W której dzielnicy Lublina najlepiej kupić mieszkanie?
Zastanawiam się nad kupnem mieszkania i jedną z opcji, które mam na oku jest 60m^2 na Bronowicach, konkretnie ulica Wrońska od dewelopera MAK DOM.
Może jest tu ktoś, kto tam mieszka i chciałby podzielić się swoimi doświadczeniami?
Chętnie też posłucham innych mieszkańców Lublina i ich doświadczeń.
Może w ogóle nie patrzeć na rynek pierwotny i zacząć rozglądać się na wtórnym ze względu na ceny?
#
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Glopper: wrońska to blokowisko, nie wygląda zachęcająco, poza tym niedaleka okolica to jeszcze trochę pato. Pytanie, na czym Ci zależy
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@Glopper: ale ma być blisko czego? Centrum? Tam się już nic nie dzieje. Dojazd na Wrońską w godzinach szczytu to dramat, z jednej zakorkowana DMM, z drugiej lotnicza i fabryczna, okolica troche pato, głośno bo obok same dwupasmówki i aktywna linia kolejowa.
  • Odpowiedz
✨️ Czy życie singla naprawdę jest drogie?
Nie rozumiem tego narzekania na ceny #nieruchomosci przecież nikt normalny nie bierze kredytu sam. Nie wiem czy wam social media wmówiły czy kto że życie singla to jest fajne, mnóstwo kasy i sielanka ale życie w pojedynke nigdy nie było opłacalne. Moi rówieśnicy dawno wzięli kredyty na mieszkania i nikt nie narzekał na ceny, dlaczego? Bo dzielone na pół raty nagle są opłacalne.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To właśnie tutaj swoje dzieciństwo spędzała Maja Chwalińska.
Na tych kortach stawiała pierwsze tenisowe kroki, tutaj rodziła się pasja do sportu i marzenia o wielkich sukcesach.
Dziś miejsce, które przez lata tętniło życiem, popada w ruinę. Korty zarastają, teren jest zaniedbywany, a w ich miejscu ma powstać kolejny blok w ramach inwestycji TBS.

Podczas malowania tego muralu dziesiątki mieszkańców podchodziły do mnie z jedną prośbą: nagłośnij tę sprawę.
Jeszcze kilka lat temu dzieci grały
4pietrowydrapaczchmur - To właśnie tutaj swoje dzieciństwo spędzała Maja Chwalińska. ...

źródło: 717400604_1342850717943543_2760572124928147337_n

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

TL;DR: Zastanawiam się skąd biorą się absurdalne różnice między cenami ofertowymi i transakcyjnymi na rynku pierwotnym. Próbuję przygotować się do negocjacji w sprawie zakupu.

Przymierzam się do zakupu nieruchomości z rynku pierwotnego. Upatrzyłem sobie jedno mieszkanie i niezobowiązująco zarezerwowałem je ustnie na tydzień. Deweloper daje taką opcję, by dać czas do namysłu i podjęcia decyzji. W mieszkaniu podoba mi się wszystko poza ceną, toteż próbuję rozgryźć rynek i przygotować się do ewentualnych negocjacji.

Problem
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PRWL: Nie masz, bo w różnej fazie sprzedaży są różne ceny transakcyjne. Równie dobrze dane mieszkanie może być sprzedane na etapie dziury w ziemi czyli pewnie jakieś 2 lata przed finalnym przeniesieniem aktu własności, a data aktu na deweloperuchu będzie w tej samej okolicy co osoby które kupiły mieszkania w końcowej etapie prac.

Różny etap prac to w teorii też inna negocjacja ceny, w zależności od dewelopera.
  • Odpowiedz
Jak to możliwe, że budowanie takich placów zabaw jest w ogóle legalne? (jest?)

Minimalna powierzchnia placu zabaw dla dzieci wynosi co najmniej:
1) 1 m2 na każde mieszkanie - w przypadku gdy w budynku lub zespole budynków znajduje się od 21 do 50 mieszkań;

2) 50 m2 - w przypadku gdy w budynku lub zespole budynków znajduje się od 51 do 100 mieszkań;
Czoso - Jak to możliwe, że budowanie takich placów zabaw jest w ogóle legalne? (jest?...

źródło: image

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Te domki szeregowe to przypominają chów klatkowy, może i ładne, ale zero prywatności, upchane, mało miejsca i takie klaustrofobiczne.

Ach, ta nowocześność...

freddd - Te domki szeregowe to przypominają chów klatkowy, może i ładne, ale zero pry...

źródło: 1000060136

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@freddd: Wiadomo dla wykopka to tylko dom na zboczach hollywood hills, inaczej to się nie opłaca wyprowadzić od mamy. W kolejnych latach wjezdza ets2, zobyczycie za ile bedzie tankowac swoje spalinowe smierdziuchy i ogrzewac rudery. Taka szeregówka w mieście to bedzie rarytasik
  • Odpowiedz
✨️ Jak poradzić sobie z hałasem w nowym mieszkaniu?
Co mogę realnie zrobić? Jestem już bardzo zmęczony psychicznie.

Od dwóch lat nie mogę wypocząć we własnym mieszkaniu (nowe blok) - nowy blok, który jest perełką jeśli chodzi o położenie, pobliską infrastrukturę, ogólny design. Przed oknem mam las, ogród 60 m2 i cichych sąsiadów.

od jakiegoś czasu walczę z mieszkaniem nad sobą, gdzie ktoś wyłożył całe mieszkanie płytkami i słyszę 'okropnie' każdy krok/chodzenie/tupanie.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 6
zręczny-marzyciel-38: Oj ja wiem o czym mówisz, ja mam to samo.
Najgorsze jest to, że ludzie to naprawdę okropne barany i nie rozumieją jak uciążliwe to jest.

Nade mną wynajmują mieszkanie na pokoje, właściciele mieszkania kompletnie nie ogarniają życia więc wiesz jak to jest, jak jest majster to mówili żeby zrobił tak żeby było dobrze, majster zalał pewnie dylatacje, a płytki mają duże i tez na całym mieszkaniu.

Poszedłem do gościa co chodzi
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nic z tym nie zrobisz, nie da się tłumić dźwięków w bloku, chyba, ze chciałbyś zrobić "mieszkanie w mieszkaniu" bo dźwięk rozchodzi się każdą drogą, przede wszystkim elementami konstrukcyjnymi. Ta wełna to była kasa w błoto.

wyprowadzić się tylko można.
  • Odpowiedz
✨️ Obsesja na punkcie mieszkań w bloku w Polsce
Skąd w Polsce taka obsesja na punkcie mieszkania w bloku i to jeszcze w samiutkim centrum? Przecież w takiej klitce idzie się ukisić i nie ma co robić. Nie zrobisz grilla, ani nie posłuchasz głośno muzyki. Nawet za bardzo modyfikować mieszkania nie możesz bo spółdzielnia nie pozwoli. Dodatkowo masz hałasy sąsiadów, psy, dzieci albo non stop hałas zza okna. Większość osób które wydało
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Mieszkam w bloku. Całe życie mieszkałem w bloku. Także za granicą. Do podstawówki 10 minut na piechotę. Do liceum było dalej. Na studia i potem do pracy 30 minut piechotą lub rowerem. Komunikacją miejską tyle samo. Przedszkole dzieci 10 minut spacerem od domu. Szkoła podobnie. Sklep spożywczy - 5 minut od domu. Apteka, przychodnia podobnie. Metro - 6 minut piechotą. Zajęcia dodatkowe dla dzieci w promieniu 20 minut jazdy
  • Odpowiedz