Po drugie, zmarła przecież ze względu na decyzję TK, która co prawda tego przypadku nie obejmowała
@Bijelodugme: w uzasadnieniu TK wskazał, że obejmowała - tylko TK jest związany zakresem wniosku więc nie mógł wyrugować zagrożenia zdrowia matki (ale jak będzie wniosek uprawnionych to to zrobi)



















@Cozwykopem: no bo te ciuchy to jest pic na wodę fotomontaż, to uchroni przed urwaniem palca czy połamaniem kręgosłupa przy stłuczce - ale powyżej 70 km/h to machający papież
Tyle energii co 40 letni pasat pochłonie przy zderzeniu to żadna nawet najlepsza odzież nie jest w stanie
@Pablo_roztrzepany: raczej należy wiązać, jazda motocyklem jest 20-50x bardziej niebezpieczna niż samochodem (20x dotyczy wypadków śmiertelnych, 50x wypadków ciężkich - de facto dożywotnie inwalidztwo)
Po prostu wybór motocykla oznacza, że ktoś bardzo nisko ceni sobie swoje życie
@damian125: badania akurat pokazują, że NIE MA takich umiejętności które powodowałyby że jazda motocyklem w ogóle zbliża się bezpieczeństwem do jazdy samochodem. W każdej grupie wiekowej (liczonej wg lat posiadania prawa jazdy na motocykl) ryzyko śmierci jest około 20x większe na kilometr przebiegu.
Jest jedna zmienna która powoduje zmniejszenie ryzyka (dalej jest rząd wielkości wyższe) - ograniczenie pojemności
@wiecejszatana: ba, to samo dotyczy aut elektrycznych - one cholernie szybko przyspieszają i mimo, że jeżdżę wielką białą elektryczną krową której nie da się nie zauważyć to już mi gwałtowne przyspieszania przeszły (jeżdżę generalnie defensywnie, zawsze zgodnie z ograniczeniem prędkości, bez żadnych gwałtownych zmian pasa - przyspieszenie
@kwark64: bo w Internecie półgłówki na moto są dość aktywne
@damian125: a kolizje się zdarzają częściej niż między samochodami - wg danych niemieckich 7x częściej
@adamsowaanon: dokładnie
@NightFalcon: żeby tam był ten jeden to by było dobrze, motocykle jadące zgodnie z przepisami to są promile ruchu
@Krupier: ba, jest to obowiązkowe - bo w razie zderzenia z motocyklem jadącym pod prąd przy włączaniu się do ruchu czy nawet przy znaku ustąp pierwszeństwa winny byłby ten który "wymusił" a nie ten jadący pod prąd
@orejpolenatraktore: masz motor? bo zrozumienie świata jak u motocyklisty - da się z bardzo dużą dokładnością policzyć energię zderzenia mierząc deformacje pojazdów. W przypadku motocykla i czystego zderzenia jest jeszcze prościej bo motocykl jest mechanicznie prostszy
@Cozwykopem: @yannikto nadają się, gorzej ale się nadają - statystyki pokazują, że ilość dawców przeszczepów jest skorelowana z eventami motocyklowymi (dane z USA). Czasem przy drobnej (dla samochodu) kolizji dochodzi do poważnego urazu głowy i śmierci mózgu
@Krupier: właśnie w sądach linia orzecznicza jest taka, że ustąp pierwszeństwa jest z jakiegoś powodu ważniejszym przepisem (żaden przepis prawa tak nie stanowi) niż obowiązek jazdy po swojej części jezdni. Przy wyjeździe jeszcze jestem w stanie zrozumieć uzasadnienie, ale na skrzyżowaniu nie
Zrównanie ważności przepisów jest ostatnim bastionem gdzie piraci drogowi są uprzywilejowani, prędkość już staje się tak samo ważna ale
@motospamer: wystarczająco dużo, ja mam prawo jazdy ponad 18 lat, na koncie 2 kolizje (nie ze swojej winy), 2 potrącenia zwierząt
w przypadku motocykla każde z tych zdarzeń to pewny wypadek a statystyka pokazuje, że na motocyklach tylko 40% wypadków kończy się obrażeniami które są wyleczalne (reszta to wypadki ciężkie które praktycznie zawsze kończą się kalectwem albo zgonem)
najgorzej jak będzie jakiś debil na motorze leciał i się zabije