Poj***ne
Książulo i jego pizza. A co z dramatem franczyzobiorców Żabki?

Książulo i Żabka? Meh... Wszyscy skupiają się na pizzy, ale zwrócicie uwagę na inną kwestie W tym samym czasie sieć mierzy się z wizerunkowym tąpnięciem przez głośne oskarżenia ze strony franczyzobiorców.
z- 142
- #
- #
- #
- #
- #













https://youtu.be/2N2EgXKzmWo?is=aLQjtK8IU7LcWjfY - stary, ale świetny wywiad.
Jeżeli jedna Żabka ma świetny zysk to na tej samej ulicy mogą postawić druga...wtedy już franczyzobiorca ma przekichane
Jeżeli masz rentowny interes to niestety Żabka może kilka metrów dalej postawić kolejny lokal, co spowoduje spadek sprzedaży i bankructwo właściciela.
Zbankrutuje? Znajdą kolejnego na jego miejsce, który nie wie co podpisuje i wpierdziela się w piramidę finansową.
Podesłałam wywiad w tej kwestii w podpiętych linkach.
Tylko mój wpis nie jest o tym, czy Książulo dobrze skapitalizował swoją popularność, ale o tym, z jaką firmą zdecydował się związać swój wizerunek.
Można jednocześnie zrobić świetny interes i narazić na szwank wiarygodność, którą budowało się wcześniej. Jedno drugiego nie wyklucza. 💕
Tak samo z promocjami w żabce - franczyzobiorca ma obowiązek kupna towaru z magazynu z Żabki - kupuje, np. batona za 6 zł sztuka.
Żabka daje promocje - 2 batony w cenie jednego i jesteś w d**ie.
Niby Żabka zwraca potem te kwoty w VAT, ale jest to opóźnione w czasie oraz kwoty często się nie zgadzają.
Dokumentów i promocji jest tyle, że franczyzobiorca nie jest
Zależy mi tylko na dyskusji i wymianie myśli w tej kwestii ☺
czy miał prawo spieniężyć swoją popularność — oczywiście, że miał — tylko gdzie znajduje się granica między monetyzacją wizerunku a wartościami, dzięki którym ten wizerunek stał się tyle wart? 🤔🤔
A przecież Książulo zbudował sporą część swojej
Wyboru żabki na partnera biznesowego przez osobę, która buduje swój wizerunek na wiarygodności i prześwietlaniu biznesów.
Kawał dobrej roboty! 💪💪