@NeonShade: Potrzebne na zaraz: - społeczny shaming influencerów - podatek katastralny i widełki cen wynajmu, pewnie chłop też w beton inwestuje swoje pieniążki - podatek cyfrowy, żeby ze źródła całego zła, czyli social mediów, skapnęło trochę do budżetu państwa
Nie mogę już spać, to napiszę wysryw na wykopie. Mam 27 lat i jestem chyba jedyną osobą, która nie jest w stanie zgodzić się na takie życie jakie ma większość ludzi. A mianowicie dostaje p-------a w #praca jakąkolwiek ona by nie była. Nie jestem w stanie znieść tego, że zajmuje ona cały dzień i ledwo starcza mi na przeżycie. Przez te wszystkie lata próbowałem jakoś ominąć system, ale kończą mi
@JaTuTylkoPatrze123: Może na drugą kadencję by coś podziałał - ale na razie zapowiada się, że dżina może zastąpić gówniany Midas Sasin z ekipą. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@23kulpamens: No ja też tak uważam, moje konkrety/życzenia na pierwszą kadencję były takie: - nie o---------ć w sprawie muru na granicy z Białorusią; stanowcze nie dla nielegalnej imigracji - odebrać TK z rąk PiSu i rozliczyć aferę z Pegazusem (to powiązane) - podziałać coś z przywróceniem co najmniej kompromisu aborcyjnego i wprowadzeniem związków partnerskich (ze świadomością, że Nawrocki i tak to zawetuje) - dalej inwestować w wojsko, wejść w program
- Ojciec robi r--------l w szpitalu bo myślał, że jego dziecko nie żyje, bo konowały odesłały jego żonę w ciąży do domu - Razemki reklamują protesty aborcyjne 22 października.
W sensie ja rozumiem sam protest aborcyjny w ramach przypomnienia, że to ważna dla społeczeństwa sprawa, ale te demonstracje są wymierzone... w obecny rząd. Ten, w którym jest konsensus co do powrotu do kompromisu aborcyjnego i dekryminalizacji aborcji. Nie w prezydenta czy PiS. xd
tak szukam jakiegokolwiek info o tej "lewaczce pod sklepem we Francji" i nic zupełnie nie da się znaleźć, że w ogóle jest lewaczką, jedyne co znalazłem, to fakt, że krzyczała, że "to nie jest celem" (it's not the cause) i wygląda raczej na uczestniczkę protestów.
Czyli powiedzenie sprzed lat wciąż aktualne - kiedy poznać, że prawak kłamie? kiedy rusza ustami
Ja się nie uważam za prawaka i nie obchodzi mnie, czy ta babeczka jest lewaczką, czy prawaczką.
Problem z lewicą polega na tym, że jej radykalni zwolennicy mają jakieś rozdwojenie jaźni. Mówisz o tym, że prostaczkom (w domyśle prawakom) niewiele potrzeba, żeby chwycić za pochodnie i widły. A w Paryżu dosłownie to anarcho lewica i imigranci chwycili za pochodnie, palą budynki i plądrują sklepy. Ludzie boją się wyjść na ulicę, właściciele sklepów
Ty zdajesz sobie sprawę, że jak skompilujesz listę podobnych wydarzeń dla innych europejskich krajów, to również będzie ona długa? Bo kiedyś przemocowe powstania, na tle religijnym, politycznym czy bytowym, były dużo bardziej powszechne... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dla zwolenników lewicy na świecie (także dla niektóych w Polsce) to, co się dzieje w Paryżu, to "rewolucja" i "oni tak po prostu mają". Panie odwiedzające Paryż fotografują się z kieliszkiem winka w ręce na tle przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu rozwalających miasto i piszą, że to takie romantyczne i że pragną "prawdziwego rewolucjonisty". xd
Wiem, że to pewnie poglądy jakiejś małej części społeczeństwa, ale dla mnie to jest totalny odlot.
@thorgoth: Nie no, nie wmówisz mi, że to, co się teraz dzieje, to jest pokłosie rządów gaullistów. Od tamtych czasów minęło wiele lat, i o ile jestem świadomy, że Francja ma kolonialne dziedzictwo i siłą rzeczy jej populacja (z gospodarczym benefitem dla nich) jest "różnorodna", to jednak w czasach nowożytnych też podjęto wiele negatywnych w skutkach decyzji i nie zadbano o odpowiednią asymilację uchodźców i imigrantów.
@thorgoth: W XIX wieku czy jeszcze wcześniej brutalne powstania i p-----c były bardziej powszechne. Nawet w II Rzeczypospolitej mieliśmy bojówki na ulicach, zamachy skrajnych ugrupowań i duże napięcia społeczne. To nie była tylko francuska specyfika. Dzisiaj mamy już inne czasy i w większości cywilizowanych miejsc na świecie takie rzeczy się nie dzieją. To nie jest normalne, że kilka razy w roku w dużych miastach są zamieszki. Gwarantuję ci, że większość
@thorgoth: Ja też mam taką nadzieję. Niestety prawicowa rewolucja może się negatywnie skończyć dla Polski - czy to ta wewnętrzna, czy europejska. Dlatego uważam, że tym bardziej trzeba adresować takie wydarzenia, jak te w Paryżu i obawy ludzi, bez moralizowania i zakładania klapek na oczy.
No nie powiem, że zaskakujące dla mnie. Człowiek zwraca uwagę tylko na najdroższe auta które mija i najbardziej wypasione chaty, a ponad 1/3 obywateli żyje poniżej granicy ubóstwa.
Często się widzisz te sceny w biedronce jak to ludzie przy kasie wykłócają się o złotówkę różnicy w cenie czegoś tam, albo pary się kłócą ze sobą o to dlaczego jedno czy drugie wzięło zbyt drogą paczkę szynki czy kabanosów, ale jakoś to
Tymczasem Eurostat raportuje, że 15... procent a nie milionów Polaków żyje w ubóstwie. To jeden z niższych wyników w EU. Łykacie jakieś g---o raporty mające zrobić szum zupełnie bez popity.
Polski ustawodawca w wielu innych ustawach celowo używa zwrotu „w obecności”, kiedy zależy mu na fizycznej bliskości osób. Gdyby intencją twórców prawa było zmuszenie sędziego i prezydenta do stania obok siebie w jednym pomieszczeniu, w ustawie znalazłyby się słowa „w obecności”. Skoro ich tam nie ma, traktowanie fizycznej nieobecności (szczególnie losowej lub wynikającej ze złej woli) jako blokady dla funkcjonowania państwa jest błędem interpretacyjnym.
Przecież oni se specjalnie tak tę ustawę napisali, żeby w razie gdyby prezydentem został taki Trzaskowski, móc zastosować taki sam myk jak PO. Gdyby tak zrobili, to wyborcy PiSu i Konfiarze nazywaliby to geniuszem Kaczyńskiego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To jest bardzo proste do wyjaśnienia. Konstytucja mówi jasno, że prezydent podpisuje ustawy i żeby jego podpis nie był wymagany, 2/3 sejmu musi odrzucić weto. Jeśli chodzi o TK, to Konstytucja w całości kompetencje jeśli chodzi o wybór sędziów daje Sejmowi RP. O ślubowaniu wobec prezydenta mówi ustawa, która doprecyzowuje sposób pracy TK. Po pierwsze, tam nie ma nic o tym, że prezydent weryfikuje wybór sędziów. Po drugie, to ustawa PiSu, o
Dokładnie tak. Ogólnie to PiSowcy (np. członkowie mojej rodziny) tak naprawdę jak podrążysz mają w dupie prawo czy porządek i są w stanie wybaczyć swoim wszystko bo "Tusk to Niemiec, a Peło kradnie bardziej". Zresztą umówmy się, żeby tolerować Republikę to trzeba być serio chorym psychicznie albo w c--j cynicznym.
Za kilka tygodni będzie klasyk - Pani redaktur, zwołali pod TK, my przyszli, namawiali na atakowanie Policji, użycie siły, wyzwiska. A teraz przyszły wezwania i za obrońców i dojazd do sądu samemu trzeba płacić. #bekazpisu #polityka #bekazprawakow
Włączyłem dziś Republika TV. To co zobaczyłem przypomina patostreamy. I nie mówię o merytoryce bo to całkiem inna historia, tylko to co zobaczyłem na ekranie. Ilość rozpraszaczy przebija wiele kanałów z YouTube: 3 kody kreskowe, jakieś figurki, futerał, czapka MAGA, logotypy... Brakuje jeszcze w rog
Obserwuję na insta profil Martyny Wojciechowskiej i przez to czasem pojawiają mi się posty współpracujących z nią projektów/fundacji, np. Młode Głowy, jak na obrazku.
Moim zdaniem taki przekaz i ta wszech panująca dyktatura pozytywności to jedna z przyczyn tego, że ludzie, a zwłaszcza młodzi mężczyźni, są coraz bardziej samotni. Nie uważam, że to się dzieje na taką skalę, żeby już to nazywać epidemią, no ale problem ewidentnie jest, a jako odtrutkę dostajemy
Abstrahując od całej otoczki redpillowo-przegrywowej posta, to zgadzam się - te akcje to wciskanie totalnego bullshitu młodym chłopakom. Skręca mnie z żenady jak widzę, że laski, z którymi kiedyś randkowałem, repostują np. w Dzień Chłopaka takie posty, bo wiem, że to się w żaden sposób nie pokrywa z ich zachowaniem i oczekiwaniami. Generalnie w życiu nikt nic nie musi. Możesz być biedakiem, pośmiewiskiem, przegrywem, p---ą - ale to wszystko ma konsekwencje, o
( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
- społeczny shaming influencerów
- podatek katastralny i widełki cen wynajmu, pewnie chłop też w beton inwestuje swoje pieniążki
- podatek cyfrowy, żeby ze źródła całego zła, czyli social mediów, skapnęło trochę do budżetu państwa