Polecicie jakiegoś ciekawego indyka na wiele godzin rozgrywki? szykuje mi się kilka dni w szpitalu i szukam czegoś ciekawego do grania #steamdeck #steam
@John_Doenut: ME przypomina jakby w 1. części te polskie galerie handlowe 20 lat temu i coś jakby Singapuro/Hongkong ...i w sumie jest to kolorowe i nostalgiczne, ale liniowość jest też przykrótka, i sama fabuła dopiero w Catalyst nieco się pogłębia. W jedynce było to w sumie nowoczesne City, ale z jednolitym stylem, korpo i inwigilacją wszędzie. Dystopia nabrała tempa w dwójce. Glass uległo przeobrażeniu.
@retronom: Coś tam będę dziobał. Grałem swego czasu w tego bardziej aktualnego Most Wanted (z 2012 roku) - kupa straszna. Poprawiłem potem Rivals - było spoko, ale bez szału.
Teraz niby w kolejności powinien być Pro Street - zobaczę, może kiedyś się skuszę, chociaż wiem, ze radykalnie zmienia podejście. Undercovera sobie raczej dopuszczę.
A może sobie na przód wrzucę tego Hot Pursuita jak tak chwalisz :)
#przeszedlem Postala 2 z dodatkiem Apocalypse Weekend. Jak z powrotem do przeszłości?
Nie będę się rozpisywał za długo czym jest drugi Postal, bo większość pewnie zna. W ciągu 7 dni mamy do wykonania szereg questów, w których siejemy totalną rozpierduchę (ale można też przejść grę bez ubijania kogokolwiek).
W drugim Postalu zawsze ceniłem sobie dowolność siania zniszczenia. Broni jest tutaj od groma - od białej, po palną aż do wybuchowej.. Dodatkowo 14
#przeszedlem Kangurka Kao, tego najnowszego z 2022 roku.
Na początku nadmienię tylko, że to moja pierwsza styczność z polskim torbaczem. Ominęła mnie platformówka z wczesnych lat 2000, więc nie żyję nostalgią i nie wiem czy jest do czego wzdychać.
Czy historia w platformerach jest ważna? Dla mnie chyba nigdy nie była. Tu jakaś jest, jest nawet jakiś twiścik fabularny na końcu, ale ogólnie historia sobie jest. Niee zaangażowałem się kompletnie.
@wscieklizna_irl: Ogólnie zazwyczaj powrót do nostalgii okazuje się bolesny, bo wszystko okazuje się łatwe i często bywa też nie tak interesujące jak się zapamiętało.
Oprócz Raymana, jak ktoś chce dobre platformery to ma Remake Crasha, Spyro, Hollow Knighta, Oriego i pewnie jeszcze kilka gier bym pod to podpiął.
@DavyJoness: Dalej stan techniczny nie jest taki jaki powinien być. Gra lubi Cię wywalić gdzieś pod tekstury, mi np. w jednym etapie kompletnie nie działał ten atak z góry przez co nie byłem w stanie ukończyć poziomu, dopiero restart pomógł.
Trochę słabo jak na grę z ponad 3 latami na karku :)
@lord_danthe: Dalej nie uważam, żeby Cyber dostał przesadzoną ilość krytyki. Dostał taką na jaką zasłużył - głównie za gówniany stan techniczny na premierę. Po wygładzeniu to świetna pozycja, ale ile musiały wody upłynąć żeby do tego doprowadzić :)
Jakbym miał wskazać na szybkości to powiedziałbym że Assassins Creed Shadows. Zupełnie najnormalniejszy Asasyn, które Ubi serwuje od lat, który dostał łatkę jakiegoś potencjalnego zbawiciela Francuzów, a każdy rozsądny wiedział, że tak nie będzie.
Przyjął baty za jakieś dziwne oczekiwania, a to ogólnie taki klasyczny Asasynek bez fajerwerków (z powciskanymi głupotkami ).
#przeszedlem drugiego Mass Effecta w Legendarnej Edycji.
Zacznę od chwili marudzenia. Biorąc pod uwagę jaką fabułę i lore miała do zaproponowania jedynka - tutaj jest średniawo. Nie, żebym nie lubił historii o Zbieraczach, ale czuć, że jest to wypełniacz, żeby trzecią część sagi można było rozegrać wedle określonych zasad i zakończyć tak, by trójka była grą o najwyższą stawkę.
Siłą drugiego ME jest załoga i jej kompletowanie. I czuć to na każdym
@PanNiebieski: O Panie nawet krócej. Nie licząc kompletowania członków i ich misji lojalnościowych to przed wyprawą na Omegę są chyba ze 3-4 misje. Jakby wyciąć te, w których trafiamy na kogoś, kogo można zwerbować to contentu rzeczywiście tyle co kot napłakał.
Ja ogrywałem dwójkę dopiero drugi raz, więc może tak tego nie odczuwam. Ale rzeczywiście, jak ktoś ogrywa wielokrotnie to wcale się nie dziwię, że dwójka w Jego oczach może
Po 10 latach czas na replay serii, która wyniosay Telltatale Games na chyba najbardziej rozpoznawalne wyżyny. Uniwersum zombiacze stworzone przez Roberta Kirkmana i przeniesione do gry z mnóstwem mrugnięć okiem do fanów serialu w postaci znajomych twarzy.
Oczywiście drugie przejście nie ma tego smaku jak pierwsze, bo ostatecznie Nasze decyzje i tak muszą doprowadzić do zaplanowanego finału. Co nie zmienia faktu, że przygody Lee i Clem wciągają jak
@zdzisiu196: Biorąc pod uwagę, że na Zimowej Olimpiadzie pewnie nic nie zdobędziemy, to może być śmiało ten rok, w którym chociaż trafi do nominacji.
Pewnie gdyby zrobił ten wynik w zeszłym roku to w tym też byłby nominowany, bo jakoś mocni w indywidualne osiągnięcia sportowe w 2025 roku nie byliśmy :)
LN to platformówko-skradanko-uciekanka w 2,5D. Tym razem jako Mono trafiamy do dystopijnego świata, a naszym celem będą tajemnicze drzwi z okiem na środku.
LN to platformowy horror hide'n'seek. Budzimy się na okręcie jako mało dziewczynka odziana w płaszcz przeciwdeszczowy. Fabuła podawana jest bardzo oszczędnie - w grze nie ma ani grama dialogu, a wszystko musimy rozkminiać sami poprzez obserwację wydarzeń oraz otoczenia.
@paluszki_rybne: Chyba trochę formuła zaczynała się wyczerpywać. Prawda - spoko jest Syndicate, bawiłem się lepiej niż przy Unity.
Może to tez wynikało z faktu, że był to czas, że Asasyny wychodziły taśmowo, rok po roku i tak w sumie ludziom się już chyba przejadało (to był chyba ósmy rok z rzędu z jakimkolwiek Asasynem) :)
@FoxX21: W sumie mogłem dopisać, że postacie trochę się różniły (po apgrejdach Evie miała bonusy do skrytobójstwa, a Jacob do walki).
Ja Unity pod koniec męczyłem już strasznie, tutaj pierwszy raz w serii wyczyściłem mapę ze znajdziek. Ale nie wyobrażam sobie powtarzać tego kiedykolwiek jeszcze raz.
Normalna w sensie? Możesz opowiedzieć, bo ja nowsze Asasyny to znam jedynie trochę z jutubów, ale w sumie nigdy nie zgłębiałem. Poza tym chyba,
W Unity pamiętam że nawet chciałem podchodzić do znajdziek, ale wk*wiłem się jak się dowiedziałem, że do niektórych zamków można podejść dopiero gdzieś pod koniec fabuły (bo odpowiedni apgrejd dostawało się chyba po 9 sekwencji). I stwierdziłem, że tak się bawić nie będę.
A w Syndicate klasa, znajdźki dostępne od razu, tylko trzeba się było trochę dovelevelować :)
@mamracjewieszotym: Z tą niegrywalnością to bym nie przesadzał, akurat w tej kwestii Asasyny starzeją się godnie - w sensie że nie trzeba się z nimi siłować.
Po prostu po kilku odsłonach odtwórczość daje się chyba najbardziej we znaki :)
#przeszedlem "Złote Wrota 2" czyli najnowszą modyfikację do Gothica 2 NK.
To nie będzie długa dysputa o tym czy warto czy nie warto. To bardzo dobrze wykonany mod, ze świetnym dubbingiem, klimatem i historią (w większości) Nie z takim rozmachem jak Kroniki, ale dalej to 30 godzin warte zapoznania się i zagrania.
Trochę problemów technicznych, okazjonalne wizyty na pulpicie. Ale największą bolączką jest chyba niesatysfakcjonująca końcówka. Sprawia wrażenie pisanej absolutnie na siłę,
@Erk700: Są lekkie nawiązania, ale można śmiało podchodzić bez znajomości pierwszej części, bo to nie jest bezpośrednia kontynuacja tylko osobna historia :)
Pierwsze 2 rozdziały zaliczone. Co mogę powiedzieć?
Bawię się świetnie. Jak to w Goticzku - chce się zaglądać w każdy kąt, zwiedzać mapę. Sama historia rozkręca się dość powoli i chyba dopiero teraz zaczyna wkraczać w większą karuzelę.
Dubbingowo najwyższa liga. Arkadikuss jako Morris wypada bardzo dobrze (nie jestem fanem Jego twórczości). Może nie jest to sznyt aktorski (o czym sam mówił że bardziej lektor z Niego), ale i tak spodziewałem się że zareaguję
Z racji zbliżającej się premiery "Złotych Wrót 2" stwierdziłem, że w sumie można byłoby przejść jedynkę. Nie mam wielkiego doświadczenia z modami do G1 czy G2 - w zeszłym roku ogrywałem tylko New Balance. Natomiast fanem jedynki i dwójki mogę się określić śmiało :)
Wracamy do Jarkendaru jako Bezimienny. Na miejscu okazuje się, że Beliar szaleje. Na dodatek odnaleziono tabliczkę, która ma prowadzić do legendarnych Złotych
@ladzik: Platynkę sobie zrób jak nie robiłeś. Zawsze jakaś dodatkowa motywacja. O ile wiem jest chyba NG+ ze zdobytymi ulepszeniami więc może na najwyższym nie jest tak trudno
@ladzik: W sensie wbicie wszystkich osiągnięć, dobrze kombinujesz :)
Jak grasz drugi raz to większość pewnie i tak wbiłeś jak nie grasz po łebkach. Najrzadsze osiągnięcie to chyba właśnie przejść wszystkie 3 gry na najwyższym poziomie nie zmieniając go :)
Nie myślałem, że się tak wkręcę :D