Mircy, pracuje od prawie 4,5 roku w płacach -"HR&Payroll specialist", z czego od początku roku już jako mid. Zarobki nie są najgorsze ale ta robota mnie stresuje z racji odpowiedzialności przed przełożonym, klientami, Zusem, Urzędem Skarbowym, PIP, komornikami i przez miliony zmian w prawie przez pisowską bandę.
W związku z powyższym- czy ma ktoś pomysł jak pokierować karierę aby nie cofnąć się jakoś ultra w zarobkach(obecnie ok 9k brutto) a jednocześnie zaczerpnąć
@Windasiedem: ja sobie moge wpisać w cv cokolwiek, wszak pracuje od początku w firmach outsourcingowych, problem potem byłby jednak, że nie znam programów i totalnie nie umiem księgować :d Kumaty jestem, analitycznie też całkiem mocny, wystarczy mi raz coś pokazać, dać materiały z teorią która jest podstawą do działań i mogę pracować. Często te robotę w korpo mogłaby małpa wykonywać, włącznie z tym co ja teraz robię.
@m76859: do ap/ar spokojnie możesz aplikować i sobie poradzisz, tylko właśnie może być problem z odzewem skoro nie masz żadnej styczności z księgowością
Hej mirki. Szukam opini o accenture a konkretnie jak wygląda u nich praca na b2b. Dostałem informację o terminach płatności u nich występujących + sam fakt że zatrudniają przez podfirme i zapaliła mi się czerwona lampka w głowie. Mógłby ktoś napisać coś więcej jak to faktycznie wygląda? Logowanie godzin pracy, co się dzieje jak nie jest się przydzielonym do żadnego projektu itd. #programista15k #programowanie #it #accenture #korpo #korposwiat
@marettio37 nie widziałam umowy. Jeśli masz rozliczenie na podstawie timesheet z firmy gdzie Cię wyślą i nie masz minimalnej liczby godzin gwarantowanej to jak nie masz projektu to siedzisz bez wypłaty.
W poniedziałek miałem wypłatę, ale miałem bana więc dopiero teraz mogę opisać co się #!$%@?ło u mnie w #pracbaza
Ostatniego dnia roboczego września miałem do wyrobienia 6h (bo 2h nadgodzin zrobiłem kiedyś wcześniej). Tak więc byłem w biurze na 7.00 do 13.00. Wróciłem do domu, normalnie rozpocząłem weekend, bo to piątek. No i gdzieś wieczorem zorientowałem się że nie mam portfela - został w biurze.
@vealen0 tez mogę jeździć i czasami to robię, ale w robocie moje biuro wygląda jak skrzyżowanie openspacu i magazynu części it wszelakich. Brakuje kalendarza z goła baba i był by prawie wulkanizator ;>
Był już mały HR, bezposredni przełożony, teraz dyrektorka HR.
Ktoś ma jakieś doświadczenie o co może pytać HR na takiej ostatniej rozmowie? Zawsze moje rekrutacje zaczynały się od HR, czyli czemu zmieniam pracę, jaki okres wypowiedzenia, jak z jezykiem itd. a później nie miałem z nimi kontaktu w procesie.
Będą pytać o to jakim zwierzęciem chciałbym być? ( ͡°͜ʖ͡°
kurla, chyba w koncu mnie z roboty wypieprza. dzis mi koles pisze ze mam sie skupic na rzeczach ktore niby robilem od miesiaca :D a ja dopiero dzis zaczynam..o matko...kompletnie sie wypalilem w tej robocie, glownie przez menadzerstwo i ich ch*jowe zarzadzanie.Po prostu wiem ze cokolwiek nie zrobie extra nikt tego nie doceni. Dodatkowo jedna laska ma zapedy mobbingowe, np wczoraj mowila, niby w zartach (ale jestem pewien ze ona mowila to
@ChlopoRobotnik2137: jak podejmiesz decyzję o rezygnacji, to nie odchodź po cichu, tylko zrób światu przesługę i omów z kierownictwem, przy innych pracownikach problemy. #bohaterjanuszexu
@ChlopoRobotnik2137: Taki okres chyba. Ja myślałem że we wrześniu mam urwanie głowy, bo był projekt z krótkim terminem, to teraz mam takich projektów do końca października 3. W dodatku #!$%@? mi typa z zespołu i jeszcze spadła część jego rzeczy. W dodatku do dodatku, żadna z tych rzeczy nie jest ani tym, czym się interesuje, ani w moim głównym zakresie kompetencji, więc nie dość że na 2 z 3 ekranów mam
Ehh straciłem miesiąc temu pracę, myślałem, że szybko znajdę coś nowego, a tu dupa. Szukam codziennie, wysyłam CV, robię osobne listy motywacyjne nawet do kołchozów i kuźwa nikt się nie odzywa. Rynek pracy jest #!$%@?...a kasa się kończy.
Pracuje tam od początku września czyli za mną miesiąc i 10 dni, co prawda dale się "wdrażam" I może mi ktoś wyjaśnić, bo mamy w korpo z 3 tysiące użytkowników i serio tutaj niema
Serio praca w korpo tak wygląda, że jakbym chciał to w sumie 1 pracownik zrobił by z palcem w dupie tą robotę którą robi 5 pracowników teraz?
@mirko_anonim: Zależy jakie korpo, zależy jaka pozycja. Jako administrator dostaniesz po dupie kiedy coś się stanie i pół korpo nie będzie miało dostępu do usług. A tak poza tym to gratulacje awansu zawodowego Mirku (⌐͡■͜ʖ͡■)
@mirko_anonim: ja od prawie czterech lat w jednej korpo jako inzynier IT i w tym czasie przepracowalem trzy miesiace bo brakuje projektow. praca 100% zdalna, od roku nie bylem w biurze. dnie spędzam na graniu w gry i siedzeniu na silce. uop na czas nieokreslony, niecale 9 do ręki. Nikogo nie interesuje nawet czy jestem "dostępny" w godzinach "pracy". w zasadzie to czuję się trochę jakbym neetował. odkladam sobie ile wlezie
Dzisiaj obok siebie pracuje kilka generacji. Pokolenie BB (boomerzy) to osoby urodzone w latach 1946-1964. Jest także pokolenie X - urodzeni w latach 1965-1979, pokolenie Y (millenialsi) - urodzeni w latach 1980-1999 i wreszcie pokolenie Z, zwane inaczej Generacją Z lub genem Z.
Podwyżka minimalnej zniszczy rynek pracy w powiatowej i małych miastach będą zamiast 10 pracowników 5 którzy będą musieli wykonać tą samą robotę. W urzędach na poczcie w szkole i w policji każdy będzie miał minimalna #praca #pracbaza #korposwiat #januszex
1. Daje możliwość pracy na całym świecie (jest uniwersalne i jest na to popyt) 2. Stosunkowo łatwo się tego nauczyć (np. bez wychodzenia z domu, dostępność materiałów, brak skomplikowanych uprawnień, itd.)
Moje pytanie jest zainspirowane ostatnim wpisem mireczka ze #szwajcaria i mam ogromny ból dupy, że ludzie mieszkają sobie w fajnych miejscach i robią coś ambitnego :D. Zakładam, że jeśli istnieje
Anonim (nie OP): nawet programowanie nie łapie się pod drugi punkt. To ze programowania mozna sie latwo nauczyc, nie wychodzac z domu i jest to dla kazdego to spiewka bootcampow, ale mozesz probowac, tylko nie placz pozniej ze poswieciles czas i zderxzyles sie z rzeczywistoscia. Jak chcesz pewna i dobrze platna prace (~400 PLN/h) w Polsce to mozesz isc na studia i zostac lekarzem.
Mam wrażenie że przez ten wzrost płacy minimalnej od stycznia i później od czerwca w Polsce powiatowej i na prowincji a nawet w budetowce będą redukować albo do absolutnego minimum ograniczać nowe etaty. Juz zatrudnieni będą wykonywać pracę za 2,3 osoby jak w służbie cywilnej w policji czy na poczcie. #praca #pracbaza #januszalfa #januszex #korposwiat
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Iść w stanowiska kierownicze na uczelni (i być stabilnym średniakiem), czy zaczynać nowe życie w IT (z aspiracją na bogactwo)?
Na razie jestem adiunktem i kierownikiem labu, mam 6800 netto. Wskakiwały też projekty za dużo większe stawki. Z dużym prawdopodobieństwem zostanę kierownikiem kierunku lub prodziekanem, wkraczając tym samym na ścieżkę administracyjną. Będzie 9-10k, jak dojdę do dziekana to sufitem jest jakieś 15k netto. No chyba że zostanę kiedyś rektorem
@mirko_anonim jak zaczynasz od zera to ja bym został na uczelni skoro mówisz ze ją znasz i masz to obcykane. Za jakis czas AI może ukrócić to słynne IT a nauczycieli i uczelni nadal będzie potrzeba, poza tym nie szkoda by Ci było zostawiać uczelnie i startować od zera razem z studentami filologii na bootcampie?
@mirko_anonim: ucz się sam i bierz projekty na boku, jak zacznie żreć to przejdziesz do IT. Bootcampy i start jako junior z Twojej pozycji imho nie maja sensu.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim W jaki sposób adresuje się u Was w pracy inne osoby, czy używa się feminatywów, form neutralnych płciowo, a może używa się głównie formy męskie? Czy ktoś zwraca na to uwagę, czy jest jakaś polityka w tym względzie?
W komentarzach zachęcam do dyskusji odnośnie tego, czy są np. jakieś spięcia związane z tym, albo jaka część załogi traktuje te tematy poważnie.
@mirko_anonim: szczęśliwie pracuję głównie w normalnym środowisku. Mam stanowisko Administrator IT, jak by to brzmiało po lewicowemu? Adminstratorzyszcze IT? Osoba administratroska IT?
"Stabilność" to nie jest słowo, którym można opisać postawę pokolenia Z na rynku pracy. Młodzi mają oczekiwania względem pracodawców i nie boją się o nich mówić. A jeśli firma nie chce ich spełnić, łatwo im ją zmienić, a nawet się przebranżowić. Wszystko po to, by znaleźć "wymarzone" miejsce pracy.
Zarobki nie są najgorsze ale ta robota mnie stresuje z racji odpowiedzialności przed przełożonym, klientami, Zusem, Urzędem Skarbowym, PIP, komornikami i przez miliony zmian w prawie przez pisowską bandę.
W związku z powyższym- czy ma ktoś pomysł jak pokierować karierę aby nie cofnąć się jakoś ultra w zarobkach(obecnie ok 9k brutto) a jednocześnie zaczerpnąć