Przez 40 lat ratował życie ludzi. Zabiło go BMW rozpędzone do 270 km na godz.

Pan Andrzej z Drawska Pomorskiego, znany i lubiany ratownik medyczny, zginął w wypadku na S10. Adrian K., za kierownicą rozpędzonego BMW, wjechał w tył Toyoty, z prędkością aż 270 km na godz. Siła uderzenia była tak ogromna, że pan Andrzej, mimo zapiętych pasów, wyleciał przez boczne drzwi i zginął
z- 220
- #
- #
- #
- #
- #


















