#pracawzabce
Rozkładam jakieś suple w szklanych butelkach, cena to jakieś 5,5 za słoiczek, bodaj w wielosztuce.
Takie tam g---o drogie multiwitaminowe.

No i klient w trybie stealth nagle zadaje mi pytanie:
- który jest najsmaczniejszy?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pracawzabce
- a jest dzisiaj ta promocja, że drugie to taniej za dwa?
- ?????
(Chwila rozmowy, babka się w kolejkę wciela i rozmowę z klientem odnośnie fascynującej aplikacji, tymbarków koktus aloes winogrono, rogalików wędka i ciastek oreło)
- jaka promocja dokładnie.
- no że drugie tam gratis.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pracawzabce
Odbierają paczkę, mówią że jest za mała, że jest połowa tego co ma być, że oni chcą ją otworzyć.

Informuję że ja z tym i tak nic nie zrobię, bo ja tylko paczki wydaje i nie zajmuje się ani reklamacjami ani niczym innym.
Te kwestie wysyłek i niezgodności towaru z tym co zamawiali powinni zgłaszać do firmy, a nie do mnie.
- ale jak to, przecież pani ma tę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Bonnie_Springs: no generalnie to tak, najgorzej jak nie ma ich marki papierosów i się zastanawiają jak to może być takie trudne że przecież to tylko jedna marka papierosów dla nich żeby pamiętać i co w tym trudnego.

Ale mamy też stałych klientów którzy sami pracują w sklepach i potrafią taką osobę z----ć od góry do dołu.

Najlepsza jest jedna klientka z którą chwilę pracowałam.
O panie co się tam odwala
  • Odpowiedz
  • 1
@Soothsayer: nie trzeba, ja od razu się uruchamiam.
Byle zrzucić z siebie frustrację i nie trzymać tego do powrotu do domu, na sprzedaży Jak powstała na jakieś g---o to faktycznie musiałam mieć cierpliwość.

Ale jak klient zaczął za dużo opowiadać to przerywałam to często jakimś głupim tekstem, na przykład zaczął opowiadać się o swoim samochodzie i o tym jak to go naprawia to żeby szybko uciąć temat spytałam się czy
  • Odpowiedz
#pracawzabce

Wiecie jak wygląda tam praca w niedzielę? Wylogowujesz się z kasy i zostajesz godzinę po czasie żeby wrzucić w półki wszystko co się sprzedało, bo sklep nie może zostać pusty.
A do końca dnia masz kolejkę i nie odchodzisz od kasy, więc sklep jest po prostu wybrakowany.
Oczywiście na wstępie trzeba też umyć podłogę i posprzątać, bo jest zabłocona, a stojąc ciągle przy kasie nie masz do tego żadnych warunków
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pracawzabce

Co się odwaliło xD
Mała kolejka młodziaków, ostatni robi zakupy.
Wypada 21:37, stare panie szukają w tym czasie taniego produktu w Żabce. Znalazły jakieś dwa po 3 złote, co chyba jest jakimś systemowym błędem cenowym, ale dobra nieważne.
Moje ADHD, oczywiście na głos: o, 21:37 jest.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@CCH5OH: też regularnie sobie śpiewam coś w tej Żabce i tylko czasami się pytają co to za piosenka. Najlepsze jest to że każdy zna ten utwór, ale kiedy nie śpiewasz refrenu to nagle nikt nie wie co to za piosenka
  • Odpowiedz
#pracawzabce
Pojawił się pan romper, niestety gorzej się czuje.
Standardowo zanoszę mu zakupy i biorę portfel, wyciągam 30, wrzucam 5, chowam mu portfel do kieszeni, zapinam plecak, wkładam puszki do plecaka, oddaje.

Mój ulubiony klient ma się dobrze.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Aaso: nie kochanieńki, 3 miesiące szukałam jakiegokolwiek zatrudnienia.
Wyjmij czasem głowę z d--y, Polska to nie tylko Warszawa.
To że ty miałeś szczęście w życiu nie oznacza że każdy miał te szczęście w życiu, bo są osoby które mogły podjąć te same decyzje to ty, starać się bardziej, a przez ich położenie w życiu albo brak odpowiednich znajomych wylądowały w zupełnie innym miejscu.
  • Odpowiedz
#pracawzabce
Cyklu: emeryt narzeka na emeryturę.
Starcza jej ledwo na leki, codziennie wpada po małpkę i p-------y, no ale wiadomo, źle bo nie starcza na leki to się pytasz – Ile wynosi taka emerytura?
Podaję ci kwotę wyższą niż zarabiasz ty.
A ty jeszcze wynajmujesz sobie od emeryta, bo często to właśnie oni mają własnościowe. Mówisz więc szanownemu lub szanownej osobie na eneryturze, że to bardzo wysoka kwota, zresztą ma
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cozwykopem: Śmiało pracuj. Z takim podejściem za niedługo zostaniesz tam kierowniczką. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

nie miałam ochoty na tłumaczenie świata podstarzałym dorosłym odpornym na wiedzę, którym świat odjechał i nie wykazują żadnej woli na edukację
  • Odpowiedz
#pracawzabce
Niedziela, nie ta, ta tuż przed fala upałów.
Przychodzi kolej na młode dziecko, o nieco szerszej tuszy niż standardowo. Lubię go, bo nikt jest bardzo i kulturalny. Jego rodzice są na +, widziałam ich i dziwnym trafem zawsze jak mówią "nie" to się to nie kończy awantura ani płaczem.
- hot doga.
- duży, mały?
- nie no duuuuży.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pracawzabce
Prohibicja wprowadziła pewne ograniczenia w zakupie alkoholu, a mianowicie nie można sprzedać go nawet sekundę po 22.
System blokuje sprzedaż już parę minut wcześniej.

Oczywiście wszystkie zmiany zahaczające o 22 świeżo po wejściu tych zasad przypadają na najnowszego robola, spoza "kliki" rodzinnej; więc 3 dni tłumaczenia, że alkoholu po 22 "niet" przypadają na mnie.
- jedna chciała zostawić coś w zastaw (co? Siebie?);
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cozwykopem: dzięki! Lubię poszerzać horyzonty o takie sytuacje. Nigdy nie pracowałem w sprzedaży i w głowie mi się nie mieści, jaka holota żyje w tym narodzie. Żabka zdaje się wyjątkowo skupia najciemniejszy element.
  • Odpowiedz
@Bonnie_Springs:asz trochę, bo miałam dostawę do rozładowania na południu, w sumie to dwie k skończyłam koło 18 to rozkładać. Wiadomo, klienci, sklep, p--o, lodówka, głupie pytania i jeszcze rozładowywanie chłodni żeby się nie stopiło nic tam
  • Odpowiedz
#pracawzabce
Kłócę sobie pod kasą i zbieram luźne paragony i śmieci do śmietnika, piec obok uruchomiony, standard.
Nagle podchodzi jakiś koleś koło 50 i drze na mnie ryja
- COOOO NIE LASKA KLIENTOWI ODPOWIEDZIEĆ?
O co chodzi?
- K---A PYTAŁEM SIĘ CZY TO JEST LODÓWKA.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pracawzabce
Już powoli poznaje stałych klientów.
Jak zwykle ktoś mi mówi że jestem ich ulubiona kasjerka, jeden ciężko schorowany klient daje mi portfel do ręki żebym sama wyciągnęła pieniądze i resztę dała i pakuje mu zakupy.
Imion oczywiście nie znam, więc mają ksywki.
Henken Muller -kulturalna osoba, ogarnięta, bardzo lubiana. Wpada -robi zakupy - wypada.
Romper dwunastka - na spokojnie, o dzień dobry, a może żarcik chce pani?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Matii323: np. Przychodzi babka z napisanym odręcznie bazgrolem na paczce, że nadać chce. Na paczce oczywiście recyklingowanej jest już inna naklejka; po paczce co przyszła do niej.
I mówi, że chce nadać.
Mówię: nie ma takiej opcji, nie ma kodu, nie wydrukuję naklejki, bo nie mam jak.
- ale ja już w Żabce tak zostawiałam.
- nie mam drukarki do naklejek. Więc nie ma kodu do skanowania dla kuriera.
- mam
  • Odpowiedz
#pracawzabce
Był sobie pan.
Ubrany jak chłop. Z 50 lat na spokojnie. Głos tak męski, że mógłby w radio nadawać audycje.
- a dla pana?
- jestem kobietą.
- a ok, nie wygląda pan. - wszyscy z kolejki patrzą się na gościa, a ten... Zaśmiał się i wyszedł.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach