✨️ Sytuacja w związku: Mój partner chce otworzyć gastronomię, ja się obawiam
Ze swoją #rozowypasek żyjemy dobrze, ona pracuje na pół etatu, ja na full, default city, mieszkanie spłacone. Od września młody poszedł do szkoły to jakoś zaczęło jej się nudzić. Ostatnio chodziła taka zmieszana, coś ją gryzło i w weekend mieliśmy chyba najgorszą do tej pory rozmowę, której za nic się nie spodziewałem. Zdrada? Nie, ani zdrada ani rozwód.
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: brzmi jak wstęp do rozpoczęcia historii która kończy się występem w programie Kuchenne Rewolucje.

Gastronomia to chyba najgorszy biznes dla osoby bez doświadczenia w danej branży. W ogóle piszesz o przejęciu lokalu i pracowników. Dlaczego lokal w ogóle jest do przejęcia? Jeśli biznes był nierentowny, a podstawą marzeń żony jest wiara, że jest w stanie go zmienić jak dziewczyna toksycznego faceta to nie wróży temu sukcesu.
  • Odpowiedz
@oddajciemikontozlodzieje: prawda jest taka, że ten lokal jest bliższy piekarni niż restauracji. Za 40 złotych możesz mieć pełną włoską pizzę w Po Kawałku w Batorym i nie potrzebujesz do tego żadnego okienka Lunchowego. Do tego dostajesz pizzę dopiero co wyciągniętą z pieca, a nie podgrzany kawałek który mógł leżeć na ladzie do kilku godzin.

Już wolę ketili puri, gdzie ich wypieki rzeczywiście są za taką cenę wypakowane mięsem. Szczególnie że
  • Odpowiedz
Czy w waszej okolicy też coraz więcej biznesów zamyka się w poniedziałki? U mnie już jedna burgerownia, bistro i barber XD

Strasznie w---------y trend. Nie dość że mamy od lat pisowskie niedziele, to teraz jeszcze nawet w poniedziałek nie można iść z marszu do wielu miejsc bez sprawdzania czy otwarte XD

Z drugiej strony, jakbym miał możliwość zdecydować czy chce mieć w wolne w pisowską niedzielę czy normalny poniedziałek bym się nie
villager - Czy w waszej okolicy też coraz więcej biznesów zamyka się w poniedziałki? ...

źródło: image

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Fajne czasy mamy...
Przed kovidem obiad 14-16zł + zupa 7zł - zestaw dało się kupić nawet za 15zł (danie dnia + zupa)
Po kovidzie obiad ok 20-25zł + zupa 12zł - wychodziło ok 30-35zł za zestaw

Ostatnio byłem na weekend wyjazdem w 4 osoby - 2 knajpy w małej mieścinie
Opcja1 - pominąłem bo ceny zniechęciły. Schabowy + 2 ziemniaki + jakiś dodatek 62zł / żurek 25zł (lub inna zupa - 23zł) jak ktoś weźmie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artem17: Minimalne wynagrodzenie w 2019 roku wynosiło 2250 zł brutto

Dla przypomnienia: od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4 806 zł brutto miesięcznie

Na temat cen w uk, nie wypowiem się merytorycznie bo ciężko powiedzieć co znaczy top. Ale byłem na weekend i wydałem więcej niż 1000zl.
  • Odpowiedz
Klienci GASTROmafii to naprawde naiwniacy.

Ida do rystauracji i placa np z stejka z ryzem 100-150pln i czekac po 15-30 min
gdzie to samo w domu by kosztowalo 40pln i zajelo by 20 minut ugotowanie,jeszcze by zostalo na drugi dzien,

Jakos jak ide do mechanika i wymienia mi rozrzad w silniku to zaplace np 1000pln i elo.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: patrząc w ten sposób, to tak, naprawa samemu może wyjść drożej. Ale jak już masz garaż i zgromadzisz podstawowe narzędzia to potem wychodzi taniej.

Co do restauracji musisz zapłacić za pracę wielu ludzi, którzy przygotowali ten posiłek i podali pod nos. Dodatkowo miejsce nie jest za darmo i dzierżawa lokalu sporo kosztuje.
  • Odpowiedz
@adamsowaanon: Jeśli myślisz o perspektywie oszczędzania i zaspokojenia głodu, to tak, tylko wlicz w to czas na zdobycie zesonowanego mięsa, kompetencje robienia steka.

ALE (i najważniejsze)

W chodzeniu na steka nie chodzi tylko o zaspokajanie głodu. A o co? Zgadnij...
  • Odpowiedz
Miasto Gdańsk chce wydzierżawić lokal na 10 lat za 40k miesięcznie. I wy się dziwicie, że w Polsce są takie ceny w restauracjach? Przecież to w dużej mierze wina czynszojadów. U mnie na osiedlu jedna restauracja padła, bo czynszojad podniósł im czynsz, a potem 2 lata stało to puste. Chłop wolał nie zarabiać niż się dogadać. Taka to mentalność: wycisnąć jak cytrynkę. Teraz przyfarcił, bo przejęła młoda ekipa, która robi wyjątkowy serwis
NadwornyPanicz - Miasto Gdańsk chce wydzierżawić lokal na 10 lat za 40k miesięcznie. ...

źródło: image

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

U mnie na osiedlu jedna restauracja padła, bo czynszojad podniósł im czynsz, a potem 2 lata stało to puste. Chłop wolał nie zarabiać niż się dogadać.


@NadwornyPanicz: U mnie na osiedlu była taka pizzeria. Chłop latami narzekał że ma wysoki czynsz, że właściciel nie chce mu sprzedać on by chętnie kupił, że nie opłaca mu się w to inwestować itp. W międzyczasie postawił sobie drugi lokal, już w pełni swój.
  • Odpowiedz
W każdym lokalu menu na 8 stron, bo zachodni/południowy model w którym masz krótka i najczęściej stałą kartę absolutnie się nie sprawdza


@Bestia_z_Jellystone: To mnie zawsze dziwi, chociaż znam parę miejsc mających krótkie menu i zazwyczaj są zapchane pod korek. Wolę iść do knajpy serwującej jakieś typ jedzenia niż wszystko od a do z bo zazwyczaj jakość jest wysoka, a ceny przystępne jak na polskie jadłodajnie.
  • Odpowiedz