Cztery duże psy rasy husky zagryzły szczeniaka w dolinie chochołowskiej.
Psiara oczywiście w pierwszej kolejności obwinia małego psiaka i jego właściciela.
Pan wędrował z czterema huskimi. Jeśli był pewny, że je utrzyma i do tej pory je bez problemu utrzymywał na smyczy to zwyczajnie doszło tu do nieszczęśliwego wypadku
Typ





















karkonosze - kundle bez smyczy a jako bonus g---o na środku szlaku.
czy wy wszędzie musicie się z nimi wp****alać?