Wlasciciel firmy pozywa inna firme z powodu niezaplacenia faktury w sadzie.
Kilku pracownikow jest podanych jako swiadkowie. Sprawa nie jest jedzoznaczna. Czy pracownik ma jakies konsekwencje prawne jak oleje to wezwanie do sadu nie odbierajac go od listonosza?
#prawo #praca
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@100x Co się stanie, gdy świadek nie stawi się w sądzie mimo wezwania?

W przypadku niestawiennictwa świadka pierwszym działaniem sądu dyscyplinującym świadka jest nałożenie na niego kary pieniężnej. Często świadkowie karę pieniężną nazywają „grzywną za niestawienie się w sądzie”.  Kara ta, zazwyczaj nakładana jest już po pierwszym nieusprawiedliwionym niestawiennictwie na rozprawie. Maksymalna kara za jednorazowe niestawiennictwo to 3.000 zł. Najczęściej sędziowie stopniują wysokość kary. Na przykład za pierwsze niestawiennictwo sąd wymierza
  • Odpowiedz
@SaintWykopek: tak wygląda ten system. Ktoś go nazywa kultura z--------u. Panowie i Panie z wielkich miast lamentują na taki system, ale to żadna kultura z--------u, to nasza codzienność.
  • Odpowiedz
@fhgd Oj tam. Drobny, nic nie znaczący szczegół, o którym nie warto wspominać, bo czyi rodzice nie mają 300k $ żeby inwestować w ciemno, w biznes syna. Takie oczywiste fakty się po prostu pomija
  • Odpowiedz
@kubako tak tak XD szczególnie w tamtych czasach. Może teraz to nie są wielkie pieniądze. Tylko teraz na pomoc trzeba by mieć milion albo 3miliony USD i już też się zrobi waskie grono
  • Odpowiedz
Dzisiaj rozpocząłem poszukiwania nowej pracy jako Junior Java Developer. Jest to moje drugie podejście do programowania, tzn. mam już doświadczenie komercyjne < 1 roku, ale miałem trochę przerwy. Zobaczymy jak długo mi to zajmie i jak ten rynek juniorów teraz wygląda.

#praca #programowanie #java
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@VirtualSlimShady przede wszystkim ogarnij sobie SOLID, Springa, z czego się składa, jakie ma mechanizmy, które ułatwiają życie. Postaw sobie dockera lokalnie, postaw kilka baz, zarówno NoSQL (Mongo), jak i SQL (coś typu PostgreSQL).

Powodzenia i jak coś, to pytaj :)
  • Odpowiedz
@OstatniSamuraj: zasady Solid ogarniam, Springa i jego projekty trochę też, wiem czym się różni Spring od Spring Boota, znam podstawy SQL'a, MySQL'a używałem w swoich projektach do portfolio. Dockera miałem w poprzedniej pracy. Dzięki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#praca #pracbaza #warszawa #urzedasstory mam pytanie do byłych i obecnych pracowników ministerstw o ilość pracy na Waszych stanowiskach. Dajcie znać jak to jest u was, u mnie był tak ostry z-------l i tematy tak odpowiedzialne i drogie, że powinienem dostawać ten hajs który miałem ale w euro.

Ile miałem/mam pracy na stanowisku w ministerstwie

  • Średnio do 2 h dziennie, luz blues 38.3% (18)
  • Średnio do 4 h dziennie realnej pracy 8.5% (4)
  • Średnio do 6 h dziennie 2.1% (1)
  • Całe 8 h coś robię i wychodzę punktualnie 12.8% (6)
  • Całe 8 h, ale nie ma kiedy zjeść ani wyjść do wc 2.1% (1)
  • Stały zapierdol 8h i czasem zostaję po godzinach 6.4% (3)
  • Ostry zapierdol, nawet po kilkanaście h 29.8% (14)

Oddanych głosów: 47

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy jest sens emigracji jeśli ktoś jest klasą średnią (wg GUS <9404 brutto) i nie jest żadnym specem? Weźmy kogoś kto zarabia 5-7 tys. np. po filologii angielskiej, zarządzaniu, ekonomii. Na zachód ciągnie dwa typy ludzi (bez urazy):

- na zmywak / na zbiory / magazyn / na budowę / itd. (proste roboty albo takie bez znajomości języka)
- inżynierzy / lekarze / IT /itd. (twarde przydatne umiejętności)

#
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam małe projekty zarówno hardware jak i software na githubie, dwa razy zaszedłem nawet wysoko w amerykańskich hackatonach (co prawda online, ale z nagrodami pieniężnymi), najlepiej się czuję z C i C++, trochę też ogarniam Pythona. Mam doktorat z nauk społecznych mocno naciągany w kierunku data science, ale całą część przetwarzania danych robiłem sam i w sumie mało kto na uczelni miał o tym jakiekolwiek pojęcie, więc nie wiem ile to warte. Także piszę do szuflady, ostatnio próbuje z konkursami albo udostępniam FOSS i mam zero doświadczenia komercyjnego. Za bardzo nie lubię rzeczy frontendowo-webowych, bardziej lubię zajmować się czymś na niższych poziomach, nawet frajdę sprawia mi samo optymaliowanie i benchmarkowanie kodu.

Czy takie pozycje w CV są cokolwiek warte w IT, jest sens szukać czegoś więcej niż najniższe stanowiska, czy powinienem raczej myśleć o stażach i doszkalaniu się i zaczynać od zera? Doświadczenie zawodowe mam długie i nawet niezłe, ale w ogóle nie związane z IT, tylko z mediami i uczelniami. Trochę już mnie męczy praca z ludźmi a lubię klikać w kąkuter, zastanawiam się czy można szybko wskoczyć w nową karierę, czy więcej z tym ryzyka i problemów niż to warte i rób pan dalej to co robisz i nie narzekaj.

#pracait #kariera #programowanie #praca #programista15k
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trochę już mnie męczy praca z ludźmi


@mirko_anonim: mnie też, a jestem programistą backendowym. Nie pracujesz z ludźmi dopóki samemu sobie coś dziergasz dla siebie. Jak zaczynasz pracować jako programista, to musisz znosić więcej kontaktów z ludźmi niż Ci się wydaje. I to z ludźmi na różnym poziomie intelektualnym, bo w przypadku pseymistycznym są to często klienci Twoi lub Twojego pracodawcy/zleceniodawcy, a w "optymistycznym" analitycy i inni z zespołu.
  • Odpowiedz
Mam absolutnie poważne pytanie - jak radzicie sobie psychicznie z pracą?
W sensie z tą perspektywą, że klepiecie w biurze coś co niekoniecznie kochacie, ale MUSICIE się w tym rozwijać, dokształcać, angażować się, kombinować i szukać okazji do awansu/zmiany pracy na lepiej płatną, o wyższym stanowisku, żeby nie stanąć gdzieś w tej ścieżce kariery na zbyt długo, bo możecie sobie uświadomić że lata minęły, na rynku pracy młodsi od was awansowali szybciej i zajęli stanowiska wyższe od was, a wy zostaliście w du...? I tak następne kilkadziesiąt lat do emerytury?

Kończę właśnie magisterkę. Niby czuję, że nie powinienem narzekać. Mój dziadek pracował całe dzieciństwo w polu, a potem całe dorosłe życie jako pracownik fizyczny, mnie tymczasem czeka praca w finansach, gdzie będę miał sensowną pensję, dobre warunki pracy w biurze, albo w ogóle pracę zdalną. Nie powinienem też mieć takich problemów z wejściem na rynek pracy jakie mogą teraz mieć np. znajomi szukający #pracait . Niby nie wyniosłem z tych studiów zbyt dużej wiedzy, ale tam gdzie idę na początek wystarczy angielski, Excel i chęć rozwoju.

Jednocześnie mam ochotę się wyhuśtać jak myślę o tym co mnie czeka. Przypomina mi się ile pracy zajęło mi ogarnięcie innych sfer życia. Ile zaangażowania kosztowało mnie na przykład poukładanie sobie w głowie jak poruszać się w skomplikowanym dla mnie świecie relacji międzyludzkich, przyjaźni, związków, tak by nie cierpieć niepotrzebnie, a wyciągnąć z tego dla siebie coś dobrego. Ile błędnych, szkodliwych wzorców, schematów zachowania miałem w mojej głowie. Wzorców które nawet nie wiem skąd się wzięły, bo moi rodzice zdawali się mieć lepiej poukładane w głowie niż ja i chyba robili co mogli by wybić mi nieracjonalne zachowania z głowy. Tak jakbym miał talent do utrudniania sobie życia. Niby zaszedłem w sprawach relacji międzyludzkich naprawdę daleko, a i tak mam wrażenie, że ledwo doganiam moich rówieśników, którzy w każdej chwili mogą mi znowu uciec.
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy wy też macie tak że macie taki cykl związany z pracą że jednego dnia mówicie że zwalniacie się w p---u i że j---c tego szefa a potem jak mija trochę czasu to uznajecie że jednak jest spoko i tylko taki gorszy okres?

#praca #bekaztransa #spedycja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki,

Dostałem propozycję dodatkowej pracy jako konsultant techniczny w dużym korpo, tak 1/3 etatu. Kasa jest jak na #telekomunikacja bdb (150 zeta za godzinę), roboty nie wydaje się być dużo, natomiast pozostaje wybór sposobu zatrudnienia. b2b, umowa zlecenie, czy umowa o dzieło? O dzieło wolałbym nie brać, bo nie umiem obecnie (i mój pracodawca też nie) określić ostatecznego wymiaru godzinowego, a wtedy narażam się na wielogodzinną robotę za słabą kasę,

Co brać

  • Umowa zlecenie 30.0% (27)
  • B2B 60.0% (54)
  • Umowa o dzieło 10.0% (9)

Oddanych głosów: 90

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TypowyZakolak tak naprawdę, to wszystko zależy od postanowień w umowie. W moim odczuciu na pewno nie podpisuj nic pochopnie z b2b, zwłaszcza jeżeli są tam klauzulę zakazujące konkurencje lub twoje obowiązki, czas pracy, przedmiot świadczenia jest zdefiniowany w sposób podlegający szerokiej interpretacji.

Ogólnie wykopki ci polecają b2b, bo NIŻSZE PODATKI MORDO I WOLNOŚĆ, ale w gruncie rzeczy nikt tutaj nie patrzy na drugą stronę monety, czyli że w nieodpowiednich okolicznościach odpowiesz
  • Odpowiedz
Nie ma nic gorszego niż praca z kobietami. Nawet z klientem jest lepiej bo przyjdzie p-------a cię i pójdzie.
Kobiety? Będzie knuć za plecami, strzelać fochy, ewidentnie będzie widać po zachowaniu że coś jej przeszkadza, twój błąd napompuje x10 tylko w imię swoich chorych jazd bo tak naprawdę g---o się stało.
Facet prędzej przynajmniej wygranie ci w twarz i jest możliwość konfrontacji faktów i poglądów z obu stron, dojście do czegoś rozmową.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Padoks: Zgadzam się. W poprzedniej pracy siedzialem w biurze z dwoma babkami jedna lvl 40 druga koło 50 i szefowa. Tak emocjonalnie podchodzą do wielu rzeczy, że potrafią zrobić z totalnej błachostki drame i o niej nawijać pół dnia. Tak samo jeśli chodzi o obgadywanie i skarżenie przełożonej o jakichś moich błędach. No dramat. Kto ze starymi babami robił ten sie w cyrku nie śmieje, chociaż teraz też moją szefową
  • Odpowiedz
@Balactatun: estymacji bugów w ogóle nie mamy, siedzi się tyle, aż bug zostanie naprawiony. Estymację zwykłych user story mamy, ale bez dokładnego podziału na taski
  • Odpowiedz
@kubekdudek: nie kupuj krzesla bez przymiarki. napalilem sie na jakies ergo za 2,5-3k bo opinie w necie wszedzie zajebiste i ze prawie jajka lize. Znalazlem salon z krzeslami gdzie mieli takie i jakies inne tego samego producenta. ostatecznie wybralem tansze o prawie 1k bo po prostu siedzialo mi sie na nim duzo wygodniej :)
  • Odpowiedz
@kubekdudek mam ergohumana trzeci rok i bardzo sobie chwalę. Jedno miejsce delikatnie zaczęło skrzypieć po roku i z WD40 przestało. Mocno łapie sierść psa. Jak pójdziesz sprawdzać fotele w sklepach to pamiętaj też, że fotele ergonomiczne mają dosyć sporo możliwości dopasowania więc to, że na jakimś usiądziesz i jest Ci niewygodnie nie znaczy, że fotel jest c-----y, może wystarczy coś inaczej ustawić. Pierwszy miesiac-dwa i tak będziesz dostosowywał ustawienia pod siebie.
  • Odpowiedz