"Bo muszę tu parkować". Porzucała auto na miejscu dla niepełnosprawnych

Stołeczni strażnicy miejscy nie kryli zaskoczenia, gdy kobieta, która parkowała swój samochód na miejscu dla niepełnosprawnych, bez ogródek oświadczyła, że podrobiła kartę parkingową. "Bo muszę tu parkować" - tłumaczyła.
z- 133
- #
- #
- #
- #
- #
- #



















@CrytekPL: bo zwracanie uwagi to kiepski pomysł co do zasady. Zawsze mnie zadziwiają ludzie co myślą, że jest sens zadać pytanie "a wolno tu parkować?" "nie". Fote zrobić i wysłać na policję - to rozumiem ale podłazić i zadawać głupie pytania czy pouczać? Że niby ktoś liczy na odpowiedź "och dziękuję, nie wiedziałem, że
@powrotpolatachnawypoku: ale całe szczęście, że teraz w modzie są takie progi zwalniające, które nie wymagają zwalniania i można je przecinać i ze 100 na godzinę. Aktywiści zadowoleni i kierowcy nie mają co płakać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@epicentrum_chaosu: bo to nie ma być "trudność z poruszaniem się" tylko trudność z "samodzielnym" poruszaniem. Wychodzi z tego bardzo ograniczona grupa osób z orzeczeniem:
chorobami narządu wzroku (kod 04-O)
upośledzeniem narządu ruchu (kod 05-R)
chorobami neurologicznymi
Pijany facet załatwia się na moście.
Podchodzi do niego policjant i zwraca mu uwagę.
- Panie, a tutaj można tak lać?
- A
@Pablo_roztrzepany: Tak ale to nie zmienia liczby takich kart. Jest ich tyle samo. Niezbyt się da to usprawnić, na dodatek są takie karty firmowe. Problem nie jest w tym, że ludzie w tej kwestii kombinują tylko w tym, że
@Izanagi013: skąd takie dane? Ja mam inne doświadczenia. Właściwie to takie, że nie za bardzo jest jak pozostawić sprawę bez rozpoznania.
@Khornishon: chyba przegapiłeś, że to "neoliberalne" państwo przekazuje 1/4 swojego budżetu na socjal, żeby obywatele nie musieli tak do końca sami sobie radzić. Co ciekawe ta wartość nie zakłada różnych uspołecznień np. chodników za które płacą kierowcy, a nie
@nikifor: a skąd założenie, że ja twierdzę, że Ty coś robiłeś skoro nic nie robiłeś oprócz zgodzenia się ze mną
@Izanagi013: a skąd wiesz jeżeli jako zgłaszający nie jesteś stroną postępowania? To są uproszczone schematy. Policja/SM ma fotkę, wzywa delikwenta, pyta ten się przyznaje i po robocie. Jakby się nie przyznał czyli byłby sąd to może byś był wzywany jako świadek. No ale jako świadek też nie dostajesz informacji o wyroku, musiałbyś złożyć taki wniosek. Do policji/SM też możesz złożyć wniosek ale pewnie nie