@kochamcovid:

surströmming

przehajpowane g---o. Mam to teraz w lodówce, bo kupiłem tutaj w Szwecji z ciekawości. Otworzylem jedna puszke "filety" i smierdzi to dosłownie jak szambo, po wsadzeniu do mordy masz przytlaczajacy zapach szamba, potem przechodzi w zwyklego przesolonego sledzia. Konsystencja delikatna, coś à la prawdziwy holenderski matjas.

Ogólnie nie warto sobie tym d--y zawracać i nie ma co się na to nakrecać. Lepiej spróbuj blodpuding czy jakieś inne specyfiki.
  • Odpowiedz
@kochamcovid: Oczywiście rozumiem. Zawsze warto spróbować na sobie. Za puszkę zapłacisz coś koło 100 koron. Nie jest to zbyt powszechne w Szwecji wbrew pozorom i dostepne glownie w wielkich sklepach. W poprzednim tygodniu kupiłem to w ICA Kvantum, a czyhałem na to od jakiegoś czasu - w sensie, żeby się nie wybierać specjalnie na ekspedycje, tylko po to na drugi koniec Sztokholmu. Rzadko kiedy kupisz to w Lidlu lub Hemkopie.
  • Odpowiedz
No to moi drodzy łódzcy mircy, tendur kebab pozamiatał łódzką scene kebabową, marną do tej pory.

Żadne przekebsiki, żadne bratkoo, tendur powoli podniesie poziom innych. W tendurze kolejka poza lokal, w zahirach pusto aż piszczy.

Wiadomo, na osiedlach kebsy się będą sprzedawać, ale jednak w centrum tendur obniży obroty wielu miejscom.

Wchodzę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@boguslaw_licencyjny: w tendurze warszawskim na Jana Pawła byłem jakiś z rok po otwarciu, i to w okolicach 23 we wtorek. I było zajebiście. Fakt, słyszałem opinie ze w innych lokalach nie jest tak dobrze. Okaże się :) tak czy inaczej, mięso w płatach, świeży placek, sosy na stole. Czego chcieć wiecej
  • Odpowiedz
Może niektórzy dostaną piany przez ten wpis, no ale trudno. Żeby zrozumieć, dlaczego kawka w Polsce kosztuje 20 złotych, wystarczy wyjść w zwykły dzień roboczy - w ciągu dnia - na miasto/dzielnicę/osiedle i pochodzić po różnych lokalach gastro, kawiarniach, ciastkarnio-kawiarniach itd. Jeżeli znajdziecie kogoś w środku, to będzie sukces. W takiej kawiarence/ciastkarni obok mnie dopiero po południu robi się ruch. W ciągu dnia ktoś tam wpadnie i kupi raz na pół godziny.
NadwornyPanicz - Może niektórzy dostaną piany przez ten wpis, no ale trudno. Żeby zro...

źródło: image

Pobierz
  • 79
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NadwornyPanicz: to samo jest z knajpami w malych miastach - ilość klientów nei jest z gumy, dlatego wiekszosc jadlodajni upada, bo mają 2 klientów dziennie.

Wiesz, z jednej strony nie stać, ale z drugiej jak ksiądz w kościele organizuje tripa za 2 czy 3k do włoch, to nagle jest dziesiątki chętnych.


to ich hajs, mogą wydawać na co chcą, ja też nie dam za herbatę 30pln w knajpie, bo uważam,
  • Odpowiedz
Z taką ceną to spokojnie z własnoręcznie upieczonym chlebem na zakwasie i ekologicznym kozim serem nadal by się to januszowi opłacało ale po co jak barany i tak kupią ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Dobra mirki, hear me out. Oficjalnie j---ć większość polskich pizzerni.
Przez ostatnie lata odklejkom cenowym nie było końca, a możnaby odnieść wrażenie, że zrobił się z tego konkurs "kto weźmie więcej". Nędzne sieciówki za placek w dostawie liczą dziś sobie ponad 60zł. "Restauracje" z mydłem i powidłem, burgerami, texmex, pierogami, ramenem i ekhm.... pizzą 'włoską' w jednej ofercie (xDˣᴰ) liczą sobie w dowozie ponad 80zł, a ostatnie znalezisko z pizzą w dostawie
themindcrusherHS - Dobra mirki, hear me out. Oficjalnie j---ć większość polskich pizz...

źródło: obrzydliwa_mrozonka

Pobierz
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@themindcrusherHS: I prawidłowo tak powinno się robić. Sam od kilku lat nie chodzę na kebaby czy na pizzę na miasto wyjątkiem są wypady ze znajomymi na miasto,tylko sobię sam w weekend robie jakaś pizzę czy tym podobne. My konsumenci mamy jedną potężną kartę przetargową na takich januszy, pieniądze. Jak jakiś januszek odleciał z cenami to tam się nie chodzi czasem upadnie. Obecnie to wygląda tak gdzieś odlecieli z cenami ludzie
  • Odpowiedz
@ATAT-2: Produkty to raczej są dobrej jakości, w sensie nie są zepsute i nadają się do jedzenia. Czego o lokalnych burgerowniach nie można ze 100% pewnością powiedzieć, że o kulach mocy i podobnych wynalazkach nie wspomnę. Natomiast podniecanie się bułą z fastfooda i chwalenie się zaproszeniem na "premierę" to trochę żenujące jest.
  • Odpowiedz
Donald Trump - idol prawackich wolnoryneczkowców, obrońców dręczonych i uciskanych przez państwo pciepciembiorców żalących się od 30 lat że dokładają do interesu by ludzie mieli pracę ale zastanawiają się nad przeniesieniem swoich biznesów do komunistycznych Chin gdzie nie płaci się żadnych podatków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ten sam Trump zaorał całkowicie cały sektor turystyczny zatoki perskiej, pomyślcie o tych wszystkich przedsiębiorcach z Dubaju, Abu Zabi, Manamy, których Trump
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NaczelnyWoody: trochę tak, ale uczciwie napisać by było warto, że on oszukał ludzi i przed wyborami i w trakcie jawił się jako kandydat, który jest praktycznie antywojenny i wręcz zakończy wszystkie wojny więc trochę ludzi oszukał pomijając ślepych sekciarzy popierającyh każdą jego decyzję
  • Odpowiedz
Postanowiłem podzielić się dziś z Wami wpisem.
Więc od zawsze mieszkam w małych miejscowościach nad morzem a od kilku lat przeprowadziłem się do jednej na stałe.

Zbliża się okres otwierania niektórych restauracji (przygotowania do świąt i już zostaną otwarte). Zauważyłem pewną zbieżność w tym sezonie i chciałbym się tym z Wami podzielić. Podczas rozmowy z kilkoma właścicielami restauracji (a raczej w sumie zwykłych przybytków z jedzeniem) zauważyłem, że każdy zmienia ceny napojów o 1-2
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach