Powiadają "w marcu jak w garncu" i dokładnie tak było na trasie. Początkowo jazda odbywała się w towarzystwie niemal letniego słońca po to, aby na ostatnich kilkunastu kilometrach doświadczyć prawdziwego oberwania chmury. Pierwszy raz po jeździe musiałem dosłownie wylać wodę z butów, ale frajda z bezstresowej jazdy w totalnej chlupie była tego warta :).
No i oczywiście pierwsza setka w sezonie. W wyniku słabej psychy
źródło: SmartSelect_20240316-194117_Strava
Pobierz- Chio_
- konrado86
- Scyzorro83
- MordimerMadderdin
- the_red
- +36 innych












































źródło: temp_file5811038181657992241
Pobierz