@Apocaliptorr: tylko taki szkopuł, że ci wolnomyśliciele to też byli chrześcijanie. ( ͡°͜ʖ͡°) Erazm, Luter, Tyndale i pozostali zrobili wiele dla wolności sumienia. A poza tym wchodziła coraz bardziej automatyzacja i technologia. Druk, lepsze statki, dzięki którym można było opłynąć świat. Odkrycie Ameryki. Oj, działo się, działo.
Chrześcijanie, w temacie cierpienia na tym łez padole ciągle zasłaniacie się wolną wolą człowieka, który swoją decyzją sprowadził na ludzi cierpienie.
Ile wolnej woli do wybrania grzechu mogło mieć dziecko, które umiera w wieku 2 lat? I jaki grzech takie dziecko mogło wybrać, żeby w ramach aktu wolnej woli sprowadzić na siebie cierpienie?
Podejmujecie się? Czy jak zwykle będziecie uciekać od trudnych tematów zamykając się w kole zajemnej adoracji typu 'bóg jest
@kubako: Tu w pełni się zgadzam, bo faktycznie katolicy świadomie czy nie, ale unikają tych dwóch przejawów boga postawionych zbyt blisko siebie. Jest to też sprytnie ukryte w osobach boskich - bóg ojciec, czyli echo starotestamentalnego, patriarchalnego tyrana, to jest zły policjant, z którym się za bardzo nie rozmawia, tylko błaga się go na klęczkach. Z kolei Jezus, to jest w porządku człowiek, pił
S@mobojstwo człowieka to dla mnie największy dowód na nieistnienie chrześcijańskiego boga albo jego obojętność. Powiecie, że człowiek ma wolną wolę, tak? Jak jeszcze chodziłem do szkoły, był ze mną w klasie dzieciak, który się z@bił. 12 lat, gnębili go w szkole. Szkolne cwaniaczki namówili 3/4 uczniów przeciwko niemu i zmawiali się, żeby go bić po szkole. Jego rodzice w niczym go nie wspierali. I jak mi odpowiecie na to co się wtedy
@Apocaliptorr: produkuj się dalej, katolictwo ma gdzieś cierpienie ludzkie, najwazniejsze tylko zeby sluchac sie ksiezy, chodzic do kosciola, nie jesc miesa w piatek i nie uzywac gumek przy kochaniu sie, reszta nie ma znaczenia
Mam zamiar się zdrowiej odżywiać. Co sądzicie o jedzeniu owoców? Jest to zdrowa alternatywa dla słodyczy czy nie bardzo? Pytam, bo pojawiają się głosy, że fruktoza w owocach jest tak samo szkodliwa co cukier ze słodyczy. Osobiście się na tym nie znam, więc oddaję wam głos.
fruktoza w owocach jest tak samo szkodliwa co cukier ze słodyczy
@Apocaliptorr: nie dajmy się zwariować bo za chwilę będziemy odżywiać się powietrzem i energią słoneczną.
Tak, dodanie owoców i warzyw jest zdrowe. Jak już wyżej koledzy napisali - poza fruktozą masz błonnik i inne mikro/makro elementy, które są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania. W słodyczach tego nie ma, plus gęstość kaloryczna również jest na niekorzyść. Zjedz 200kcal z owoców, a
Pytanie do ekspertów z wykopu. Czy szczęście jednostki zawsze musi kolidować z interesem kraju? Czytam sobie o historii i zawsze potęga państwa rodziła się z poświęcenia lub niewolnictwa zwykłych ludzi. Idealny obywatel to taki który pracuje za pół darmo, nie zadaje pytań, produkuje dzieci na pożytek państwa i na koniec oddaje swoje życie w jakieś wojnie. A najgorszy koszmar państwa? Obywatel, który się rozwija, inwestuje we własne szczęście i jakość życia, bo
@Apocaliptorr: Trochę zależy od tego co chcesz robić. Jeżeli masz jakieś bardzo konkretne zastosowanie to pewno musisz poszukać ale do ogólnego zastosowania (poprawić, dorobić, retusz, wygenerować, etc...) to Nano Banana Pro (gemini-google) zdecydowanie wygrywa wszystkie benchmarki. Niestety dostępne tylko w wersji Pro (pierwszy miesiąc za darmo więc możesz spróbować i zrezygnować przed pierwszą opłatą).
@Apocaliptorr: Do edycji zdjęć większość się nie nadaje, bo oferuje jedynie rozdzielczość 1K. Można podpiąć pod Krita albo Photoshopa niektóre modele AI i edytować małe zmiany. Wypróbuj kilka modeli na https://lmarena.ai/pl?chat-modality=image&mode=direct Można zrobić sobie UPSCALE 2x 4x albo i 8x na niektórych stronach z AI. NanoBanana daje 2K, Seedream hi res fal daje 4K za free. Czasami robię sztuczkę, że ciacham foto na kawałki 1024x1024, edytuję kafelek który potrzebuję i
Mój plan jest prosty. Wyskillować się na maxa w umiejętnościach i w wyglądzie, nazbierać jak najwięcej pieniędzy na godne życie, a gdy już osiągnę taki poziom życia, chciałbym znaleźć dziewczynę, ale taką z ciepłych krajów takich jak Tajlandia, Wietnam, Filipiny. Stąd też moje pytanie. Jakie macie doświadczenie w relacjach z takimi dziewczynami? Albo może znacie kogoś, kto ma jakieś doświadczenie? Chętnie się dowiem, jak to wygląda.
@Apocaliptorr: i cos jeszcze Na Filipinach nawet jako przegryw cos podziałasz.
A będąc w Azji zobaczysz jak bardzo kobiety sa uprzywilejowane w polsce i jak bardzo matriarchat rządzi. Dopiero w azji zobaczysz i zrozumiesz co to znaczy ze mężczyzna rzadzi w rodzinie i w zwiazku. Tego nie da sie opisać.
Ja wiem jedno, wyleczyłem sie z polskich witaminek.
@Rudz1elec: Witaminki mnie nie interesują. Przykro mi to mówić, ale polskie kobiety są takimi laskami do poszarpania na jedną noc i nie nadają się do związku. Po prostu same taką drogę wybrały: body count, dziary, metoo i duża liczba męskich przyjaciół
Poleci ktoś jakieś wydarzenia związane z tematyką siłowni? Chciałbym wziąć udział w czymś takim, żeby nie siedzieć w domu i przy okazji rozwijać zainteresowania.
@Apocaliptorr: ogarnij jakieś kursy stacjonarne, chodź na zawody, czy to trójbojowe, sylwetkowe, czy crossfitowe albo teraz ten nowy śmieszny hyrox. Po prostu wejdź w skupiska ludzi o podobnych zainteresowaniach i jak załapiesz klimat oraz jakieś znajomości, to będziesz się w tym dalej rozwijał.
Nie ma pomocy od boga, to nie będzie czczenia boga. Prosta piłka. Skoro modlitwy nic nie dają, a bóg nie ingeruje w nasze życie, to tak jakby go wgl nie było, więc jaki sens się modlić
@Apocaliptorr: Katolicyzmowi zawdzięczasz zachodnią cywilizację. Nie masz bladego pojęcia o czym mówisz i powtarzasz zasłyszane, puste frazesy. Jakby tego mało, myślisz że wiara w Boga i modlitwa to wymiana barterowa.
Śmierć to najlepsze co może spotkać człowieka, a przynajmniej większość ludzi. Tak mi się jakoś wydaje. Rodzisz się w zimnie, cierpisz katusze przez lata i umierasz jak robak i tyle wychodzi z tego tak zwanego cudu życia. Nigdy nie mógłbym się targnąć na swoje życie, ale chciałbym już mieć tę egzystencję z głowy i nie być już nigdy świadomym tego, że coś tak negatywnego, beznadziejnego i brutalnego jak ten żałosny świat kiedykolwiek
@yggdrasill: Nie widzę ani jednej pozytywnej rzeczy związanej z żywotem. Życie to tylko taki ciąg doświadczania zła i cierpienia. Chciałbym być optymistą i szukać jakis dobrych stron ale oszukać to ja mogę co najwyżej kogoś, ale nie samego siebie
Może od roku mam tak, że ledwo jestem w stanie podnieść się rano z łóżka, pomimo tego że śpię tyle ile trzeba. Budzę się rano, nie chcę mi się spać, ale tak jakby próbuję zmusić organizm do tego, żeby dalej spać. Życie to katorga.
Nie wiem, czy istnieje bóg, ale jeżeli tak, to właśnie ten bóg jest szatanem, którego tak bardzo każe mi się wyrzekać. To on stworzył świat oraz istoty, które czują, z tak trywialnego powodu jakim jest budowanie swojej własnej chwały. To on stosuje wobec ludzi odpowiedzialność zbiorową i wydaje na pastwe zła tylko po to, żeby biernie obserwować, jak cierpimy. Jeżeli faktycznie istnieje i kiedyś go po śmierci spotkam to napluje mu prosto
@Apocaliptorr: trochę tak, ale generalnie wyjaśnia logikę jaka stoi za Biblią, działaniami Boga itd. w odniesieniu do różnych wydarzeń na świecie, w historii i obecnie.
Jak sobie po myślę, że po naturalnym zakończeniu tej tragicznej, bolesnej i przykrej egzystencji na tym świecie, zamiast długo oczekiwanego rozpłynięcia się w niebyt, obudzę się przed jakimś bytem duchowym, który będzie mi wyliczał, co zrobiłem źle a co mogłem zrobić inaczej i na tej podstawie będzie egzekwował wobec mnie jakieś kary, trafia mnie po prostu szlak.
@Apocaliptorr: Wiem, że jest weekend gdyż cyklicznie, właśnie wtedy wrzucasz swój "ból". Przykro mi, że u Ciebie niewiele się nie zmienia...
...ale postęp jest. Wczesniej, pisałeś że nic nie ma, potem jeśli jest, teraz osąd po śmierci. Tempo przemiany imponujące - jeszcze kilka weekendów i będziesz nam tu cytował katechizm. Cóż, najważniejsze byś nie stał
@Apocaliptorr: Brzmi bardzo ciekawie. Skąd ta niechęć do egzystencji? Rozważałeś leczenie psychiatryczne antydepresantami? Ja cierpię m.in. na depresję i próbuję to leczyć. A tak swoją drogą, to przeczytaj 8 błogosławieństw z Ewangelii wg św. Mateusza. Są to obietnice Jezusa m.in. wobec ludzi nieszczęśliwych.
Miałem ostrą anginę przez 2 tygodnie, następnie poszedłem do lekarza i zacząłem brać antybiotyk. Objawy anginy złagodziły się na kilka dni po czym powróciły z jeszcze większą siłą. Dodatkowo wyrósł mi jakiś guz przy migdałku. Nie mogę spać, nie mogę jeść, a jakby jeszcze tego było mało muszę iść pracować. Mam 2 prace aktualnie, jedna po drugiej. Urlop z powodu choroby nie wchodzi w grę. Stąd też pytanie, czy
Skoro chrześcijanie tak dużo mówią o wolnej woli, to gdzie moja wolna wola w kwesti istnienia na tym świecie i brania udziału w tym całym błędnym projekcie?
@AIroniczny: jeżeli bóg jest wszechmogący i wszechwiedzący to wiedziałby czy chcę istnieć jeszcze przed samym stworzeniem. Tak mówi chrześcijaństwo. Bóg zna przyszłość i ma świadomość tego co i jak zanim jeszcze dana sytuacja nastąpi.
@AIroniczny: Naprawdę, i nie chodzi mi o to, że sam chcę się wylogować z systemu, bo jakoś nie akceptuję takiego rozwiązania. Natomiast jeżeli rozmawiamy hipotetycznie o bogu i religii, to serio wolałbym się wcale nie urodzić. Z życia nie wynika nic dobrego, to jest jedna wielka niewolnicza saga, która prowadzi do nikąd.
Jak udało wam się znaleźć pracę w Niemczech? Myślę o emigracji z Polski, ale kompletnie nie wiem, jak się za to zabrać. Znam język niemiecki i kilka innych języków, a poza tym nic nie umiem.
@cacyyy: ...i tylko dlatego różnica jest niewielka, duże miasta Europy Zachodniej to syf, kiła i mogiła. Mniejsze miejscowości, szczególnie na przedmieściach, to nadal przepaść na korzyść Niemiec.
Nie wiem, czy bóg istnieje, ale jeżeli tak, to jak bóg może mieć gdzieś istnienie człowieka i wgl nie ingerować w jego życie, skazać człowieka na pastwę złego losu, a jednocześnie oczekiwać że człowiek będzie go wielbił i szukał z nim jakieś relacji
@WeunianyTrampek: w sumie to OP jest zindoktryzowany. Nie zbadał sam tematu, nie czytał Biblii, nie przeprowadził procesu myślenia i zastanawiania się, tylko powtarza emocjonujące modne teksty. Treść omawianej książki odpowiada na jego zarzuty - gdyby zechciał, to mógłby rzetelnie zapoznać się z książką, wyjaśnić te sprawy i zaznać pokoju od takich tez.
Nie mówię, aby miał zmienić swoją wiarę - chodzi tylko o zgodność z tekstem źródłowym, czyli Biblią. Tak
#katolicyzm #chrzescijanstwo #ateizm #agnostycyzm #religia #wiara #biblia