Więc od zawsze mieszkam w małych miejscowościach nad morzem a od kilku lat przeprowadziłem się do jednej na stałe.
Zbliża się okres otwierania niektórych restauracji (przygotowania do świąt i już zostaną otwarte). Zauważyłem pewną zbieżność w tym sezonie i chciałbym się tym z Wami podzielić. Podczas rozmowy z kilkoma właścicielami restauracji (a raczej w sumie zwykłych przybytków z jedzeniem) zauważyłem, że każdy zmienia ceny napojów o 1-2






























Macie jakieś propozycje fajnych restauracji w Krakowie, powiedzmy za dwie osoby żebym zmieścił się w kwocie 300-400 zł? Musi być ładnie i elegancko. Nie chce jakiegoś przesadnego fifalafo gdzie płacisz 100 zł za 2 groszki posmarowane sosem, ale coś jednak powyżej kebaba ( ͡° ͜ʖ ͡°)