Kolejny dzień i kolejna historia zmagania zwykłych ludzi z uciążliwymi oskarżani, którzy wszędzie się muszą wepchać ze swoim psem. Tym razem kobieta nie mogła wejść do piekarni bo wejście zagrodziły atakujące się psy bez kagańców, a potem miała trudności żeby się porozumieć z personelem sklepu bo przebywający w środku pies tak głośno szczekał. Oczywiście baba nie mogła z nim wyjść żeby nie uprzykrzał życia innym.

Egoizm psiarzy chyba nie ma granic. Muszą
WielkiNos - Kolejny dzień i kolejna historia zmagania zwykłych ludzi z uciążliwymi os...

źródło: 1000131602

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: Pani Jolanta z RiGCZEM, konkretnie i rzeczowo pokazuje sytuacje jakich mamy codziennie na pęczki. Nie bójmy się zwracać uwagi ludziom nieodpowiedzialnym. Jeśli ktoś nie dorósł do życia wśród innych powinien doświadczać na każdym kroku ostracyzmu społecznego do momentu aż coś mu zaskoczy w pustej głowie. Dla mnie jest to niepojęte jak daleko to zaszło. Pamiętajcie że "gdy rozum śpi budzą się demony".
  • Odpowiedz
Ważne pismo przyszło do mnie, oczywiscie listonosz (a raczej listonoszka) zostawiła awizo mimo, ze w piątek wziąłem urlop i cały dzień bylem w domu. No dobra, idę z tym awizo, zapieprzam jak najszybciej z pracy (godzina w jedną strone). Jestem 17:10 u mnie w mieście, najbliższy parking 500m od poczty, zaparkowałem i biegnę. Dobiegam do poczty, chwytam za klamkę i co k---a? Zamknięte. Poczta pracuje 9:00-17:00 w kazdy dzień. No po prostu
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@nieocenzurowany88: ja po prostu chyba żyłem w błogiej niewiedzy bo nie miałem z tą s-------ą instytucją nic do czynienia przez ostatnie 4 lata i całe zycie było do 18. Pewnie anetki z poczty bardzo potrzebowały zmiany i teraz wszyscy mają p--------e tylko nie te j----e darmozjady urzędasy p--------e.
  • Odpowiedz
Kuzyn jakiś czas temu rozstał się z dziewczyną. Wjechał oczywiście klasyk z jej strony: "potrzebuję przestrzeni i czasu na zrozumienie samej siebie". Temat zamknięty, chłop przyjął to na chłodno, pogodził się z losem i po prostu robi swoje.
​Rano stwierdził, że musi przewietrzyć głowę. Ubrał buty, odpalił w sobie jakiś dziwny trans i zaczął biegać w kółko po własnym osiedlu. Mija Żabkę, śmietnik z gabarytami, paczkomat, znowu Żabkę. I tak przez bite
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: logika niczym: „po co Ukraińcy ujadali przed drzwiami wielkiej raSSiji?! Mogli im oddać cały kraj, to by nie ginęli na wojnie!!!!oneone!!”

Chodniki dla psiarzy, sklepy zresztą też, to nie trzebaby przywiązywać kundla przed lidlem
  • Odpowiedz
No co wy, dlaczego nikt jeszcze nie adoptował z palucha biednego amstaffa newtonka, który tam trafił bo pogryzł właściciela a potem wolontariuszkę ze schroniska? Nikt z was nie chce się uczyć jego granic i unikać zachowań oraz zwyczajnych sytuacji, które spowodują, że wam się nagle rzuci na mordę? Przecież to poświęcenie, które warto ponieść żeby ratować pieska. Jego życie jest warte więcej niż wszystkich pogryzionych! #pdk

#psiarze #
WielkiNos - No co wy, dlaczego nikt jeszcze nie adoptował z palucha biednego amstaffa...

źródło: 1000131409

Pobierz
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: chyba nawet największy psiarz kapuje, że pies o takiej przeszłości powinien zostać uśpiony po pierwszym wybryku? Prawda? Prawda?!

Schronisko pewnie jeszcze bierze z budżetu na to bydle kupę siana (co jest źle), albo znając życie to zbiera od obserwujących na fb (co akurat jest dobre, bo frajerów warto kosić, a psiarze to specyficzna i głupia grupa naiwniaków)
  • Odpowiedz

@WielkiNos: Niestety tu potrzebna jest konkretna zmiana w przepisach i zakazy, bo zdroworozsądkowe myślenie zawodzi. Pamiętam czasy gdzie było nie do pomyślenia żeby ktokolwiek wszedł z psem do sklepu. Widok psa przywiązanego i grzecznie czekającego na Pana pod sklepem był normą. U siebie w domu może jeść z psem nawet z jednej miski i spać w jednym łóżku, ale wychodząc do ludzi należało by zachować jakiekolwiek minimum higieny, i nie
  • Odpowiedz

DZIEŃ DZIECKA w czasie okupacji
Ten chłopiec ze zdjęcia ma dziś prawie 90 lat.
Kiedy wykonano tę fotografię, siedział na kolanach swojego wuja. Tego, którego dziś w końcu zna cała Polska. Jednego z najdzielniejszych ludzi świata w XX wieku. Dla niego, Pana Marka Ostrowskiego to był ulubiony wujek. Dla nas jest Rotmistrzem Witoldem Pileckim. Ochotnikiem do Auschwitz. Jednym z największych bohaterów XX wieku.
Przygotowując materiał o rodzinie Pileckich trafiłem do Pana Marka Ostrowskiego, który jako
Historia_Podcast - DZIEŃ DZIECKA w czasie okupacji
Ten chłopiec ze zdjęcia ma dziś pr...

źródło: M Ostrowski

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rocznik 1982 here. Miałem jeszcze komisję wojskową w liceum jak dobiłem do 18-go roku życia. Mam pewną historię z tym związaną. Otóż, miałem kolegę geja #teczowepaski i akurat tak się złożyło że na te komisję trafiłem razem z nim. Ci co byli wiedzą jak to wygląda. Bardzo szybkie badanie ale między innymi pada komenda opuścić majtki w dół, zakasłać i wtedy ci oglądają interes ( coś tam podobno chodzi żeby
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WyZeJaOlkoholikAjaNiePije: Jak pierwszy raz pojechałem do Belgii to zapytałem znajomego które p--o poleca. Powiedział że Gordon to wziąłem cały zestaw z owocowymi, platinium, czarnymi nie patrząc na procenty. Dwa wypiłem i mnie wypięło z wrotek
  • Odpowiedz
W 2008 roku jako młody chłopak spotkałem go w jednym z poznańskich centrów handlowych, stał przede mną w kolejce do kasy, jeszcze jako świeżak w Lechu. Będąc o połowę głowy wyższy od niego powiedziałem sobie w myślach, że powinien teraz zapieprzać na treningu, a nie bujać się po sklepach he he. Dziś on jest legendą światowej piłki, a ja siedzę tu z Wami. #mecz #lewandowski #truestory
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od jakiegoś czasu nachodzi mnie myśl że pewnego dnia po prostu przeszedł do Białka pewien jegomość z walizką i pewną propozycją.
I gdy Białek ujrzał walizkę zapełnioną akcjami Dino, to jako Polak, prawdziwy patriota po prostu musiał przyjąć tą ofertę.
Od tego czasu Białek robi za figuranta a portal zapełnia się kolejnymi userami "z misją" i powoli upada, bo widząc co się dzieje prawdziwe Mirki logują sie tu coraz rzadziej.

https://www.youtube.com/watch?v=PEORpjVNJQk
Trochę heheszki, ale wiecie o
4pietrowydrapaczchmur - Od jakiegoś czasu nachodzi mnie myśl że pewnego dnia po prost...

źródło: briefcase

Pobierz
4pietrowydrapaczchmur - Od jakiegoś czasu nachodzi mnie myśl że pewnego dnia po prost...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory #coolstory #przemyslenia
Miałem okazję poznać 3 lata temu 10 lat starszego gościa, który pracował i dalej pracuje w więzieniu w Anglii jako dentysta, Polak, mąż mojej dobrej znajomej z kręgów zawodowych. Mieliśmy kilka ciekawych rozmów, dały mi do myślenia. Opowiedział mi o seryjnym mordercy i kanibalu, poznał go w pracy - w więzieniu, zabił kilka osób (nie pamiętam już ilu nie będę strzelał), potem rozwalał
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dezodorant93: a jak nie igrzyska śmierci to na bank akcje w stylu Surviving the Game, The Hunt albo Hard Target gdzie mamią biednych możliwością wygrania kasy a bogaci płacą kupę hajsu żeby zapolować na nich polować.
  • Odpowiedz
Rok temu w marcu mając 4 letni związek i plany zaręczyn postanowiłem sprawdzić czy dziewczyna będzie ze mną na złe. Od pewnego dnia zacząłem być smutny, osowiały, depresyjny itd. Na szczęście dziewczyna była odpowiedzialna, więc zaczęła procedurę wychodzenia ze związku, zmian pod przyszłe życie po czym weszła mi na głowę, zaczęła po niej skakać, sprawdzać moje granice, poznała nowych facetów i zaczęła traktować jak g---o a na końcu zdradziła.
#zwiazki
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory #studia #zdrowie #coolstory
Przypomniała mi się historia ze studiów o defekcji i higienie.

Mieszkaliśmy w kilka osób w "shared house" - budynek w UK wyglądający jak dom jednorodzinny, podzielony na pokoje z łazienką i czasem aneksem kuchennym + dużą wspólną kuchnią z salonem, wszystko w nim słychać :). Popsuł mi się plastikowym bidet więc po zrobieniu dwójeczki i podtarciu myłem przez jakiś miesiąc
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dezodorant93 dramat. Ci od bidetów też mądrale a niewiele lepsi są. Ja zawsze robię lewatywę po defekacji. Nie wyobrażam sobie łazić z resztkami kału w jelicie
  • Odpowiedz
  • 1
@Wight: u siebie w robocie mam tak samo, mokre chusteczki, czy w aucie jak by mnie dwójka na trasie przycisnęła. No niestety, w Polsce niecałe 50 lat temu ludzie prawie nie mieli papieru toaletowego w domu i był niczym trofeum, symbol dostatku i luksusowa rzecz, może za następne 50 lat Polacy nauczą się myć dupę jak cywilizowany człowiek
  • Odpowiedz