na 1 roku studiów mimo, że ważyłem 50 kg i cofnięta szczeka, jedynie od frontu nie wyglądałem tragicznie, to pamiętam jak laska się do mnie odkręcała i pytała czy odprowadzę ją na przystanek, że idziemy w te sama stronę itp, nalegała na to, stresowało mnie to, dodatkowo nie podobała mi się, nie mój typ. Mimo tego jakim szczurem byłem to zawsze mój mózg podpowiadał mi, że ta jest dla Ciebie za brzydka

NieChadembyc













