Fascynujące, że przez 30 lat funkcjonowania metra w Warszawie nikomu w ratuszu nie przyszło do głowy, żeby zrobić zabezpieczenia takie, żeby nikt nie wpadał pod pociąg. Lepiej mieć raz na 3 dni "zdarzenie z udziałem pasażera", paraliż komunikacyjny i robienie jakiejś zastępczej komunikacji na kiju.
Fascynujące, że przez 30 lat funkcjonowania metra w Warszawie nikomu w ratuszu nie przyszło do głowy, żeby zrobić zabezpieczenia takie, żeby nikt nie wpadał pod pociąg. Lepiej mieć raz na 3 dni "zdarzenie z udziałem pasażera", paraliż komunikacyjny i robienie jakiejś zastępczej komunikacji na kiju.
















Stoję przed wyborem szkoły podstawowej dla młodego, może są tu rodzice, którzy stali przed takim wyborem i podpowiedzą czym się kierowali w wyborze, młody ma szkołę rejonową (Warszawa) ale ma ona tragiczne opinie, dziś, w pierwszej turze dostał się do innej, lepszej szkoły, jednak nie tej, do której najbardziej chciałem żeby trafił. Mam tydzień na podjęcie decyzji i ewentualnych działań, zmian czy prób zapisania młodego do szkoły, może podpowiecie na