#anonimowemirkowyznania
Jestem żołnierzem, który pracuje w Wojskowej Straży Pożarnej. Zarabiam 3700 PLN netto. Jak na robotę państwową jest ok. Moja żona pracuje w biurze w zakładzie produkcyjnym. Zarobki na poziomie 3200 PLN netto. Żyjemy w mieście 40 k mieszkańców (woj. mazowieckie, godzina drogi od Warszawy), gdzie liczą się znajomości, których nam brak. Mamy mieszkanie na kredyt, ale bardzo byśmy chcieli wybudować dom i spłodzić dzieci. Niestety obydwoje leczymy się u specjalistów od
@AnonimoweMirkoWyznania: Czemu koniecznie dom? Mając jeszcze mieszkanie na kredyt? Nie zarabiacie jakichś świetnych pieniędzy, a postawienie domu to o wiele większy wydatek niż mieszkanie.

Jak wyżej. Wolałbym chyba zaadpotować dziecko, mieszkać w tym mieszkaniu ew. zmienić na trochę większe. I cieszyć się życiem. A nie harować ciągle. Lata uciekają.
#anonimowemirkowyznania
Czytam komentarze pod znaleziskiem o sciagnieciu jeszcze wiekszej ilosci imigrantow do Polski. Boze ale zycie zatacza kolo. Jakbym czytal wczesne fora z 2005-2006 gdy Polska wchdozila do Unii i cala Francja, UK i Niemcy byly zesr*ane ze Polacy obniza pensje, ze sa zle wyksztalceni, ze wzrosnie przestepczosc (poniekad prawda)

I jak? I nic sie nie stalo. Tak samo jak nic sie nie stanie teraz

#polska #praca #ukraina

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć
#anonimowemirkowyznania
Mam 23 lata i staczam się na dno życia.

Od 18 roku życia pracuję i utrzymuję się sam. Ciężka sytuacja w domu, przemoc, nie utrzymuję z nikim kontaktu. Jestem #programista15k, ale nigdy nie zarobiłem więcej niż 2-3k miesięcznie. Spędzałem każdą wolną minutę życia pracując, marząc o tym że kiedyś będę bogaty, a na codzień realizując zlecenia z Oferii i innych gówno portali, żeby mieć na czynsz i chleb. Nie miałem
@AnonimoweMirkoWyznania: LinkedIn jest? tam naprawdę łowią ludzi z IT, warto uzupełnić wszystko, co się wie/potrafi.
Oferia to syf, ale wiadomo jak jest, kasa z nieba nie leci, natomiast stamtąd trzeba uciekać. Moim zdaniem potrzebujesz etatu, żeby złapać rytm i mieć dobrą bazę czyli firmowego kompa, ludzi którzy zmotywują i pozwolą się rozwinąć i stałą kasę co miesiąc, żeby ogarnać życie i długi.
Na freelance chyba nie czas teraz.

BTW - jeśli
Jak czujecie się z wiedzą, że kiedy wy sracie do żwira i śpicie w budzie ciągnika jak zwierzę, krzywicie kręgosłup zbierając po 12 godzin niemieckie szparagi/#!$%@?ąc na budowie (możliwe, że nawet nowego ośrodka dla uchodźców), od pracy "odpoczywacie" w baraku upakowani po 20 chłopa ze sraczem w jednym pomieszczeniu z łóżkami... imigranci przyjeżdżają na gotowe, wygodnie mieszkają w nowoczesnych apartamentach, dostają zasiłki o wartości większej niż wasza pensja, a w wolnej chwili
źródło: comment_1616431086va8RKJNwi9D26viscqzIca.jpg
Mądrości zbiorowa pomóż, proszę, bo sama już nie wiem co powinnam zrobić. Może Wy, w miarę obiektywnie, moglibyście mi coś doradzić. Jeśli oczywiście postanowicie przebrnąć przez ten mój przydługi wysryw. Właściwie powinnam napisać to z anonima, bo ktoś mógłby się może domyślić kim jestem, ale trudno. Nieco ponad rok temu dostałam pracę "na zastępstwo". Akurat nie miałam żadnych innych opcji zatrudnienia, zresztą liczyłam, że za parę miesięcy uda się mój projekt, który
Od dłuższego czasu myślę o tym, żeby pożegnać się z krajem kwitnącej cebuli i poszukać pracy gdzieś w #azja. Głównie mam na myśli Azję wschodnią (szczególnie południowo-wschodnią). Idealnym rozwiązaniem byłaby praca w zawodzie (studia: matematyka - inżynier, analiza danych - magister), ale w ostateczności żadna praca nie hańbi, byle jakoś zacząć i znaleźć się na miejscu z wizą pracowniczą w ręce. Wysyłałem CV przez glassdora/linkedin do firm z Azji południowo-wschodniej (Bangkok,
@JanuszSraczek: to nie tak, że jest zieleńsza. Jest inna. Jestem młody i chętnie na własne oczy przekonam się, czy jest lepiej/gorzej. Tak jak pisałem wcześniej, nie chcę jechać tam zarobić i się ustawić (ale gdyby przypadkiem tak wyszło, to bym się nie obraził), ale raczej zobaczyć jak się tam żyje.
#anonimowemirkowyznania
Jak to jest, że polski dziad płaci 600 euro brutto + nieopodatkowane diety, a niemiecki 2000 euro brutto + nieopodatkowe diety. A i tak u Niemca wychodzi więcej na rękę. Koszty leasingu są identyczne, koszty paliwa podobne, podatki większe w Niemczech, koszty ubezpieczenia i napraw większe w Niemczech. A stawki za kilometr są podobne.

Jak to jest, że Niemiec ma o wiele wyższe koszty prowadzenia działalności, a to polskim dziadom się
@AnonimoweMirkoWyznania: Polski przewoźnik na zachodnim rynku może konkurować tylko jedną cechą - ceną. Gdzieś musi on ciąć koszty, by być tańszy niż niemiecki przewoźnik. Gdyby polski przedsiębiorca zaproponowałby taką samą cenę co niemiecki to ten niemiecki dostanie zlecenie. A że jedynym miejscem, gdzie można obniżyć koszty to pensja kierowcy to masz odpowiedź na swoje pytanie.