RestaurantWeek® to najpopularniejszy Festiwal restauracyjny na świecie, który od wielu lat inspiruje miliony Gości do odkrywania nowych smaków. To okazja do poznania topowych miejsc, w cenach znacznie niższych, niż w regularnym menu. Dzięki temu możesz rezerwować stoliki wielokrotnie i poznawać nowe miejsca w specjalnej, festiwalowej cenie, nie martwiąc się o koszty.

Jak skorzystać z oferty?

Wejdź na RestaurantWeek.pl
Zarezerwuj doświadczenie - wybierz restaurację, datę i godzinę oraz menu,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W nawiązaniu do wpisu mirka @hokei00 o paragonach w gastro. Gdy mieszkałem w Niemczech, miałem ulubioną knajpkę z sernikami. Tam wydawali "paragony" pisane ręcznie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z tego co wiem, robią tak od lat i przez 2 lata gdy tam chodziłem nic się nie zmieniło. Nawet chętnie bym ich podpieprzył gdzie trzeba, ale ich serniki były absolutnie w--------e ( ʖ̯)
Damasweger - W nawiązaniu do wpisu mirka @hokei00 o paragonach w gastro. Gdy mieszkał...

źródło: temp_file8752613630541227137

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Damasweger: akurat jeżeli było to wypisywane na jakimś specjalnym druku, ale ręcznie to nie ma żadnego problemu, a poza tym u niemca to paaanie co mnie to ( ͡° ͜ʖ ͡°) i tak taniej jak w Polsce
  • Odpowiedz
Ech… zjadłem pyszny obiad, obsługa była naprawdę mila, zapłaciłem 150zl z napiwkiem za dwie osoby, a na koniec dostaje taki “paragon” i cały urok i oczarowanie jedzeniem poszedł w… czy naprawdę w gastro muszą kręcić takie wały? Aczkolwiek widać napracowanie tym “paragonem”
#gastronomia #patogastro #restauracja #krakow #oszukujo #paragonygrozy
hokei00 - Ech… zjadłem pyszny obiad, obsługa była naprawdę mila, zapłaciłem 150zl z n...

źródło: IMG_7498

Pobierz
  • 223
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie jem pączków bo są suche. Natomiast napoleonka jutro wciągnę. Pamiętam Napoleonek kosztował 1.7 a teraz 17zł. Nie wydaje mi się by ceny wszystkiego łącznie z kosztami pracownika podskoczyły o 1000%
Jest popyt jest podaż i niestety sami siebie karzemy bo jak w jeden rok cukiernia zaliczy upadek przez ceny to więcej nie zrobią tego kroku by próbować cały rok zarobić w jeden dzień. 5zl powinien kosztować maksymalnie pączek bo w ciągu
  • Odpowiedz
@JakDorobic_com: Nie to, że ło panie kiedyś to było, a teraz nie ma czasów, bo powiedzmy sobie szczerze, że od zawsze te wszystkie dni czegoś czy święta były w pewnym stopniu skomercjalizowane, ale to już po prostu przekroczyło pewną granicę i stało niesmaczne w takim stopniu, że z buntu nie biorę w tym udziału. Będę miał ochotę na pączka to sobie go kupię, a nie w konkretnym dniu bo tradycja
  • Odpowiedz
RestaurantWeek® to najpopularniejszy Festiwal restauracyjny na świecie, który od wielu lat inspiruje miliony Gości do odkrywania nowych smaków. To okazja do poznania topowych miejsc, w cenach znacznie niższych, niż w regularnym menu. Dzięki temu możesz rezerwować stoliki wielokrotnie i poznawać nowe miejsca w specjalnej, festiwalowej cenie, nie martwiąc się o koszty.

Jak skorzystać z oferty?

Wejdź na RestaurantWeek.pl
Zarezerwuj doświadczenie - wybierz restaurację, datę i godzinę oraz menu,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki i Mirabelki, mam plan zabrać męża do knajpki/restauracji. Chciałabym, żeby było naprawdę dobre jedzenie, kuchnia obojętna, kwotowo aż tak nie ma znaczenia, głównie Warszawa ale i okolice. Wolimy spokojne miejsce, bez zbędnego szumu. Czy jest coś, co byście polecili? Fajnie by było, gdyby serwowali polędwicę Wellington, ale to tylko dodatek. Dajcie znać, bo kończą mi się pomysły :( Z góry będę bardzo wdzięczna :)

#kuchnia #warszawa #
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś dosyć często zamawiałem Ed RED, ale teraz to z cenami już powariowali. Chyba naprawdę komuś się coś odkleiło, skoro puszeczkę z kaczką 230g sprzedają za 42,90 zł

#jedzenie #edred #restauracja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiedzcie mi, co trzeba mieć w głowie, żeby wejść w franczyzę na budkę z kebabem? Moim zdaniem franczyza ma sens, gdy marka jest naprawdę pożądana i popularna: np. KFC czy Mak. Już nawet franczyza z Żabką (już pomijam warunki, bo są różne plotki o tym) stoi wyżej niż franczyza na kebaba. Żabka nie jest passe, ludzie normalnie tam kupują, a nawet wśród tej słynnej młodzieży - jest spoko i hehe trendy.

A
NadwornyPanicz - Powiedzcie mi, co trzeba mieć w głowie, żeby wejść w franczyzę na bu...

źródło: image

Pobierz
  • 135
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NadwornyPanicz: co ciekawe bafra czerpie głównie zyski z leasingów przyczep xD Nie z samej franczyzy bo na tym nie idzie zarobić. Kiedyś to jeszcze te przyczepy dało się kupić. Teraz one są własnością bafry a ty co miesiąc -płacisz haracz. Scam jeszcze większy jak żabka.
  • Odpowiedz
@NadwornyPanicz: Tez widzialem ta sprawe do reportera. Tam ludzie mowili, ze zgodzili sie na franczyzne bo ich zachecal wlasciciel ze jak oni kupuja masowo mieso i produkty do kilkudziesieciu punktow to jest duzo taniej niz jakby kazdy mial indywidualnie kupowac.
A potem sie okazalo ze jest 5 razy drozej ()
W sensie nie wiem czy oni nie sprawdzili cen? Chyba wierzyli na slowo. Natomaist troche stajac
  • Odpowiedz
@wacek_1984: nie wiem czy konkretnie o coś takiego ci chodzi ale ja polecam cao cao w Pruszkowie. Kurczak na maśle czosnkowym to najlepsze co jadłem kiedykolwiek w jakiejkolwiek azjatyckiej knajpie
  • Odpowiedz
Przydałaby się jakaś OGÓLNOPOLSKA akcja informacyjno-edukacyjna w stylu "nie zamawiamy jedzenia przez apki". Najbogatsi restauratorzy w naszym kraju powinni skrzyknąć się i przeprowadzić jakąś kampanię w internecie i telewizji. Apki to jest totalny pasożyt na biednych, małych przedsiębiorcach. Gastronomia to nie jest łatwy biznes, a dodatkowo jeszcze muszą mieć do czynienia z pasożytem, który ich wręcz okrada. Zgarniają 15% prowizji właściwie za nic, a 30% gdy korzystasz z floty pyszne czy ubereatsa.
NadwornyPanicz - Przydałaby się jakaś OGÓLNOPOLSKA akcja informacyjno-edukacyjna w st...

źródło: image

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NadwornyPanicz: Jeśli knajpa ma swoją stronę to nie znaczy automatycznie, że ma swoich dostawców, bo mogą wypożyczyć kuriera z apki do dostawy. Glovo, Wolt, Uber mają taką możliwość.
  • Odpowiedz
@eSUBA94: ja jak pisałem nie jem raczej. Więc nie znam menu i cen. Ale jak już to wolę właśnie takiego chamiura po którym czuć, że zjadłeś mało objętościowo ale kalorii miało to z milion :)
  • Odpowiedz
@dzieju41: To jest taki gówniany amerykański zwyczaj. Z tym że w Stanach to podchodzą w odpowiednim momencie, a nie gdy masz pełne usta w połowie posiłku, tylko jak już się nic przy stole nie dzieje i jest szansa, że jeszcze coś zamówisz.
  • Odpowiedz
W USA taki problem, że minimalna dla takich pracowników jest inna od ogólnostanowej dla całej reszty, więc bez tych napiwków serio by pewnie głodowali


@XanderPLXE: Mirku ale GOWNO MNIE TO OBCHODZI. Kelnerowi placi pracodawca. Ile mu placi to nie moja dzialka.

Podam Ci 2 przyklady:
1: portugalia. Idziemy cos zjesc. kelner widzi ze mlody zafascynowany tym co plywa w akwariach (no swieze zarcie mieli :PP) Wyciagnal jakiegos kraba i dal mlodemu potrzymac zeby
  • Odpowiedz
@richr: generalnie wygląda to tak, kupujesz słabej jakości składniki, robisz z tego dowolne danie i sprzedajesz za cenę niebotyczną.

Na początku jest spoko bo ludzie z ciekawości spróbują, potem ludzi coraz mniej bo średnio dobre.

Następnie piszesz, posta że musicie się zamknąć bo zła unia i koszty, ktoś w komentarzach pisze „uśmiechać się brygada”, ktoś doda tag #bekazprawakow i tak to się kręci…. ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz