Na lokalnej grupie FB mojej rodzinnej gminy jakiś działacz #konfederacja coś spamuje, oczywiście co bardziej rozsądni go przepędzają. Natomiast pojawia się on - taki "znajomy" z podstawówki, tzn. bardziej kojarzę go ze szkoły z dzieciństwa, a nie że miałem z nim kontakt. Ktoś tam pisze, że Konfederacja proruska, a on, że to propaganda, że oni są dobrzy, by wyłaczyć TVN (kto dziś ogląda telewizję z młodych? XD). Po czym dodaje,

GoddamnElectric













