Taka prawda, jak ktos uwaza inaczej to ma mentalnosc niewolnika i jest oglupiony przez korporacje #polityka #praca #takaprawda
źródło: HQwTE4LWoAAcBC0
Pobierz
źródło: HQwTE4LWoAAcBC0
Pobierz
źródło: meh2f7b5y0mh1
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Typ odkrywa, że przystojny facet może mieć powodzenie u kobiet mimo odmiennych poglądów i zamiast wyciągnąć z tego wniosek "atrakcyjność ma znaczenie”, robi sie z tego teorię spiskową o kobietach XD
Panowie, to nie jest teoria spiskowa. Po prostu istnieją ludzie, których ktoś uważa za atrakcyjnych. A jeśli Wasza strategia życiowa polega na znalezieniu jednego powodu, dla którego kobiety Was nie chcą
Natomiast wykopowy model relacji często wygląda tak:
„Kobiety mnie nie chcą -> jestem brzydki, bo natura mnie skrzywdziła -> mam złe poglądy, więc kobiety mnie odrzucają -> kobiety są złe -> społeczeństwo jest s---------e”.
I cykl zamknięty.
Dokladnie
Nie istnieje "kod na kobietę”, tak samo jak nie istnieje uniwersalny kod na człowieka. Możesz być atrakcyjny, mieć kompletnie inne poglądy i nadal komuś się podobać. Możesz też być idealnym Chadem według internetowej tabelki i być społecznie tak drewniany, że rozmowa z Tobą przypomina oczekiwanie na aktualizację Windowsa.
PUA sprzedaje ludziom wizję, że wystarczy nauczyć się odpowiednich przycisków, żeby sterować drugim człowiekiem. A potem zderzenie z rzeczywistością i
Jeśli przekaz obrazka brzmi tylko "brzydki facet może być odrzucony niezależnie od poglądów”, to okej trudno się z tym specjalnie kłócić.
Ale z tego nie wynika, że atrakcyjność = automatyczne powodzenie ani że poglądy, charakter, sposób bycia czy chemia między ludźmi są kompletnie nieistotne.
"Wygląd ma znaczenie” ≠ "wygląd jest jedyną zmienną”
Co do PUA - tu nadal podtrzymuję to, co pisałem, tylko faktycznie źle połączyłem to z konkretnym
I chyba największym problemem PUA jest to, że próbuje zamienić relacje międzyludzkie w instrukcję obsługi: "powiedz X, zrób Y i kobieta zareaguje Z". Szkoda tylko, że człowiek nie jest NPC-em z gotowym drzewkiem dialogowym.
Zagadanie do kogoś samo w sobie nie jest przecież złe, ale umiejętność zaakceptowania "nie, dzięki" jest chyba ważniejsza niż znajomość 50 technik podrywu. A poznawanie ludzi przy okazji wspólnych zainteresowań faktycznie daje