałem wierzyć w boga. Po różnych doświadczeniach w życiu doszedłem do wniosku, że chrześcijaństwo zwyczajnie nie działa, a boga po prostu nie ma i wszystko na to wskazuje.
Czy to nie jest tak, że bóg 'pomaga' ludziom w taki sposób, że i tak muszą wszystko robić sami, a z czym ludzie nie są w stanie sobie poradzić jest przypisywane pod 'niesienie swojego krzyża' albo pod 'niezbadane
@Apocaliptorr: Dałbym Ci plusa i podpisałbym się się pod tym obydwiema rękami. Dodałbym jeszcze kilka innych prztyczków w stronę Chrześcijaństwa, gdyby nie fakt że Chrześcijaństwo którym gardziłem, Bóg którego tam nie szukałem, dał mi tak mocne świadectwo że na przestrzeni kilkunastu godzin stałem się nowym człowiekiem. Nie dzięki zasługom, nie dzięki wierze, nie dzięki byciudobrym człowiekiem do którego było mi bardzo daleko, ale tak po prostu stało się to. Jedyny
@Apocaliptorr błędem popełnianym przez 99% wierzących jest traktowanie Boga jako studni życzeń albo oczekiwanie, że to Bóg załatwi za kogoś jakieś bardzo trudne sprawy a to nie działa w ten sposób. Bóg, który nie odpowiedział, kiedy go wzywałeś to ten sam Bóg, który nie wymierzył Ci kary, kiedy grzeszyłeś. To nie Bóg ma udowodnić człowiekowi cokolwiek, tylko człowiek ma udowodnić, że jest godny. Zapomnijcie o jakiejś modernistycznej wizji cukierkowej relacji z
Dlaczego chrześcijanie twierdzą że każdy człowiek ma wolną wolę w kwestii przyjęcia wiary podczas gdy nawet w dzisiejszych czasach są ludzie którzy nigdy nie słyszeli o Jezusie a zatem nie mogą przyjąć chrześcijaństwa
Dlaczego chrześcijanie twierdzą że każdy człowiek ma wolną wolę w kwestii przyjęcia wiary
@Apocaliptorr: bo bez idei wolnej woli ich religia nie ma sensu, więc udają, że wolna wola istnieje.
Tymczasem nawet sami do jakiegoś stopnia akceptują fakt nieistnienia wolnej woli przynajmniej w takich kwestiach jak wiara, i stworzyli pojęcie "łaski" niezbędnej do uwierzenia w boga, a dawanej przez boga.
Innymi słowy nie masz wyboru czy uwierzysz czy nie, bo
@thetompork: Pytam, bo w tej grze gram tylko na edytorze. Między edytorem w drugiej odsłonie a trzeciej jest ogromna różnica, ale wiem, że ostatnio producenci gier lubią odgrzewać stare kotlety
@Apocaliptorr arma reforger to nie arma 4. Jesli chcesz bawic sie w scenariuszach to ja proponuje ci pominac reforgera. To jest doslownie alfa test army 4 ktora wyjdzie w 2027, przynajmniej oficjalnie. Obecnie ja nie widze zadnego sensu grac solo arme reforger, na mutli rzeklbym ze to najlepsza gra jaka gram od 4-5 lat. Ale gracze single player nie maja tu czego szukac.
@Project_Im_Not_Going_In nie no, technicznie mi nie szło, jakby po prostu nie mógł doskoczyc a tylko tam można Ale jak skończę znowu wiedzmina 3 to wrócę, czasem warto na świeżo znów zagrać
@Apocaliptorr: ja tam jako tako miałem męskie wzorce, a fobię społeczną i tak mam. Mógłbyś mieć ojca, chodzić do szkoły, w której większość nauczycieli stanowią mężczyźni, a i tak ostatecznie zachorować na fobię społeczną. Genów się nie oszuka.
#katolicyzm #bog #chrzescijanstwo #kosciol #religia #wiara #biblia