1. pojazd nie zostal formalnie skradziony wiec leasingodawca jak i ubezpieczyciel moga sie wypiac a raty i tak trzeba placic.
@nie-ma-letko: bez tablic nie pojedziesz. Informujesz leasingodawcę o sytuacji i o tym, że będzie płacił za auto zastępcze.
2. dzis mowimy o leasingu (czyli
















![fonderal - >Nie ma [...] neutralności płciowej.
Lewica nadrabia to zaniedbanie:)
htt...](https://wykop.pl/cdn/c3201142/3c60eb93cb55316804840665aaab1369255ae866106c4264ad4a2306e06aaa3f,w400.png?author=fonderal&auth=367aff1641f503da31292cfc91e39182)



@text: żeby było śmieszniej, jeszcze 20-30 lat temu policja (i wcześniej milicja w PRLu) sama namawiała do wyrabiania odruchów. Ze jak spadnie pierwszy śnieg, odpowiedzialny kierowca powinien pojechać sobie wieczorem na pusty parking czy inny plac, poścwiczyć, poznać zachowanie samochodu na śliskim, wyciągać wnioski, wyrabiać nawyki itd. I że dzięki