✨️ Czy warto iść na divy? Moje przemyśleniaⒾ Mój dylemat może będzie dziwny, ale warto iść na #divyzwykopem? Czytajcie dalej, bo to złożone.
Główny problem polega na tym, że ja byłem na divach nie raz i nie dwa, więc nie budzi to we mnie jakiegoś stresu, czy tego, że nie umiem się zachować. Ale idąc na takie spotkanie NIGDY nie było keksu takiego właściwego. Owszem, jakieś miziania, zabawy poboczne, ale
@teraz_z_kontem: @klamkaodokna Ale to chyba nie chodzi o samo bolcowanie, tylko o to, że za opłatą i że u divy. Gdyby OP sam wyrwał dziewczyny to raczej nie byłoby problemu
Co ona p------i na tym Erłosporcie że nie bedzie nowych Maj, Hubertów czy Ig bo nie ma tylu kortów do tenisa co orlików? Przecież w kazdym mieście ok 50k+ nie ma problemu z grą w tenisa, rozumiem Janowicza te kilkanaście lat temu, ale od tego czasu naprawde infrastruktura się poprawiła a ta coś bajdurzy pod publiczkę zeby janusze mogły ponarzekać jakie to dziadostwo w kraju xD #tenis
@szurszur: Nie znam się na kortach, ale z ciekawości zapytam - co wpływa na to, że jakiś kort jest lepszy od innych i ktory w Warszawiejest tym legendarnym jedynym czołowym?
Hej, nie jestem zbyt wysportowaną osobą, ale naszła mnie ochota, by spróbować #padel. Może mi się nie spodoba, ale myślę, że warto wiedzieć z czym to się je. Problem jest taki, że... jestem sam. Okej, może jednego znajomego chętnego uda mi się znaleźć, ale trójka już bez szans. W teorii jest odmiana, która umożliwia grę w dwie osoby, ale chyba dostęp do kortów jest bardziej ograniczony itp. No i
@sokytsinolop: Poszukam, ale czy fakt, że jestem na poziomie 0 nie jest problemem? Najlepiej, bym zaczął też z kompletnymi nowicjuszami, by być na tym samym poziomie i stopniowo się rozwijać.
Temat zwolnień "bo AI" przewija się na wykopie. Co jeśli menedżerowie najwyższego szczebla tworzą po prostu zasłonę dymną głosząc, że AI zagraża zwykłym miejscom pracy. Tymczasem algorytmy skuteczniej zastępują zarządy niż szaraka programistę. Link do zbiórki na przygotowanie raportu w tej sprawie.
@Sloneczko: Członek zarządu ma ograniczoną wiedzę, kieruje sie własnymi przekonaniami, uprzedzeniami, ideami. AI może mieć szerszy ogląd na daną sytuację, a w efekcie rozwiązania zaproponowane przez Chatbota mogą być bardziej efektywne z punktu widzenia biznesowego. Oczywiście na papierze, bo w praktyce mało która firma odważyłaby się przekazywać poufne dane firmowe do AI, a tylko wtedy miałoby to sens. Natomiast już teraz dużo "na górze" podejmuje decyzje z AI, tylko że
Członek zarządu ma ograniczoną wiedzę, kieruje sie własnymi przekonaniami, uprzedzeniami, ideami. AI może mieć szerszy ogląd na daną sytuację, a w efekcie rozwiązania zaproponowane przez Chatbota mogą być bardziej efektywne z punktu widzenia biznesowego. Oczywiście na papierze, bo w praktyce mało która firma odważyłaby się przekazywać poufne dane firmowe do AI, a tylko wtedy miałoby to sens. Natomiast już teraz dużo "na górze" podejmuje decyzje z AI, tylko że nikt tego nie
Mógł usyk zakończyć po walce z Dubois, kasy i tak miał ogrom no i odszedł by jako jeden z najlepszych w historii, jednym tchem wymienianym z Lewisem czy Alim, a takto niesmak pozostał że kick-boxer obijał go jak chciał. #boks
@pepe998: I tak i nie. Wszyscy jadą po Usyku, że zniszczył sobie reputację, bo random go obijał. Tylko, że ten Usyk obijał jeszcze bardziej Fury'ego i Joshuę, więc ten Rico - idąc tą filozoia - zdemomolowałby ich dwóch. Oczywiście wiadomo, że w boksie nie można tak porównywać i jest wiele zmiennych, ale wiadomo o co cho.
Zastanawiam się od zawsze o co chodzi z tym zamiłowaniem do prezentacjami w korpo-kołchozach. Nagle wszystko przestaje się liczyć, BO PREZENTACJE TRZEBA ROBIĆ. Jedna osoba wymyśla teksty, druga nadzoruje, czy tamta na pewno wymyśla dobrze, a trzecia układa to wszystko w PowerPoincie i jest nadzorowana przez dwie powyższe. Po wielu dniach prac wszystko trafia do zarządu, a ich zdaniem dużo rzeczy źle i przesyłają poprawy. A raczej jedna osoba z zarządu, bo
@Nessiteras_rhombopteryx: No dokładnie tak jest. Co najlepsze ja i tak jestem z tego grona najmłodszych, bo to właśnie 40-60 latkowie wpadają na takie pomysły. Zawsze mnie dziwi, że dorośli ludzie komplikują sobie sami pracę.
@koniecswiatajestbliski: Ogólnie wiem co masz na myśli i się zgadzam. Natomiast w polskich firmach większych akurat można niekiedy spotkać CEO i zarząd jeśli pracuje się w centrali. I jasne, oni nie wiedzą kim jesteś Ty, szeregowy pracownik, ale już oni znają często Twoją kierowniczkę/dyrektor i to do niej zlecają te rzeczy, a już ona bezpośrednio dla Ciebie. Zawsze ktoś te prezentacje musi robić, więc jest napinka, bo ma być na
@ElefantKatona No dokładnie - czytelność i hierarchia informacji to najważniejsze elementy z punktu widzenia użyteczności. Google Docs ma ten program do prezentacji dosyć okrojony i wiem, że niektórzy się oburzają: "ALE TAM SIĘ NIC NIE DA ZROBIĆ, DZIADOSTWO". Też jest dla mnie trochę niewygodny, ale no bez przesady - ja nie wiem jakich opcji tam ludziom brakuje.
Dzisiaj o 5 obudził mnie smród dymu z papierosów. Sąsiad wyszedł sobie na balkon na dymka hehe Lubisz dym? Pal sobie w domu, a nie smrodzisz wszystkim dookoła
@sept: U mnie sąsiad palił... na klatce przy oknie. Nie dość, że nie chciało mu się zjechać windą (to był mały budynek i do windy miał bliżej, niż do okna), to jeszcze to okno na korytarzu było tuż pod moimi drzwiami, więc znaczna część dymu wlatywała do mnie do mieszkania i bardzo trudno to było wywietrzyć i mega mnie rozdrażniało + pobudka w smrodzie (o korytarzu nie wspominam, bo on
Pamiętam jak jeszcze robiłem jako "biały kask" w typowym gułagu produkcyjnym, po studiach.
Od czasu do czasu była była jakaś grubsza awaria maszyny, która powodowała, że kilka osób w danym momencie jest bezrobotna przez 2-3h. Oczywiście maszyny nie mogli próbować naprawiać, bo od tego był dedykowany zespół.
@EnderWiggin: A żeby tylko kołchoz, nawet w korpo tak jest XD Im mniej ludzie mają zadań, tym bardziej udają zapracowanych, by nie dostać kolejnych i nie wyszło, że nic już nie robią. Co jest glupie, bo czasem ludzie nic nie robią nie dlatego, że są leniami, tylko mega szybko wyrobili swoją normę, bo nie lubią prostego zadania rozwlekać na 8h, tylko wolą usiąść, zrobić i mieć z głowy.
@barto142: To jest legalne? Przecież to są już nadgodziny - 4 takie "spóźnienia" i wg Twojego trybu pracodawca dostaje darmową godzinę Twojej pracy. 7:01, czyli literalnie to może być sekunda po 7:00:59.
Wielka Brytania robi to na granicy o co tak zabiega Konfederacja, czyli chce mieć pewność kto przekracza ich granicę. Ale już się to Memcenowi nie podoba XD A poza tym, po co Memcen z rodziną jeździ do państwa totalitarnego?! Głupek XD
@Pomorski_Wilk: Czemu wszyscy tak podkreślają w tym wątku, że Mentzen jest POLITYKIEM? Tzn. chodzi mi o to, że każdy może głosić radykalne i szkodliwe poglądy i zarazem ponieść konsekwencje, ale gdy jest to POLITYK, to w opinii społeczeństwa może mówić co chce, a jak ktoś będzie chciał wyciągnąć konsekwencje, to larum, bo PRZEŚLADOWANIE POLITYCZNE ZA POGLĄDY. No nie, to że ktoś jest politykiem nie powinno dawać pozwolenia na wiecej. Jednego
@niezawysoki: a taki, że Polska jest nadal najbardziej rozbrojonym krajem w Europie (albo prawie najbardziej, whatever). Z tego wprost wynika, że wciąż o b--ń jest za trudno. Tylko mu nie mów, że Polacy nie chcą mieć broni, lubią stare auta i małe mieszkania ¯\(ツ)/¯
@siepan: No ale nie chcą mieć broni i ja też rozumiem dlaczego tak jest ¯\(ツ)/¯ Polska uchodzi za kraj skrajnie bezpieczny na ten moment.
@Szalom: Gra miała kiepską optymalizację, ale na X360 chodziła bardzo dobrze. Niedawno ogrywałem i nie miałem zastrzeżeń nawet dziś. Oczywiście jak było duże zamieszanie, dużo wybuchów w jednym czasie, to na ułamek sekundy spadała ilość FPS, ale bez przesady.
#pracbaza Szczerze nienawidzę robić jedzenia do pracy, przez co często chodzę głodny. Czasami wolę zamówić pizzę niż męczyć się z godzinę z ch... kanapkami dzień wcześniej. Pół biedy jeśli w kołchozie lub okolicy można coś kupić, niestety nie zawsze się da. Kiedyś miałem pracę biurowo terenową, przy wszystkich jej minusach, lubiłem jeść w trasie. Zwiedziłem chyba z połowę jadłodajni w województwie. Czasami ratuję się słodyczami, ale to g... Czasami zmuszę
@Lord-Penetrator: Mam bardzo podobnie. Tylko ja tego nie postrzegam jako lenistwo, a niechęć do "jedzenia pracowego". Trudno mi to opisać, bo z jednej strony wiadomo, że lepiej zrobić kanapkę, niż nie zrobić, no ale dla mnie to nie jest pełnoprawny obiad, tylko kiepski substytut, który nawet szczególnie mi nie smakuje, a ten właściwy obiad i tak będę musiał zjeść po pracy, więc od razu jestem zdemotywowany do takich lunchy na
@Lord-Penetrator: Jak coś mój komentarz nie jest złośliwy, czy prześmiewczy - ale masz może autyzm? ( ͡°͜ʖ͡°) Ja jak coś nie mam diagnozy, ale mam podejrzenia, że jakąś lekką formę mogę mieć. Totalnie te wszystkie rzeczy, które mówisz pasują też do mnie. Moich perypetii z jedzeniem też nikt nie rozumie jak o tym opowiadam.
A wracając do dań... ja kiedyś miałem fazę na szejki
✨️ Marzenie o pracy zdalnej – jak znaleźć idealną ofertę?Ⓘ Wiem, że zabrzmi to głupio, ale jednym z moich największym marzeń jest mieć #pracazdalna. Wolę pracować z domu nawet 10 godzin, niż w tej samej firmie 8, ale z dojazdami, tą całą otoczką biurową. Wolę nawet zarabiać mniej, byle to było możliwe. Bo prawda jest taka, że żadne pieniądze nie zrekompensują strat jakie wywołuje praca stacjonarna. Notoryczne niewyspanie, brak
@nairoht: imo op ma rację. Stereotyp, który mnie najbardziej dziwi, to to, że jak ktoś preferuje prace zdalną, to automatycznie jest postrzegany jako ktoś kto marzy od miganiu się od niej, a często jest wręcz na odwrót. Do tego praca zdalna to niekiedy game changer dla osób z autyzmem, introwertyków. Nie mówię o piwniczkach, co całe życie siedzą w domu tylko o tych wszystkich cichych lubianych osobach z biur, które
@hatsune_miku1993: Zależy od osoby. Ja mam ogromny problem, by relaksować się po powrocie z biura, zwłaszcza uwzględniając powroty w ścisku, hałasie, krzyku. Jak wrócę muszę sie rozpakować, zająć obiadem, te wszystkie domowe rzeczy. Brzmi banalnie, ale potem już 19 i w mojej głowie nie opłaca się wychodzić i tylko leniuchowanie. Z kolei na zdalnej po całym dniu siedzenia aż roznosi mnie energia. Obiad zjedzony w czasie przerwy obiadowej, wiec o
@nairoht: Przede wszystkim większość rzeczy, które wymieniłeś to nie choroby ( ͡°͜ʖ͡°) A po drugie introwertycy zawsze byli, ale współczesny świat „biurowy” jest napisany pod osoby dynamiczne i przez całe lata tworzył iluzję, że odstępstwo od tej reguły to patologia. Trzeba udawać cwaniaka, głośno się zachowywać, chodzić na integracje, dużo gadać (nie zawsze mądrze), rechotać z żartów, bo jak się tego nie robi, to
Mój dylemat może będzie dziwny, ale warto iść na #divyzwykopem? Czytajcie dalej, bo to złożone.
Główny problem polega na tym, że ja byłem na divach nie raz i nie dwa, więc nie budzi to we mnie jakiegoś stresu, czy tego, że nie umiem się zachować. Ale idąc na takie spotkanie NIGDY nie było keksu takiego właściwego. Owszem, jakieś miziania, zabawy poboczne, ale