@gabriel-szczesny2000: właśnie miałem podobną sytuację tyle, że było tylko wychłodzone i opóźnione. Poprosiłem o pisemne uzasadnienie odrzucenia żeby się odwołać, ale agentka się obraziła i powiedziała że w takim sposobie komunikacji nie może kontynuować rozmowy (przez cały czas byłem bardzo kulturalny). Jak się u Ciebie to zakończyło? Osobny przypadek nic nie zmieni, ale przy powtarzającej się sytuacji można głosić sprawę do UOKiK. Nie tak dawno temu miałem podobną sytuację na
  • Odpowiedz
@hedgecock: Odpisal drugi pracownik ze decyzja nie ulega zmianie i bez względu na kontakt nie zostanie zmieniona, przecież to jest nienormalne, najgorsze ze nie ma bezpośredniego kontaktu do firmy zeby zgłosić/skargę złożyć na kogos, to chyba celowe dzialanie zbywania i mniejszych strat
  • Odpowiedz
Na delivery w Rzeszowie dziś żniwa, brakuje kurierów, ale mało płacą. Zamówienia ciągle wpadają, ludzie zamawiają, bo gotować samemu się nie chce, ale stała się rzecz dziwna. Otóż Uber wrzucił mi zamówienie, kiedy wsiadałem do windy, a w windzie nie było zasięgu i nie dało się zaakceptować. Gdy połączenie zostało przywrócone, przez kolejne pół godziny nie wpadło nic.

Czyli platforma Uber karze użytkowników za odrzucanie zamówień.

Dziś Glovo płaciło mało, ale odrzuć 2 razy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dużo jest zamowień z na obrzeżach miasta, że trzeba np 3-4km przejechać do klienta? czy wiecej centrum?


@grand_khavatari: Kilka mi takich wpadło, że na drugi koniec miasta, raz na osiedle położone na totalnym zadupiu. Uber.

Natomiast Glovo to przeważnie krótkie trasy max 1-2
  • Odpowiedz
Serio nie ma komu jezdzic na Glovo że wydzwaniają? Ale ja mam zasadę, że jestem w pracy i nie odbieram. Poza tym telefon wyświetlił numer na czerwono jako spam ale z własnej woli sprawdziłem, co to za agent. #przegryw #glovo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podsumowanie pierwszego dnia na delivery tuż po północy:

💸 0 PLN
📱 0 zamówień
⌛ 45 minut
🚴‍♂️ 10 km kręcenia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

BTW muszę zrobić dokładniejszy research, czy namolnie reklamowany partner jest najtańszy do okazjonalnej jazdy. Na przykład w opisie jest, że Glovo pobiera opłatę 5 zł co tydzień. Nigdzie nie mogę tego potwierdzić. Być może za rozliczenie z partnerem.

Czyli za utrzymanie konta w Glovo wyjdzie 20 zł lub 25 zł za 1 miesiąc. Do tego prowizja partnera 30 zł. Brak B2B, więc tak czy inaczej musisz korzystać z partnera. W sumie 50 zł
  • Odpowiedz
Kontynuując komentarz, bo nie mogę już edytować:

W tamtych latach platformy delivery to była bańka i jak ktoś stworzył taką platformę i umiał przekonać klientów do korzystania z niej, przewidział, że aplikacje w telefonach zastąpią przeglądarki internetowe, to został biznesmenem.

https://www.forbes.pl/biznes/lech-kaniuk-radzi-jak-otworzyc-wlasna-firme-zaczynaj-sprzedawaj-rekrutuj-licz/lprbbfy

Warto
  • Odpowiedz
Też miałem w Sylwestra dostarczać szamę na rowerze, bo to jedyny dzień, kiedy są żniwa i jeszcze dopłacają za warunki atmosferyczne, ale nawet pozakładanie kont na czas mnie przerosło. WoźnyTV dziś 500 zł wyciągnął, co jest dobrym wynikiem. #przegryw

A napiszcie, czy długo się czeka na jedzenie, bo nie ma kto dostarczać i czy brakuje kurierów w ten dzień? #glovo #ubereats #pyszne
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

za tysiaka idzie znaleźć cube albo gianta


@blank36: Popatrzę, ale chyba dam sobie spokój albo jeszcze jedną szansę. Będzie kolejny wpis.

Dziś próbowałem połączyć Ubera z Glovo - niestety priorytet dostał Uber i Glovo przekazało zamówienie innemu kurierowi, czyli to tak, jakbyś odrzucił. Na kolejnej sesji się nie stawiłem, bo wleciał drugi Uber. Na razie nie dostałem
  • Odpowiedz
Pytałem już, ale nikt nie odpowiedział. Jakie jest zapotrzebowanie na kurierów rowerowych w święta, sylwestra, itd.? Jak zacząć, ale tak, aby się nikt o tym nie dowiedział poza skarbówką? Nie chcę zabierać pracy, więc będę brał najbardziej pojechane zlecenia, a cały przychód przekażę na cele charytatywne, nie wiem, może jakieś prezenty dla domu dziecka czy coś.

Gdybym miał działalność, to git, ale z tego, co mi się obiło, to i tak platformy wolą

Jeździć w święta jako kurier - just for fun?

  • Tak - zobaczysz, jak to jest 59.0% (23)
  • Nie - nie zabieraj pracy biednym 41.0% (16)

Oddanych głosów: 39

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kusi mnie pośmigać w święta i weekendy jako kurier rowerowy. Po prostu dla zabawy. Miałem już taki pomysł, kiedy wybuchł COVID-19, ale nie wiedziałem, jak się w to wkręcić i nie narobić sobie kłopotów, by nikt poza Urzędem Skarbowym o tym nie wiedział.

Ale z tego, co widzę, to chętnych do jazdy nie brakuje i jeśli mam zabierać pracę biednym, to dam sobie spokój.

Czy w święta jest sens śmigać? Restauracje raczej zamknięte, ale
SendMeAnAngel - Kusi mnie pośmigać w święta i weekendy jako kurier rowerowy. Po prost...

źródło: craiyon_000835_Pepe_The_Frog_dowozi_jedzenie_na_rowerze_g_rskim_po_mie_cie_w__wi_tecznym_klimacie

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ile średnio na rękę zarabia kurier zamówień na #glovo #wolt #pysznepl #ubereats w większych miastach?
ktoś się orientuje?
zawsze mi było głupio, że zazwyczaj nie dawałem napiwków, ale jak dziś przeczytałem, że podobno 40zł/h mają to już jakoś mniej mi ich szkoda ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Raime: znałem takiego typka, który w małym powiatowym potrafił wyciągnąć po 7500 netto tylko że wtedy jeździsz cały dzień łącznie z późnymi wieczorami i czasem weekendy + oznaczasz sobie gotowość w godzinie takiej a takiej do wzięcia zlecenia, rzucił to, bo nie opłacało sie mając auto 3.2l v6
  • Odpowiedz