Wreszcie trochę #squadratinhos i połatane co nieco. Chyba miałem fabrycznie niesprawną przednią przerzutkę w eskerze. Dawała coraz bardziej po dupie, więc wymieniłem. Nowa chodzi leciutko, niemal jak ultegra, a poprzednia nawet w czasach świetności wymagała dość sporej siły, żeby wbić duży blat...
@FREDIxZIELONKA: wystarczy zerknąć na historię kilkudziesięciu jego zbiórek na różne cele na Zrzutce, gdzie wychodzi na to, że nieco uzbierał i pewnie pomógł, a nie wziął dla siebie. Poza tym z jego FB wynika, że robi z całkiem dobrym skutkiem to, co śp. poseł Litewka, choć na mniejszą skalę (póki co).
@MLeko29: jeszcze mi się nie udało trafić na smakowe, które nie smakowałoby jak chemiczne guano, mimo zachwytów w komentarzach, jakie rzekomo pyszne. Tylko naturalne + ewentualnie dodawanie domowo robionych soków.
Myślę nad spędzeniem 3 dni w Krakowie, żeby pośmigać rowerem po okolicy. Co najbardziej polecacie?
1. Szlak Orlich Gniazd - z tego, co widzę, to ma blisko 200 km - no i moje pytanie, czy istnieje w pełni asfaltowa wersja? Trasa chyba idealna na gravela, a mam do dyspozycji szosę i fulla.
2. Pośmigałby po Lesie Wolskim - to przemawia za wzięciem jednak roweru MTB.
@SendMeAnAngel: kiedyś od kogoś ściągnąłem niby szosową wersję SOG ale nigdy tego nie jechałem, więc nie wiem, czego tam można oczekiwać na trasie faktycznie... zerknij sobie tu po szczegóły (tylko to jest wersja Częstochowa - Kraków, więc musiałbyś sobie odwrócić w jakimś route plannerze).
@KratosBogWojny: Tak, maszyna do cięcia papieru. Tylko one działają tak, że żeby wyzwolić ruch noża, to masz dwa przyciski szeroko rozstawione, które musisz nacisnąć razem i widać, że to robi po ułożeniu wsadu. Natomiast jak już puszcza przyciski i wsadza ręce głębiej znowu, to widać, że ostrze, albo też docisk, który też się opuszcza przed ruchem noża, żeby dobrze docisnąć stos papieru dla równego cięcia, zaczyna chodzić góra-dół sam z
@Pawulon_Dla_Starych: Ja zbierałem przez ok. 1,5 roku, a później, jak już trzeba było sporo podjeżdżać, żeby coś nowego uzbierać, to też mnie dopadło zniechęcenie i w ciągu czterech kolejnych lat po kwadraty pojechałem aż cztery razy ( ͡~ ͜ʖ͡°) W międzyczasie natomiast dostałem totalnego p-------a na punkcie squadratinhos i zeszło mi ponad 3,5 roku na nie,
@Pawulon_Dla_Starych: to tym bardziej polecam squadratinhos - prawie całkiem siwy łeb here ;) oprócz jazdy rowerem sporo pozbierasz z buta, albo na przykład przeczołgasz się w zimowy poranek dziurą wygrzebaną przez zwietrzęta pod płotem, albo przeskoczysz przez tenże żeby na wygrodzonym polu czy sadzie zaliczyć kwadracik. Gimnastyka dla całego ciała, a nie tylko nogi i cardio ( ͡~ ͜ʖ͡°
czy doświadczyłeś efektu „Strava tax” :) kiedyś mi półmaratony nie zaliczył bo zabrakło 0.1 - w garminie było git.
@smokingcat: jak masz otwartą stronę z taką "uciętą" aktywnością, to klikasz po lewej na "trzy kropki", "prawidłowy dystans", i na okienku, które się pojawi, jeszcze raz - Strava coś tam sobie przeliczy i powinno pomóc.
Wreszcie trochę #squadratinhos i połatane co nieco.
Chyba miałem fabrycznie niesprawną przednią przerzutkę w eskerze. Dawała coraz bardziej po dupie, więc wymieniłem. Nowa chodzi leciutko, niemal jak ultegra, a poprzednia nawet w czasach świetności wymagała dość sporej siły, żeby wbić duży blat...
🟪 50878 -> 50900 (+22)