Propo całej afery to mój ojciec leży w szpitalu w stanie takim dosyć wegetatywnym i zakończył w nim leczenie w związku z czym chcą go przenieść do ośrodka opiekuńczo leczniczego, no i pielęgniarka środowiskowa wprost mi powiedziała że w Szczecinie to kolejki są bardzo długie i zamiast się skracać to się wydłużają bo po znajomości są szybciej przyjmowani pacjenci i trzeba będzie szukać poza Szczecinem, chyba że ja mam jakieś takie znajomości
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach