Mikrofony wychwyciły słowa adwokata. Szokujące polecenie dla klienta

Podczas zeznań przed komisją Kongresu adwokat Lesa Wexnera groził mu słowami "zabiję cię", jeśli ten będzie odpowiadał na pytania zbyt obszernie. Incydent miał miejsce w sprawie powiązań miliardera z Jeffreyem Epsteinem.
z- 22
- #
- #
- #
- #
- #
- #

















@kubako:
Dokonał ofiary doskonałej. Jeżeli przewinienie (grzech pierworodny) wyrządza nieskończone zło to ofiara musi być doskonała i nieskończona, a więc musi być
Tu mamy podobną sytuację. Historia opisuje jak grzech pierworodny miał zaistnieć, ale nie ma sensu. Wg tej historii jeśli kogoś można obarczać winą za całą sytuację to boga. Zatem idąc dalej żadna ofiara nie ma
@n_____S: a podobno dusza jest nieśmiertelna - to w takim razie nie bardzo ma to sens, bo niby umarł, ale nie umarł bo przeciez dusza jest niesmiertelna, umarło tylko ciało, a to słabe poswiecenie z punktu widzenia boga. Zresztą potem i tak zmartwychwstał.
W tamtym oryginalnym wątku pisałem, że oddawanie życia z punktu widzenia boga, to tak jakbym mrugnął i powiedział że oto poświęciłem swój wzrok
@LaurenceFass: jak działa wolna wola?
@zycie_w_Jezusie: bo staram się zrozumieć rzeczy które głosicie, a nie mają sensu. A gdy próbuję się czegoś dowiedzieć, to dostaję puste słowa albo definicje niezbyt pokrywające się z rzeczywistością.
A co do komentarza, to już widzę, że to znowu jakis chat ai, więc masz rację - nawet
@LaurenceFass: no właśnie - nic to nie zmienia - dokładnie o tym właśnie mówię. Jeśli nic się nie zmienia, to nie ma mowy o poświęceniu czegokolwiek, o żadnej ofierze.
@LaurenceFass: no zmieniło się, nie tak dużo jak przy posiadaniu jednego życia. Ale w przypadku nieskończoności to tak nie działa.
Budując z tego lepszą metaforę - masz 1000 żyć, oddajesz 1 i nadal masz 1000 - bo nieskończoność nie maleje.
Co więcej,
@LaurenceFass: no to faktycznie, wielkie poświęcenie ¯\(ツ)/¯
Prawdziwe poświęcenie jest wtedy gdy poświęcasz coś wartościowego ze swojej perspektywy, a nie
ogólnie temat tworzenia metafor z życia ludzkiego w kontekście tego jak opisywany jest bóg, czy nieskończoność, jest zawsze obarczone wadami. Nie da się "zwrócić" komuś poświęconej godziny (my nie możemy, bóg oczywiście może wszystko xd), więc o czym tu tak naprawdę mówimy?
OK, powiedzmy, że poświęcając tę godzinę, jednocześnie ją sobie zwracam, tak aby niczego nie stracić (bo takie mamy założenie z definicji
@LaurenceFass: będąc bogiem? jestem pewien, że nie.