Po pracy nie mają już siły na życie. Tylko 13 proc. Polaków zachowuje energię

Po pracy tylko 13 proc. pracujących Polaków zachowuje energię, by w pełni zaangażować się w życie domowe, wynika z badania ARC Rynek i Opinia. U 46 proc. respondentów złe samopoczucie po pracy negatywnie wpływa na relacje z bliskimi.
z- 66
- #
- #
- #
- #
- #
- #
















Rachunek za wodę przyszedł mu taki, że odłączył nam potem ciepłą wodę do mycia naczyń
Przecież sporo osób ma emeryturę, z tych co pracowało za "czy się stoi czy się leży".
Jestem ciekawa który z naszych dziadków pracował 9 godzin w sklepie połączonym z punktem odbioru paczek, pocztą, piekarnią, gastronomia i punktem zwrotnym dla butelek.
Przecież gdyby ktoś z dzisiejszych lat – średni pracownik – transportował się w czasie do tamtych lat... To by z trzy biznesy rozkręcił. Jeszcze by czasu zostało na domowe obowiązki.
Godzina na zaśnięcie, 8 godzin snu.
Godzina żeby się ogarnąć i dotrzeć do roboty.
8 lub 9 godzin pracy.
Wracasz – godzina.
Ile ci zostaje na życie
Zacne praktycznie tylko wtedy kiedy telewizor szumi, albo coś mi tam gra.
Partner z kolei nie zaśnie jeżeli ma jakieś bodźce.
I weź to jakoś pogódź.
Takie coś przysługiwało tylko lekarzom
208h/mies w sklepie, więc +0,5h do roboty, a bardziej 1h bo niedomagam ze zmęczenia.
Problemy z zaśnięciem, to dolicz sobie nie 7-8h (nigdy tyle nie śpię, prędzej 8-9,5h) a 10, bo zanim zasnę mija z godzina, czasem dwie leżenia.
Jakieś jeszcze "mądre" rady?
Nie mówiąc ile rzeczy się pomiędzy zrobi w domu.
Nawet rosół można nastawić w wolnowarze...