Za równowartość mieszkania w mniejszym mieście (400tys. zł) kupić traktor i inne maszyny czy właśnie mieszkanie. Chłop ma dylemat bo mieszka na wsi i jakieś tam gospodarstwo ma, wiadomo, lepszy, większy sprzęt by się przydał ale nie jest konieczny bo tym co mam daje radę co roku obrabiać pola (nowszym sprzętem byłoby wygodniej i szybciej) ale z drugiej strony gospodarka to hobby bo nie przynosi jakiegoś super zysku. Z roku na rok

iquiet






