Wyobraźmy sobie, że istnieje naczelna izba kierowców ciężarówek i autobusów.
Pijany kierowca nie traci prawo jazdy, tak jak to jest u lekarzy.
Jeśli kierowca rozjeździe pieszego na chodniku, to naczelna izba stwierdza, że to nie jego wina.
Normalnym jest fałszowanie dokumentacji.

















Tak to niestety pewnie znajdzie sobie miejsce u swoich kolesi.
Referendum wypełniło minimalny próg ważności, a cała reszta, które nie poszła zagłosować zgadza się z wolą większości. Tak działa demokracja.
Jeśli ktoś nie korzysta ze swojego głosu, to zdaje się na decyzję tych, którzy korzystają.