Typowa polka w pigułce:
Ma faceta od 10 lat. Stabilnego, lojalnego, który jej nie zdradza, nie bije, nie znika na tygodnie i nie robi psychicznych jazd. Wszystko „dobrze”. Dom, spokój, czułość, wspólne życie. Zero dramatu.
I właśnie dlatego jest nieszczęśliwa.
Bo jak nie ma już motyli, adrenaliny, napięcia, uczucia „czy on mnie jeszcze chce”, to nagle okazuje się, że miłość to za mało. Trzeba jeszcze „pożądania”, „iskry”, „emocji”. A jak ich nie
Ma faceta od 10 lat. Stabilnego, lojalnego, który jej nie zdradza, nie bije, nie znika na tygodnie i nie robi psychicznych jazd. Wszystko „dobrze”. Dom, spokój, czułość, wspólne życie. Zero dramatu.
I właśnie dlatego jest nieszczęśliwa.
Bo jak nie ma już motyli, adrenaliny, napięcia, uczucia „czy on mnie jeszcze chce”, to nagle okazuje się, że miłość to za mało. Trzeba jeszcze „pożądania”, „iskry”, „emocji”. A jak ich nie

















