taką ciekawostka ciekawostka na stacji warszawa śródmieście do tego samego pociągu można wejść z 2 różnych peronów
@wypokowy_expert: jeszcze większa ciekawostka: dawniej środkowy peron Śródmieścia służył tylko do wysiadania, wsiadało się z bocznych. Wjeżdżał pociąg, otwierały się drzwi na środkowy peron, ludzie wysiadali. Dopiero jak wysiedli otwierały się drzwi z drugiej strony, żeby ludzie mogli wsiąść do pociągu opróżnionego przez wysiadających.
Na początku było to nawet dość rygorystycznie egzekwowane, nie
















@masz_fajne_donice: mamy takie umowy z trzynastoma krajami. Tylko mniej niż połowa może być korzystna dla Polaków.
Szykuje się czternasta umowa. Z Brazylią.
https://www.zus.pl/swiadczenia/emerytury-i-renty-dla-osob-pracujacych/zamieszkalych-za-granica/zasady-przyznawania-emerytur-i-rent-dla-osob-pracujacych-w-panstwach-umownych/wykaz-umow-w-dziedzinie-zabezpieczenia-spolecznego
@aresius: tu
To te kraje, w których minimalna emerytura jest wyższa od polskiej. Naturalnie w odniesieniu do siły nabywczej, bo trzeba na stałe mieszkać w takim kraju.
Przecież nikt nie neguje, że na umowach z takimi krajami jak Ukraina wychodzimy jak Zabłocki na mydle...
Natomiast sami sobie wybieramy kraje spoza UE, z którymi podpisujemy różne umowy.
@Kot_w_butach7: nie musi, ale może.
@aresius: już tu odpowiadałem na taki zarzut.
UE to zupełnie inna bajka, emerytury są dodatkiem do członkostwa i albo akceptujemy całość i jesteśmy w UE, albo nie akceptujemy. Sprawa druga to ogólny bilans członkostwa. W ogólnym rozrachunku jestesmy na dużym plusie pomimo, że w jakims pojedynczym temacie możemy tracić.
Natomiast sami sobie wybieramy kraje spoza
Natomiast taka a nie inna konstrukcja umów powoduje, że cudzoziemcom z biednych krajów opłaca się przyjechać do Polski na miesiąc czy dwa przed osiągnięciem wieku emerytalnego, tu nawet zapłacić za fikcyjne zatrudnienie na te dwa miesiące i droga do dopłaty staje otworem. Australijczyk czy Kanadyjczyk pewnie na to nie pójdzie, ale Ukrainiec czy Mołdawianin jak najbardziej. A
@aresius: nie rozumiesz. Tutaj braliśmy UE z całym dobrodziejstwem i nie mieliśmy wpływu na rozliczenia emerytur. Były tylko jednym z setek jak nie tysięcy spraw, które albo zaskceptowalismy w całości przystępując do unii, albo nie. Wybraliśmy pierwsze.
Dwa, dopiero dziś, po 20 latach finansowo dobijamy do średniej europejskiej, wcześniej unijne rozwiązania emerytalne opłacały Polsce jak mało co. No i na temat unii należy patrzeć