Na kole zapasowym nie ma śladów. Linia obrony Sebastiana M. upadnie?

Sebastian M., oskarżony o zabicie trzyosobowej rodziny na autostradzie, próbuje przekonać sąd, że to ofiary jadąc na kole zapasowym spowodowały wypadek. Sprawdziliśmy tę teorię. Nie zgadza się z faktami. Na kole zapasowym brak śladów mocowania do piasty.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 242
- Odpowiedz





Komentarze (242)
najlepsze
@smieszek321: Tylko, że z taką prędkością jaką jechało to bmw nikt nie jest w stanie tego zobaczyć.
@memmory47: drugi gosteczek przebiegły - z głośniej sprawy z Rzeszowa chyba - potrącenie na pasach przez policjanta czy wojskowego, no jaja. Gdyby nie internety to by zaklepano i przyklepano
Majtczak. Sebastian Waldemar Majtczak z Łodzi. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Nawet, jeśli w artykule było skrócone.
https://static2.kociewiak.pl/data/wysiwig/0001.jpg
źródło: 0001
Pobierzźródło: 1000007222
Pobierz@malin90: ale to wymiar sprawiedliwości a właściwie niesprawiedliwości pluje społeczeństwu i rodzinie w twarz. Sprawca jedynie z tego korzysta. Prokuratura w głośniej sprawie gdzie mogą być awanse potrafi dowalić niewinnemu człowiekowi 25 lat. Policja może zabić obywatela czy obywatel brawora innych uczestników drogi o nagle.prokuratura jest tak
Tu się trudne wylosowało - klient okazał się idiotą i idzie w zaparte ¯\(ツ)/¯
A zrezygnować taki adwokat już nie może.
To tak jakby statyczny pieszy mial szansę zauważyć gdziekolwiek nadjezdzajacy pojazd poruszający sie z prędkością 180 km/h. Do piekła z nim!