Przez 40 lat ratował życie ludzi. Zabiło go BMW rozpędzone do 270 km na godz.

Pan Andrzej z Drawska Pomorskiego, znany i lubiany ratownik medyczny, zginął w wypadku na S10. Adrian K., za kierownicą rozpędzonego BMW, wjechał w tył Toyoty, z prędkością aż 270 km na godz. Siła uderzenia była tak ogromna, że pan Andrzej, mimo zapiętych pasów, wyleciał przez boczne drzwi i zginął
z- 220
- #
- #
- #
- #
- #


















@guilmonn: dokładnie to się robi w kraju, który zawsze tutaj pada razem z argumentem - "a bo w Niemczech nie ma limitów!!!". Zawsze, zawsze k---a zapominają dodać info o tych fotoradarach i zakazach używania apek informujących o kontrolach.
@Piw_Benzyna: przecież nawet na tym portalu dzban @Atreyu prowadzi sobie tag autorski #szybkoalebezpiecznie XDD
Plus ten odpad ze screena święcie przekonany o tym, że ma jakieś wybitne umiejętności. XD
Z takimi patusami niestety tutaj też siedzimy i pewnie nie
źródło: obraz
Pobierz