No tylko, że za bardzo gwarancji nie masz, że z takich vlogów się utrzymasz.


@niecodziennyszczon: zawsze można się chwytać prac dorywczych, tam gdzie się zakręcisz gdzieś na końcu świata. Poczytaj o wojtku cejrowskim jakich rzeczy się chwytał jak zaczynał podróżować po świecie.
  • Odpowiedz
Pracuję w #korposwiat już kilka lat na stanowisku marketingowca i mam w ch€j dość pracy w tym przybytku, z deb&lami bez życia za psie pieniądze.

Szukam nowej drogi, jestem jeszcze przed 30 mam tam jakiegoś magistra z g---o kierunku ale skłaniam się w zawody typu elektryk, ile będę potrzebował czasu na takie przebranżowienie jak powiedzmy pójdę sobie na jakiegoś weekendowego technika. No mam dość korpo gówna i rzygam tym już,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak poradzić sobie z redukcją etatów w pracy?
Jakiś czas temu w pracy kierownik przebąknął coś o redukcji etatów. Jako, że pracuje tam z braku laku to poszedłem powiedzieć, że jak coś to mogą mój etat zlikwidować. O zwolnieniu się mowiłem od dawna, że nie zależy mi na pracy itp. Tylko z lenistwa dalej tu tkwiłem. Przy okazji uspokoiłem znajomych bo im na pracy zależy.
Jakoś po miesiącu zostałem wezwany do
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: XDD mam nadzieję, że to bait.

Kierownik kazał ci się zwolnić samemu, bo sądzi, że nie jesteś najostrzejszą kredką w piórniku, i liczył, że się na to złapiesz.

Jeśli zwolnią cie z przyczyn leżących w całości po stronie pracodawcy, to przysługuje ci np. odprawa i od pierwszego dnia wypłata zasiłku dla bezrobotnych. Abstrahując od możliwości pójścia do sądu pracy, bo to cię nie interesuje.

Jeśli zwolnisz się sam, to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim

Jako, że pracuje tam z braku laku to poszedłem powiedzieć, że jak coś to mogą mój etat zlikwidować. O zwolnieniu się mowiłem od dawna, że nie zależy mi na pracy itp.

Jak coś moja praca to budżetówka (urząd). I pracuje tam prawie 15 lat.


Nie łączą mi się te kwestie
  • Odpowiedz
@4mmc-enjoyer: ja jak przeskoczyłem z 6500 zł brutto, stacjonarnie na 110 zł/h 100% remote, to się rozpłakałem ze szczęścia, jak dziecko. Jeszcze wtedy u rodziców w odwiedzinach byłem, jak zadzwoniła do mnie rekruterka, to rodzice razem ze mną się poryczeli xD

Ładnych parę lat temu już, więc ta kwota robiła też zupełnie inne wrażenie niż dziś.

Tym bardziej, że jeszcze 2 lata wcześniej pracowałem w syfie, którego nienawidziłem w zupełnie
  • Odpowiedz
@Linnior88: to jest doświadczenie. W pracy nie ma miejsca na przyjaźnie. Najwyżej small talk, ale nigdy bardziej osobistych relacji. To się prędzej czy później zwróci przeciwko.
  • Odpowiedz
@Linnior88: niestety muszę się zgodzić z @Korda . Z poprzedniej pracy zwolniłem się z powodu min toksycznego kierownika. Jak dałem wypowiedzenie to się dowiedziałem że mój współpracownik p---------a ludzi do kierownika( opowiadając kłamstwa) a sam mu wchodził w d*pe tak głęboko że smyral go po migdałkach. I tacy ludzie są wszędzie. Nie ważne jak będziesz ciężko harował to i tak może się znaleźć życzliwy przez którego ty będziesz postawiony
  • Odpowiedz
Skoro w tym kraju rynek pracy i mieszkaniówka wyglądają tak, jak wyglądają, mimo milionowej emigracji i jednej z najniższych dzietności na świecie. To pomyślcie, co by się działo w całkiem realistycznym scenariuszu alternatywnej historii:
- emigracja po wejściu do UE jest o połowę mniejsza
- wyż z lat 80 w dużej mierze zostaje i zakłada rodziny w kraju.
- dzietność nie nurkuje do jednego z najniższych poziomów na świecie 1 dziecka na kobietę tylko idzie
REMEMBERWHATTHEYTOOKFROM_YOU - Skoro w tym kraju rynek pracy i mieszkaniówka wyglądaj...

źródło: 1000004461

Pobierz

W ponad 40 mln Polsce żyłoby się:

  • Jeszcze gorzej niż obecnie 66.4% (75)
  • Na takim samym poziomie jak obecnie 21.2% (24)
  • Lepiej niż teraz 12.4% (14)

Oddanych głosów: 113

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Arivederczi: to ma zresztą sens - w biednych krajach dzieci są darmowymi pracownikami, w bogatych - wiem, że to brzmi brzydko ale taka prawda - fanaberią. Koszty wychowania dzieci są absurdalne bo dzieciak musi rywalizować z innymi dobrze wykształconymi

Ludzie myślą ekonomicznie i podejmują ekonomiczne decyzje nawet jeśli w skali makro prowadzi to do tragedii. System jest antynatalistyczny
  • Odpowiedz