XDDDD
@towarzysz-eko: no nie przesadzajmy, że posiadanie czegoś powoduje, że nie można pracować nad ustawą dotyczącą tego czegoś. Kto by wtedy procedował ustawę o podatku cukrowym czy o systemie kaucyjnym? Albo o prądzie! Defacto większość ustaw byłoby w konflikcie. A przecież jest tak, że posłowie chętnie się zajmują tematami, które znają. Ja tu konfliktu interesów nie widzę - formalnie to wiadomo, a pozaformalnie też. Gdyby np. żona pracowała na stanowisku



















@BardzoDobrzeSieStalo: nie, bo to właśnie nie jest kwestia statystyki. Emocje się temu wymykają bo często to co chciałbyś poddać analizie jest po fakcie. Nie dokonasz korekty prognoz bo ona już się dokonała. Nie możesz powiedzieć AI, żeby przewidziało jakiego tweeta napisze Musk. A jak napisze to już za późno bo... to już przeszłość, rynek zareagował.
@kampaw: no i dlatego nie gra się na giełdzie :)
@BardzoDobrzeSieStalo: To nie są dane. To znaczy... to są dane post factum. Na przyszłość nie masz "danych". Możesz mieć jakąś statystykę, prawdopodobieństwo ale to tyle. W Ruletce też masz prawdopodobieństwo. Nie ma algorytmu, który przewidzi, że Elon Musk jutro o 13 napisze Tweeta na temat "Doge coina". Nie ma statystyki, że w ogóle "za tydzień powstanie Doge coin".
Gra na giełdzie powinna operować na wiedzy post factum. Wtedy właśnie nie jest emocjonalna. Ceny miedzi rosną? No to może firmie, która produkuje coś z miedzi urośnie? Albo zmaleje. Prognozy makroekonomiczne na jakiś kraj się poprawiają? To może firma w tym kraju lepiej będzie przędła i warto kupić jej akcje. Firma osiąga stabilny zysk od lat? To może warto
@BardzoDobrzeSieStalo: Nie. Dane są po fakcie. Nie znasz danych na przód. Giełda to zawsze ryzyko, ale czym innym jest operowanie na wynikach i przewidywaniu wyników, a czym innym przewidywanie, że będzie pandemia albo powódź na Tajlandii, albo właśnie Tweet. W sumie to nie przewidzisz za bardzo,