#alkoholizm #h----d #patologia

Co jest najgorszym uzależnieniem? H----d. Przy alkoholu niszczysz głównie siebie i po części psychicznie swoją rodzinę. Gdy zapijesz się na śmierć to rodzina ostatecznie pozbywa się problemu. Przy hazardzie Twoja śmierć nie rozwiązuje problemu. Pozostają długi.

I o ile alko poprawia niektórym nastrój lub oddała problemy tak h----d grany długofalowo nigdy nie sprawi, że zarobisz. Zarobek to naiwna motywacja. To jest niemożliwe gdy w grę
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niesamowicie w-------ą mnie


@Ciasto_z_Truskawkami: ale to tak jakbyś wszedł na grupę wegetarian i ich pouczał że cię denerwuje że mówią o niejedzeniu mięsa, a ty jesz nożem i widelcem
Jak cię to denerwuje, to dawaj tagi z alkoholem na czarną listę i bzikaj
  • Odpowiedz
@Ciasto_z_Truskawkami: To prawda, sam rzadko pije bo nie lubię mieć kaca i w ogóle nie przepadam za używkami i mam ciekawsze rzeczy do roboty, ale eks alkusy moraliści to wyjątkowe z*eby () Sam znam takiego jednego abstynenta który kiedyś potrafił przez miesiąc nie trzeźwieć, a jak spotkałem go w lecie nad morzem i w ogródku przy restauracji ludzie p--o pili to powiedział do swoich dzieci, "idziemy
  • Odpowiedz
✨️ Polska jako stan umysłu – krytyka sytuacji politycznej
Polska to jest jednak stan umysłu. Bardzo zły stan umysłu.
Tusk zablokował swoją własną ustawę nadającą absurdalnie potężne uprawnienia inspektorom PIP, które łamałyby podstawowe prawa człowieka chociażby do sprawiedliwego sądu (wg ustawy PIPol przed wyrokiem sądu by sam decydował o zmianie formy zatrudnienia ze wszystkimi tego konsekwencjami od razu robiąc z urzędnika PIP sędziego i wykonawcę wyroku w jednej osobie co jest łamaniem podstawowego
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DoktorMorela: Ja byłem szkolnym patusem i prześladowałem przegrywów.Teraz mam żonę,dziecko,pracę za lekko ponad średnią krajową,mieszkanie bez kredytu i fajny samochód.A przegrywy są nadal przegrywami i mieszkają w wieku 35 lat z rodzicami tłukąc się w gównopracach
  • Odpowiedz
Dzis zupełnie przypadkiem przypomniala mi się najbardziej chora sytuacja w szkole, która wyparłem z pamięci.

W podstawówce był ze mną w klasie taki spoko Kuba. Kuba był ogarnięty, umiał matmę, znał języki, można bylo z nim pograć w domu w gierki. Normalny uczeń.
Niestety był na celowniku szkolnych patusów.

Wymyślali na niego różne zabawy. Wywalali wszystko z plecaka, regularne mycie śniegiem, wsadzanie obslinionego palca do ucha, jak jadł to wywalali mu jedzenie z rąk
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DoktorMorela Przykre. Jeśli chłopak miał dobre oceny, to podejrzewam, że nie miał najgorzej w domu?
Szkoda, że jego rodzice (opiekunowie?) nie zaadresowali problemu odpowiednio wcześniej - dlatego tak ważne jest utrzymanie relacji z dzieckiem, żeby mówiło o takich sytuacjach. Po 2 przypadku, następny zgłaszałbym na piśmie do dyrekcji a w przypadku dalszej recydywy informował kuratora oświaty i organizował przeniesienie do innej szkoły.
  • Odpowiedz