Pamiętam jak się kiedyś zjaraliśmy z ziomkami i jeden typ zaczął gadać, że się da kota wytresować żeby przechodził przez ulicę i się z nami o to wręcz kłócił ubakany, więc został tak przeokrutnie obśmiany na cały wieczór, że się zapadł w sobie.

Dzisiaj z 15 lat później jadę samochodem dosłownie 100m od domu na którego balkonie działa się ta historia i co widzę?

Jedzie baba na rowerze, po obu stronach pasów z wysepką
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bizonsky: Da się wytresować kota, widziałem na własne oczy 2 takie przypadki u siebie w mieście. Przykładowo koleś był na spacerze z kotem, kot trochę się od niego oddalił, facet powiedział "Daisy stój, siad", i kot to wykonał od razu. To wszystko kwestia wychowania, psa tresujemy od razu, od szczeniaka, a z kotem mówimy "hehe, to tylko kot" i 99% ludzi nawet nie próbuje go ułożyć.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak ostatnio stałem na przejściu na czerwonym, kilka samochodów przejechało (bo mieli zielone), obok mnie ze 4 osoby i nagle zapaliło się zielone światło wszyscy przeszli. Potem zaszedłem do żabki jeszcze po czipsy a potem to do domu już
#heheszki #przemyslenia #truestory
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam jak ostatnio stałam na przejściu na czerwonym i nic nie jechało, więc część ludzi zaczęła przechodzić. Sama się wahałam, ale potem przypomniałam sobie tekst, że "upadek społeczeństwa zaczyna się od upadku jednostki" i grzecznie poczekałam na zielone xD

#heheszki #przemyslenia #truestory
  • 144
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wholesome #historia #rower #lekarz #pszczoly #truestory

Wczoraj, mimo kiepskiej pogody, pojechałem do lekarza na rowerze. W połowie trasy zauważyłem, że mam pszczołę na ramieniu. Próbowałem ją zdmuchnąć, ale trzymała się bardzo dzielnie. Kiedy ją strzepywałem, zaraz wracała. Próbowałem też przenieść ją na kwiatka, ale nie była zainteresowana. Wyglądała na zziębniętą i najwyraźniej chciała się o mnie ogrzać.

Dojechałem na miejsce i nie
adrninistrator - #wholesome #historia #rower #lekarz #pszczoly #truestory

Wczoraj, m...

źródło: bee-7478585_1280

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Proponuję utworzyć nitkę z historiami o największych patologiach, z jakimi osobiście spotkaliście się w publicznej lub prywatnej służbie zdrowia.

Dawajcie swoje historie: absurdy, zaniedbania, olewanie pacjenta, terminy z kosmosu, błędne diagnozy, prywatne wizyty za gruby hajs bez efektu i wszystko, co pokazuje, jak to realnie wygląda od środka.

Trochę takich historii już się przewinęło, więc zbierzmy je w jednym miejscu.

#lekarz #lekarz100k #lekarzpoz #lekarz300k
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zalozyc_bukmacherke_w_afryce: wieczorynka - diagnoza wyrostek, miałem 8 lat, chcieli mnie zostawić na noc, rano zabieg. Mama powiedziała, że przywiezie mnie rano, zawiozła mnie jeszcze w drodze do domu na prywatę do lekarza, stwierdził, że to nie wyrostek, przepisał sucharki i wodę i za 2 dni przeszło, było to jakieś 30 lat temu, więc nie wiem czy się liczy
  • Odpowiedz
Biłem się z myślami dwa dni, czy to tu dodawać, ale chyba warto.

TLDR: prywatni ludzie przez kilkanaście godzin ratowali „orła” bielika, a potem ich zasługi przypisały sobie instytucje xD

Dobra, od początku.

Jest
ff_91 - Biłem się z myślami dwa dni, czy to tu dodawać, ale chyba warto.

TLDR: prywa...

źródło: e89f54c3-be50-49e9-8c3e-f798339ccf8a

Pobierz
  • 75
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ff_91: U mnie młody bocian wypadł z gniazda kilka lat temu jak się uczył latać. I się połamał. Niedziela była. Najpierw zadzwoniłem do schroniska. Nie zajmują się takimi rzeczami. Kazali dzwonić na 112. Tam mnie przekierowali na komendę powiatową policji. I tam dostałem numer do kogoś z gminy co się tym zajmuje. Minęły dwie godziny i przyjechał ktoś z Katowic 200km ode mnie i bociana zapakował. Co do rozliczenia była
  • Odpowiedz
W Zgierzu amstaff rzucił się na policjanta. Ten w obronie własnej do niego strzelił.

Psiarze uważają, że amstaff na pewno nie chciał zrobić krzywdy i policjant powinien najpierw oddać strzał ostrzegawczy i dokładnie przeanalizować jakie zamiary ma pies, który na niego skacze z zębami. Dopiero jeśli by się okazało, że jednak amstaff atakuje (jak wiadomo ataki amstaffów nie mają miejsca praktycznie codziennie) policjant mógłby w ostateczności zagrozić użyciem gazu.

xd

#psiarze
WielkiNos - W Zgierzu amstaff rzucił się na policjanta. Ten w obronie własnej do nieg...

źródło: 1000132791

Pobierz
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos no ale gorzka prawda o stanie tego pseudopaństwa jest taka, że policjant napisze raport i to będzie koniec historii, a szary obywatel gdyby bronił się nożem (po skąd niby pistolet) to by miał prze-je-ba-ne
No, a co do psa to szkoda że tylko postrzelony, leczenie weterynaryjne powinno teraz obejmować coup de grace siekierą, ale pimpek pewnie się wyliże i jeszcze niejednego pogryzie
  • Odpowiedz
#pasta #truestory #heheszki

Jak ja k---a nienawidzę dyskotek.

Pracowałem podczas przerwy przed studiami jako obsługa na dyskotekach typu darcie mordy "cała sala z--------a" co 30 minut, już po dwóch dniach mi o------o srogo.

Krótki
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Agresywny pies rzucił się bez powodu na dziecko i poważnie pogryzł. Na filmie widać jak hycle ładują go na pakę co striggerowało psiarzy i spowodowało wielki lament nad losem pieska. Oczywiście zero współczucia dla niewinnego dziecka, które sobie tylko szło parkiem.

"Wina rodziców co nie wychowali dziecka", "dziecko musiało iść z patykiem na psy", "co ten piesek musiał mieć za życie że zaatakował!".

#psiarze #bekazpodludzi #patologiazmiasta
WielkiNos - Agresywny pies rzucił się bez powodu na dziecko i poważnie pogryzł. Na fi...

źródło: 1000132348

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj podbiła do mnie 75-letnia sąsiadka z tematem, że nazamawiała coś w internecie, teraz chcą od niej pieniędzy i pyta, czy ma iść do banku. Na pytanie, w jakim sklepie zrobiła zakupy, odpowiedziała, że „w internecie”. Kiedy dopytałem, z jakiego dokładnie sklepu z internetu obruszyła się, że normalnie weszła w internet i zamówiła, po czym dumnie pokazała mi systemową przeglądarkę o nazwie „Internet”. Jej Xiaomi aż pachniało nowością.

​Aż dziwne, że spece
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziecko się bawiło w parku kiedy nagle podbiegł do niego obcy pies i bez ostrzeżenia ugryzł w twarz.

Psiara: może piesek ma jakieś traumy! Wystarczyło "wziąć dziecko" jak widzieli, że biegnie pies!!!

Skąd się biorą takie elementy z odwróconymi hierarchiami wartości uważające, że psy z traumami bez smyczy i kagańca są ważniejsze niż dziecko i mają prawo biegać po parku i robić co chcą, a dziecko i rodzice mają na siebie uważać
WielkiNos - Dziecko się bawiło w parku kiedy nagle podbiegł do niego obcy pies i bez ...

źródło: 1000132085

Pobierz
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory #coolstory #czujedobrzeczlowiek
Wszedłem do sklepu po warzywa na patelnię wracając z pracy i zapytałem wyoranego typa w kolejce o szluge (bo czemu nie), spojrzał na mnie i powiedział, że nie ma ale mam poczekać, ok. Zawołał mnie, wskazał typa na parkingu, żeby podbić do niego i się pożegnał gadając do niego w ich języku (Rumuński) No to podbijam bo czemu nie. Wymiana spojrzeń, skaner co
Sportowa_Patelnia - #truestory #coolstory #czujedobrzeczlowiek
Wszedłem do sklepu po ...

źródło: 2286

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

na festynie na wiosce widzę dzieciaka (7 lat z klasy córki) w koszulce #asroma z Tottim, oryginał.

podchodzę do niego i mówię, ze ma świetną koszulkę z legendą i zagaduję czy kibicuje Romie.

a on, że Mama mu kazała założyć na warsztaty bo jak pobrudzi to nie szkoda.
( ͡° ʖ
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tryb_graficzny: Miałem podobną historię lata temu na Woodstocku - zagadałem do dzieciaka, bo mial koszulkę kapeli, którą lubię, stwierdziłem, że jego rodzic może być warty spożycia razem browara. Coś tam zagajam, a ten do mnie w końcu "ale ja jestem dziewczynką"
Skisłem w środku i poszedłem dalej
  • Odpowiedz
Autobus linii 116. Tylnymi drzwiami wchodzi pani lekko starsza z pieskiem. Akt pierwszy.
[Kierowca autobusu podchodzi do kobiety]
- Czy mogłaby pani założyć kaganiec? Psu oczywiście.
[Cisza]
- Jestem kierowcą autobusu, proszę, żeby założyła pani kaganiec. Psu oczywiście.
[Cisza]
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach