Nie trzeba mieć żadnych konkretnych osiągnięć zawodowych, eksperckiej wiedzy, skończonych prestiżowych projektów czy jakichkolwiek unikalnych umiejętności. Po co to komu? Przepis na sukces jest o wiele prostszy: wystarczy być pracowitym w codziennym i konsekwentnym kreowaniu swojego wizerunku w mediach społecznościowych.
Rano post o "upadku wartości", w południe rolka z groźną miną i dynamicznym montażem, wieczorem odpalenie jakiegoś chwytliwego, populistycznego sloganu,



















Zajebisty sędzia we własnej sprawie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
@Dadas77: alternatywą było nie ruszać i nadal przymykać oko na pijawki budujące majątki z publicznej kasy, drenujące i paraliżujące system ochrony zdrowia ¯\(ツ)/¯
Wybór między dżumą a cholerą.