AI zmyśla wady polskich produktów i poleca zagraniczne zamienniki

W badaniu obejmującym 200 produktów modele AI halucynowały w 46 proc. analizowanych przypadków. Boty potrafiły przypisywać polskim produktom nieistniejące wady i proponować zamiast nich zagraniczne zamienniki. Wynika to z niskich ocen czytelności polskich stron e-commerce dla modeli AI.
z- 192
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















@FuzzyWuzzy_:
AI halucynuje tak naprawdę zawsze, czasem te halucynacje są prawdziwe, a czasem nie, ale każdy wynik tego co wypluje AI nazywa się halucynacją. Sami dziennikarze źle używają tego sformułowania.
Halucynacja w kontekście AI ma zupełnie inną definicję niż w kontekście ludzi. To samo słowo, dwa różne konteksty, dwa różne znaczenia. To nie jest takie trudne. W podstawówce cię uczyli, że zamek może być z piasku, a może być też błyskawiczny. To naprawdę takie trudne? Jedyną przeszkodą jaką widzę w zrozumieniu tego, to ludzie używający słowa halucynacja w kontekście odpowiedzi nieprawdziwej/nieprawidlowej, jak zwał tak zwał. Działanie AI nie jest
Następny, ja p------e xD.
Najwidoczniej nie wiem, ale spokojnie. Zaraz mi foliarz z wykopa wyjaśni xD
AI jest niezdolne do konfabulacji. To matematyczny algorytm, który można naginać w różnoraki sposób np. dobierając dane treningowe pasujące do pewnej tezy, ale twierdzenie, że "AI konfabuluje" ma mniej więcej tyle sensu, co "wiertarka zabija", albo uprośćmy nawet "młotek łamie palce". P--------z głupoty i tyle. Wyglądasz z boku jak jakiś jaskiniowiec, który patrzy na kamień i go obwinia o to, że krzywo wbija gwoździe xD, k---a mać człowieku ogarnij
Rozwiązałeś kiedyś w życiu jakieś trudniejsze równanie algebraiczne?
Nie. To teraz się skup na chwilę, wytęż umysł i pomyśl sam sobie jak głupim jest obwinianie tego równania algebraicznego o to, że jest takie trudne.
No i? Dalej stoimy w punkcie w którym obwiniasz młotek o to, że źle wbija gwoździe. A ja się stukam po czole i próbuje ci wbić do łba, że to nie młotek wbija gwoździe: to ty je wbijasz. I pretensje miej nie do młotka, ale do producenta tego młotka, że c-----y.
Spróbowałem ci to uprościć najmocniej jak potrafię. Kapituluję. Zrobiłem co mogłem. Żyj swoim własnym przeświadczeniem.
Jedyne co próbuje ci wbić do głowy to, że obwiniasz narzędzie, zrobione przez kogoś i tego kogoś powinieneś obwiniać: ale ty za wszelką cenę się uparłeś że młotek winny. Co mam robić?